Dzień Dobry TVN na żywo z Bieszczadów

Krzysztof Potaczała
Dorota Wellman i Marcin Prokop, prezenterzy programu Dzień Dobry TVN.
Dorota Wellman i Marcin Prokop, prezenterzy programu Dzień Dobry TVN. FOT. ARCHIWUM
Telewizja TVN emituje na żywo program o Bieszczadach. Rozpocznie się o 8.30 i potrwa do 11. Cel - promocja lokalnych produktów, artystów i walorów przyrodniczych.
Dzien Dobry TVN z BieszczadówTelewizja TVN w piątek emitowala program o Bieszczadach. Cel - promocja lokalnych produktów, artystów i walorów przyrodniczych.

Dzień Dobry TVN z Bieszczadów

20-osobowa ekipa TVN będzie nadawać głównie z Polańczyka. W programie pojawią się producenci bieszczadzkiego jadła, malarze, rzeźbiarze, wytwórcy koronek, karpackich haftów itp.

Będą opowieści o Bojkach i Łemkach, a także o najbardziej znanych bieszczadnikach, którzy kiedyś porzucili życie w mieście i osiedli albo w górach, albo nad Zalewem Solińskim.

Nie zabraknie czasu, żeby porozmawiać o walorach przyrodniczych Bieszczadów i możliwościach wykorzystania tego zakątka do uprawiania turystyki, ale tej jeszcze mało popularnej, jak np. ski-tourowej. Autorzy programu porozmawiają o uzdrowisku Polańczyk, pokażą niektóre bieszczadzkie trasy narciarskie i inne atrakcje.
Wśród gości m.in. rzeźbiarz i pieśniarz Adam Glinczewski z Czarnej, były perkusista Dżemu Michał Giercuszkiewicz z Teleśnicy oraz organizator zlotów leśnych ludzi Jan Darecki z Polańczyka.

- Przez cały program będą przekazywane informacje o pogodzie i warunkach narciarskich - mówi Adam Radwański z Polańczyka, współorganizator przyjazdu TVN. - Niewykluczone, że w niedalekiej przyszłości uda się nam doprowadzić do zamontowania w Polańczyku kamery, z której obraz pokazywany byłby w TVN Meteo i TVN 24. Jezioro Solińskie, okoliczne góry, aktualna pogoda itp. Trwają negocjacje finansowe, bo to nie jest tania rzecz.

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

l
lucyna
W dniu 06.02.2009 o 22:41, PAOLO napisał:

Myslę iz ten region juz nigdy a przynajmniej w najbliszych kilkudziesieciu latach nie dorówna innym regionom polski, tak i tym od zimowego wypoczynku jak i letniemu. Jest to spowodowane fatalnym zarzadzaniem władz gminnych, a ZATRUDNIENIE TVN-u to desperacka próba włodarzy gminnych ratowania swojego fatalnego wizerunku, ciekawe co robili przed sezonem światecznym,co robili 5 lat wstecz kiedy mozna było fenomenalnie wykorzystac koniunkture gospodarcza aby przyciagnąc nowych turystow a przedewszystkim spowodowac aby do Was WRACALI i mile wspominali pobyt tutaj. Jesli turysta ma ceny wypoczynku porównywalne z cenami krajów sąsiednich gdzie poziom atrakcji, usług, np restauracje jest na wiekszym poziomie i komforcie praktycznie przy porównywalnych kosztach, to wiadomo co wybierze. Zadnej pomocy ze strony samorządu tylko chełpienie się środkami unijnymi które jak to oni wspaniale wykorzystują: GRATULACJE DLA PANA WÓJTA MOŻE jednak lepiej zapłacić BBC wtedy będzie głosno o Panu w całej Europieee... Pozdrawiam z Mexico City były mieszkaniec Polanczyka


Nie rozumiem. Kto zatrudnił TVN, co z tą realizacją miał wspólnego wójt? Mam złe zdanie o samorządowcach gminy ale to zupełnie inna sprawa. Adam Radwańskie z Oberży Zakapior od kilku lat współpracuje z TVN. To on stara się promowac walory gminy Solina. Także w tym wyapdku to jego zasługa, żw ów program został zeralizowany
h
henio z miasta
jak zwykle... koń, kapelusz i bieszczadnik "artysta: co to nie sieje, nie orze i żyje jak może
~~Członek Platformy
Ach jaka szkoda że, nie przyjechali przedwczoraj do Rzeszowa. A było by co pokazać, pod Urzędem Wojewódzkim odbywała się demonstracja poparcia dla rządu(he,he) Tuska. Było fajnie, strzelały petardy, paliły się opony. Naród wznosił okrzyki : "Rudy do budy"! Było by co pokazać i to taka stacja jak TV- łen powinna o tym pierwsza krzyczeć. A tu nic, nawet psychole ze "Szkła idiotów" nic nie powiedzieli.
a
adasko
Prawda jest taka ,że urząd gminy za nic nie zapłacił , pewne koszty z organizacją pokryli sponsorzy (przedsiębiorcy z Polanczyka ), tematów było przygotowanych sporo . Formułą tego programu miały być atrakcje zimowe , ale pogoda w ostatniej chwili zweryfikowała mocno te tematy , kolejne odpadły za względu na krótki czas przeznaczony na zbieranie materiałów , ztego co udało się nakręcic dział programowy ddtvn wybrał co wybrał głównie pod kątem czasu ,który był przeznaczony dla Polańczyka , a na koniec obchody okrągłego stołu dopełniły reszty . Tak więc ,ani dziennikarska rzeczywistość , ani organizacja przedsięwzięcia w Polańczyku , ani tym bardziej wójt nie jest winny temu co pozostało ostatecznie pokazane. Z kilkunastu zaplanowanych wejść zostało 8 i to z czasem mocno okrojonym. Ale popatrzmy na to z innej strony. Może i nie pokazaliśmy wiele , ale sam fakt pojawienia się w tym programie to sukces i jakaś reklama . Jak narazie nie zauważyłem , jaka kolwiek organizacja kwapiła się do promocji Bieszczad w mediach. Należy podziękować producentom ddtvn ,iż dali nam taką możliwość . Czas który otrzymaliśmy tvn kosztował kilkaset tysięcy zł. , a w oficjalnym cenniku możliwość pojawienia się piątkowy ranek w tym programie i w w tej formule to koszt od 25 do 50 tys.zł.
Także tak mocno nie narzekajmy. To był ukłon TVN w naszą stronę w zwiazku z planowaną instalacją kamery live dla TVN właśnie dla tej stacji. Nie stety to kosztuje o wiele więcej i ten program miał wesprzeć nas w walce o pieniądze na ten cel . Myślę ,że warto było.
L
LESKO
Lesko. koniecznie pokażcie Lesko- największą dziure na podkarpaciu.
P
PAOLO
Myslę iz ten region juz nigdy a przynajmniej w najbliszych kilkudziesieciu latach nie dorówna innym regionom polski, tak i tym od zimowego wypoczynku jak i letniemu. Jest to spowodowane fatalnym zarzadzaniem władz gminnych, a ZATRUDNIENIE TVN-u to desperacka próba włodarzy gminnych ratowania swojego fatalnego wizerunku, ciekawe co robili przed sezonem światecznym,co robili 5 lat wstecz kiedy mozna było fenomenalnie wykorzystac koniunkture gospodarcza aby przyciagnąc nowych turystow a przedewszystkim spowodowac aby do Was WRACALI i mile wspominali pobyt tutaj. Jesli turysta ma ceny wypoczynku porównywalne z cenami krajów sąsiednich gdzie poziom atrakcji, usług, np restauracje jest na wiekszym poziomie i komforcie praktycznie przy porównywalnych kosztach, to wiadomo co wybierze. Zadnej pomocy ze strony samorządu tylko chełpienie się środkami unijnymi które jak to oni wspaniale wykorzystują: GRATULACJE DLA PANA WÓJTA MOŻE jednak lepiej zapłacić BBC wtedy będzie głosno o Panu w całej Europieee...

Pozdrawiam z Mexico City były mieszkaniec Polanczyka
`_`
niech wyjdą do BPN na górę to przekonają się jaka pogoda jest...właśnie wróciłem. oddech północy
n
nitek
o matko!... znowu zakapciory bieszczadzkie... przydałaby sie jeszcze jakaś cerkiewka z tle.... ufff
e
ewa151255
Moim zdaniem szkoda pieniędzy i zaangażowania tylu ludzi. Znam dobrze Polańczyk , przez 10 lat byłam tam 3-4 razy w roku po 30 dni.Zabrakło prawdziwego bieszczadzkiego, polańczykowskiego klimatu.Brak żetelności dziennikarskiej- jak nazywa się ta "górka" na której rozłożyła się ekipa TVN. Gdzie piękny kościółek z zabytkowym ołtarzem Matki Boskiej Łopieńskiej, gdzie urokliwa przystań,gdzie knajpki pełne ducha Bieszczad,gdzie informacja ,że na tej " górce " rośnie bardzo unikalna, będąca pod ochroną roślina( piękny okaz) dziewięćsił bezłodygowy. W knajpie w Cisnej można znaleśc prawdziwych bieszczadników- z wąsami, sękatymi rękami , nie zasze trzeżwych , ale to oni są Bieszczadamiw swym zachowaniu , opowieściach. A kuchnia , oderwana od rzeczywistości- to menu restauracyjne. Dieta bieszczadników, to groch, fasola, ziemniaki, kapusta i grzyby.uwarunkowana położeniem terenu i wszechobecną biedą. Potrawy bieszczadzkie są proste , ale wyśmienite,mięso się jadło 2 razy do roku. Nikt nie zadał sobie trudu, żeby pokazać Sine Wiry, ŁOPIENKĘ a to miejsca z Bieszczadzkimi aniołami
Dodaj ogłoszenie