Edyta Geppert: w Rzeszowie dałam pierwszy recital

Rozmawiał Jaromir Kwiatkowski
Fot. Andrzej Świetlik
Rozmowa z Edytą Geppert. Piosenkarka jeszcze dziś da koncert w Filharmonii Podkarpackiej w Rzeszowie.

- Wydaje mi się, że na dzisiejszej scenie muzycznej, na której większość goni za modą, a wielu za skandalami, coraz trudniej się odnaleźć komuś, kto za tym wszystkim nie goni, tylko robi swoje i śpiewa o CZYMŚ. Czy rzeczywiście?

- Najpierw musiałabym zdefiniować, co to takiego jest ta dzisiejsza scena muzyczna i kogo mogę z czystym sumieniem zaliczyć do grona artystów z nią związanych. Jeżeli uznamy, że jest to miejsce pracy artystów, których chce oglądać publiczność dająca tego dowód w postaci kupowania biletów na ich koncerty, to nie widzę na niej większych zmian. Tyle tylko, że takich artystów jest dziś w Polsce bardzo mało. Za skandalami gonią w przeważającej większości ci, których na prywatny użytek nazywam medialnymi wydmuszkami .

- Jak zmieniła się scena muzyczna od lat 80., kiedy Pani zaczynała?

- Nie śledzę tego. Od 25 lat jeżdżę po Polsce z własnymi recitalami i tylko w wyjątkowych wypadkach biorę udział w tzw. składankach wraz z innymi wykonawcami, więc nie bardzo wiem, jak wygląda na co dzień rzeczywistość. .Jedno wiem na pewno: estrada muzyczna bardzo w ostatnich latach zubożała. Odeszli wielcy: Niemen, Grechuta. Ewa Demarczyk przestała śpiewać, a następców nie widzę. Potwornie również obniżył się poziom literacki polskich piosenek, a powstające kompozycje są mało oryginalne. Mówię to na podstawie tego co słyszę na antenach radiowych.

- To nie będzie pani pierwszy koncert w Rzeszowie. Jak pani wspomina pobyt w naszym mieście?

- Przyznam, że najmocniej mi utkwił w pamięci udział w 1985 r. w Targach Estradowych Oset. Wtedy to po raz pierwszy zaprezentowałam publiczności swój recital. Od tej pory wykonałam ich ponad dwa tysiące, ale zawsze pamiętam, że właśnie w Rzeszowie miał miejsce mój recitalowy debiut. Tego zapomnieć się nie da.

Filharmonia Podkarpacka, godz. 19, wstęp 75 zł.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Ala

Świetny koncert - było dramatycznie, refleksyjnie,nastrojowo i kabaretowo .
Pani Edyta potrafi owinąć sobie piblicznoć wokół palca i żongluje emocjami jak na artystkę tego formatu przystało.
Głos cudowny....
Niezwykle skromna. Warto było czekać w kolejce po autograf, móc osobiście podziękować za tę porcję wzruszeń
i wyrazić nadzieję na następne spotkanie.
Sala Filharmonii pełna a z tego co mi wiadomo, chętnych było o wiele wiecej niż miejsc.
Polecam z największą przyjemnością spotkania na żywo z Panią Edytą.

t
tomasz255

Wczoraj po raz trzeci oglądałem panią Edytę na żywo. To wspaniała artystka! Treść pełna refleksji, smak poezji i humoru... Wczorajszy koncert to błogi relaks dla duszy...

A
Anna

Było super!
Jesteśmy młodymi ludźmi i był to nasz pierwszy kontakt z Edytą Geppert na żywo.
Zwala z nóg!!!
Ten GŁOS! Jak napięta struna.
Piękna muzyka, nastrojowe, raz wesołe, raz sentymentalne piosenki, dużo śmiechu i świetnej zabawy.
Polecam wszystkim na przyszłość

Dodaj ogłoszenie