Działajmy, bo po koronawirusie przyjdzie nowa zaraza [KOMENTARZ]

Norbert Ziętal
Norbert Ziętal
Norbert Ziętal
Norbert Ziętal Norbert Ziętal
Do szkół wracają najmłodsi uczniowie. Na razie tylko na dwa tygodnie, nie wiadomo, co będzie później. Właśnie ta niepewność jest najgorsza dla rodziców. Oni są doświadczani najbardziej podczas obecnej pandemii koronawirusa.

Wśród rodziców najmłodszych uczniów nastroje są dalekie od euforii. Opiekunowie najmłodszych dzieci boją się niepewności. Jak tu wracać do pracy, skoro nie wiadomo, co będzie za dwa tygodnie. Dziecko w domu przynajmniej nie przyniosło choroby ze szkoły, a co będzie teraz? Obyśmy po otwarciu szkół od razu nie trafili na kwarantannę, bo u któregoś z innych dzieci w klasie wykryto koronawirusa. Znowu zawozić wszystkie podręczniki i przybory do szkoły, czy się wstrzymać?

Pomimo niezwykłego wysiłku tysięcy nauczycieli i rodziców uczniów, na dłuższą metę tak funkcjonować nie możemy. Mamy trzecią dekadę XXI wieku, a dopiero koronawirus uświadomił sporej części z nas, że komputery i Internet nie służą tylko do gier i wrzucania fotek na fejsa.

Mamy w tym zakresie sporo do nadrobienia, a musimy działać, zastanowić się, jak na nowo zorganizować nasze firmy, urzędy, szkoły, życie. Zmienić muszą się nasze domy, wygoda ustąpić praktyczności. Po obecnym koronawirusie raczej prędzej niż później przyjdzie kolejna zaraza. Obyśmy wtedy nie byli tak bezsilni, na całym świecie, jak teraz.

Polacy boją się biedy

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie