Dyrektor Waśko może stracić pracę

Ewa Kurzyńska
Bernard Waśko tłumaczył się wczoraj przed marszałkiem województwa.
Bernard Waśko tłumaczył się wczoraj przed marszałkiem województwa. TADEUSZ POŹNIAK
Możliwa jest zmiana dyrektora w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym. Odwołania Bernarda Waśki nie wyklucza marszałek województwa.

- W szpitalu narastają konflikty personalne. Obecny dyrektor nie radzi sobie z nimi tak, jak powinien - ocenia marszałek Zygmunt Cholewiński.

Podczas wczorajszego posiedzenia zarządu województwa rozmawiał na ten temat z Bernardem Waśko. Jak zdradził nam marszałek, decyzja o odwołaniu dyrektora nie zapadła, ale nie jest ona wykluczona.

- Wszystko zależy od rozwoju sytuacji w lecznicy - mówi.

Oni mogą zastąpić Waśkę

Oni mogą zastąpić Waśkę

Piotr Stręk: - To jakieś plotki. Ja jako dyrektor szpitala? Nie rozważałem takiego scenariusza.

Marek Koberski: - Nic mi nie wiadomo o tym, że dyr. Waśko miałby stracić stanowisko.

Na nieoficjalnej "giełdzie nazwisk" już wymienia się jednak dwóch potencjalnych następców Waśki: Marka Koberskiego, byłego wiceprezydenta Rzeszowa, odpowiedzialnego m. in. za służbę zdrowia oraz Piotra Stręka, dyrektora rzeszowskiej Izby Wytrzeźwień, członka PiS.

Ze szpitala do Funduszu?

Rządy w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym Waśko objął pod koniec 1998 roku. Na stanowisko dyrektora WSS powołał go ówczesny wojewoda, Zbigniew Sieczkoś - dziś szef podkarpackiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia. Mówi się, że to właśnie pod jego "skrzydła" mógłby trafić Waśko, gdyby stracił stołek w szpitalu.

- To spekulacje. Choć cenię dyrektora Waśko jako menadżera nic mi nie wiadomo, aby był zainteresowany pracą w NFZ - twierdzi Zbigniew Sieczkoś.

Ewentualny następca dyr. Waśki może liczyć na zarobki ok. 10 tys. zł brutto. Tyle zarabia miesięcznie obecny szef WSS.

Kontrowersyjne rządy

Przeciwnicy Waśki przypominają, że za jego rządów zlikwidowano oddział ortopedii - najstarszy w Rzeszowie, posiadający najlepszą kadrę i sprzęt. Ze szpitala odeszło wielu wybitnych specjalistów. Brakuje lekarzy na chirurgii czy laryngologii. Wciąż trwa sądowy bój ponad 150 pielęgniarek, które walczą o wypłatę "13" za 2002 rok.

- Najwyższy czas na odwołanie tego człowieka. Byłem przez niego szykanowany i publicznie zniesławiany. Praca za jego rządów to był horror. Moje racje znalazły uznanie w oczach sądu - denerwuje się dr Jerzy Bobek, były ordynator oddziału neurologii w WSS.

Lekarz dostał w sumie ok. 100 tys. zł odszkodowania. Wypłacono je z kasy szpitala.

Deptuła chwali

Informacja o ewentualnym odwołaniu dyr. Waśki nie dziwi Leszka Deptuły, byłego marszałka.

- Gdy żegnałem się z Rzeszowem, spotkałem się z dyr. Waśko. Powiedział wtedy, że pewnie i on będzie niedługo szukał dla siebie nowych zadań - wspomina były marszałek.

Dodaje, że wysoko ceni Waśkę jako specjalistę.

- Za jego rządów przybyło w szpitalu nowoczesnego sprzętu, zakończył się spór z diasporą żydowską o część szpitalnego mienia. Przypomnę, że swego czasu Ministerstwo Zdrowia przyznało mu nawet tytuł menadżera roku - wylicza Deptuła.

Uznanie byłego marszałka dla dyr. Waśki znalazło odzwierciedlenie w nagrodzie finansowej. Za pracę w 2005 roku dyr. Waśko otrzymał premię w wysokości 17 tys. 800 zł brutto. Skąd pochodzą pieniądze na takie nagrody? Z kasy szpitala, którym kieruje nagrodzony dyrektor.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie