Eksperci radzą jak walczyć ze ślimakami

Józef Lonczak
Ślimaki nie lubią suszy, dlatego po ostatnich opadach deszczu te szkodniki znów pojawiły się w ogródkach i na działkach mówi Aleksander Cwynar.
Ślimaki nie lubią suszy, dlatego po ostatnich opadach deszczu te szkodniki znów pojawiły się w ogródkach i na działkach mówi Aleksander Cwynar. Tadeusz Poźniak
Już wchłaniają wschodzące roślinki, pędy krzewów, kwiatki i warzywa. Nie gardzą także trawą, gnijącymi częściami roślin, a nawet odpadkami.

Co najgorsze nie ma dobrego sposobu, aby skutecznie i raz na zawsze pozbyć się ślimaków.

Chociaż brzmi to niewiarygodnie tzw. nagie ślimaki (nie mylić z winniczkami) są praktycznie nie do wytępienia. Z niszczycielskich zdolności ślinika luzytańskiego, rdzawego, czy pomrowa plamkowanego nie zdają sobie sprawy tylko ci, którzy nie mieli z nimi do czynienia.

Skąd się biorą ślimaki

Sposoby walki ze ślimakami

Środki chemiczne
- Mesurol Schneckenlorn 04 GB - środek ślimakobójczy o działaniu żołądkowym w formie przynęty granulowanej. Wabi ślimaki i jest chętnie przez nie zjadany (najlepiej stosować go przed wieczorem).
- Anty-Ślimak Spiess 04 GB - podobne działanie
- Ślimakom 06 GB.
- Slimax

Kilkanaście lat temu tylko mieszkańcy Albigowej k. Łańcuta narzekali, na żżerające wszystko ślimaki. To tam najprawdopodobniej zostały przywiezione wraz z sadzonkami z południowo-zachodniej Europy. Niestety, nikt nie pomógł mieszkańcom okolic Łańcuta w zwalczaniu plagi. Efekt jest taki, że ślimaki od tego czasu rozpełzły się po okolicy i co roku powiększają "swoje terytoria".

Na niektórych terenach są tak rozpowszechnione, że wiele osób zrezygnowało z uprawiania ogródków.

Tak naprawdę w rozprzestrzenianiu się ślimaków czynny udział bierze człowiek. Przewożąc np. ziemię, czy sadzonki przemieszcza także ślimaki i/lub ich jaja.

Jak je rozpoznać

- Posypywanie chemicznymi preparatami zabija wprawdzie ślimaki, ale UWAGA może też szkodzić zwierzętom domowym.

- Posypywanie solą, jest mało kosztowne, ale absorbujące czas zajęcie i na dłuższą metę może doprowadzić do przesolenia gleby

- Posypywanie wapnem - nieskuteczne zwłaszcza przy deszczowej pogodzie.

- Zbieranie ślimaków do naczyń, jest nieprzyjemnym i czasochłonnym zajęciem wymaga potem zasypania niewielką ilością soli lub zalania roztworem soli. Potem nieżywe ślimaki najlepiej zakopać, bo inaczej na działce będziemy mieli nieprzyjemny zapach. Wynoszenie żywych ślimaków poza ogrodzenie, np. na łąkę nie ma sensu, ponieważ tylko służy ich rozmnażaniu.

- Przecinanie ich lub rozdeptywanie jest drastyczną i także czasochłonną metodą metodę. Ponadto to nieskuteczny sposób, ponieważ ślimaki zjadają martwe osobniki i chyba szybciej rosną.

- Rażenie prądem - niektórzy mają urządzenia do odstraszania, a także zabijania ślimaków. Specjalny elektryczny płotek, ma nie przepuścić na działkę ani jednego szkodnika. Jego skuteczności nie znamy.
Szkodniki te są tzw. polifagami, to znaczy, że odżywiają się pokarmem zarówno zwierzęcym, jak i roślinnym - wyjaśnia Rafał Sionek.

Walkę z nagimi ślimakami utrudnia fakt, że w dzień starają się być niewidoczne. Łatwiej oczywiście znaleźć ślady ich żerowania. Uwidaczniają się w postaci nieregularnie wygryzionych otworów w blaszce liściowej lub dziur w owocach i korzeniach warzyw.

Ponadto w miejscach żerowania oraz na glebie ślimaki pozostawiają błyszczące ślady zaschniętego śluzu.

Stają się dopiero widoczne przed wieczorem. Bo tak naprawdę nie lubią słońca, które je wysusza. W dzień ślimaki ukrywają się w zacienionych i wilgotnych miejscach, a żerowanie rozpoczynaja wtedy, gdy słońce przestaje im "dopiekać". Oczywiście żerują także w dzień, kiedy pada deszcz.

Wieczorem wypełzają

Aleksander Cwynar, z Podkarpackiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Boguchwale.

- W naszym regionie ślimaki nagie występują najczęściej na terenach z glebami wilgotnymi i zwięzłymi, czyli w pasie wzdłuż E-4 od Rzeszowa do Jarosławia, a nawet Przemyśla. Narzekają na nie także działkowcy i ogrodnicy w byłym woj. krośnieńskim. Występują także w okolicach Dębicy, gdzie zostały zawleczone wraz z sadzonkami. Natomiast nie lubią gleb piaszczystych i dlatego nie zagrażają uprawom w powiecie kolbuszowskim.

W tym roku ślimaki już zaczęły niszczyć kiełkujące roślinki. To dopiero maj, czyli miesiąc, w którym ślimaki zaczynają swoja aktywność życiową. Działkowcy martwią się, co będzie jak nadejdą cieplejsze i bardziej wilgotne dni, a zwłaszcza noce?

- Ślimaki nagie wyrządzają szkody przez cały sezon wegetacyjny, największe jednak spustoszenia czynią wiosną, zwłaszcza w miesiącach z dużą ilością opadów. W takich warunkach, kiełkujące lub świeżo posadzone rośliny, mające jeszcze zbyt słabe przyrosty giną wskutek żerowania ślimaków - wyjaśnia Rafał Sionek, główny specjalista w Wojewódzkim Inspektoracie Ochrony Roślin i Nasiennictwa w Rzeszowie.

Ślimakom nie służy też susza, która powstrzymuje ich aktywność.

- To dlatego jeszcze do niedawna na ślimaki nikt się prawie nie skarżył. Teraz po ostatnich deszczach znów dają o sobie znać. Najgorsze, że szybko niszczą młode kiełkujące roślinki - mówi Aleksander Cwynar, specjalista, kierujący sekcją produkcji roślinnej w Podkarpackim Ośrodku Doradztwa Rolniczego w Boguchwale.

Zżerają wszystko

Ślimaki nagie, w tym, ślinik luzytański, rdzawy, czy pomrów, są szkodnikami praktycznie wszystkich gatunków warzyw, roślin jagodowych: w tym truskawek, poziomek, roślin ozdobnych i ziół.

Ślimaki, z którymi mamy największy kłopot nie mają muszli, w której mogłyby się chronić przed niesprzyjającymi warunkami klimatycznymi.

- Dlatego chronią się w kryjówkach, które sa dla nich także miejscem rozwoju. Najczęściej chronią się po prostu w ziemi, darni, pod deskami lub kamieniami. Wybierają miejsca zacienione, wilgotne, porośnięte krzewami. Często są to nieskoszone rowy przydrożne, porośnięte skarpy cieków wodnych, studzienki kanalizacyjne, piwnice i wszelkie miejsca rozkładu materii organicznej - wylicza Rafał Sionek .

Zdaniem specjalistów walka ze ślimakami powinna obejmować likwidację miejsc, w których mogą kryć się ślimaki, a zatem m.in. porządkowanie otoczenia i systematycznie wykaszanie skarp i rowów.

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

S
Sylwia

Pojemnik z roztworem solnym najlepszy sposob na slimaki no i duzo czasu na łapanie super zajecie wole inne zajecia ale coż?

k
konrad

Od lat dziele się z ślimakami piwem .

One podobnie jak ja są piwoszami i wpełzają na spodeczek z piwem a potem to już  ja dla nich empatii nie mam.

n
nolepiok

Walka z ślimakami przy pomocy zbierania daje efekt podobny do walki z molami za pomocą kulek naftaliny.Za dnia ciężko ich utrafić podobnie jak z trafieniem mola kulką.

g
galicjok

Najlepsza metode jaka opanowalem to bylo zbieranie. Wszystkie trutki wysypywane daly wrecz odwrotna sytuacje poniewaz slimaki od sasiadow podazaly do trutek na moj ogrod. Otoz codzienie po zapadnieciu zmroku wychodze z latarka i zbieram do sloikow ktore po napelnieniu do pelna ale tak ze trzeba slimaki az ubijac a sloiku zakrecam i wyrzucam do smieci. Moj kuzyn topi w wiaderku z woda z sola, tez dobry efekt a po wytruciu wylewa do kanalizacji. Niestety zbierac MUSI SIE CODZIENNIE po zapadnieciu zmroku przez okres kilku dni. Juz po 3-4 dniach wyraznie widac ze ilosc zaczyna gwaltownie spadac. Po okresie tygodnia wystarczy zbierac raz w tygodniu. Najlepsze efekty w zbieraniu osiagnelismy zbierajac w nocy po opadach deszczu lub w nocy po koszeniu trawy.
Naprawde pomaga, ale trzeba sie poswiecic. Ubrac gumowe rekawiczki i przelamac obrzydzenie co u niektorych osob jest dosc ciezkie.

w
wojtus
WITAM
JA JUZ WALCZE DWA LATA ZE ŚLMAKAMI BEZ SKUTECZNIE ŻADNE PREPARATY NA NIE NIE DZIAŁAJĄ
A SOLI WYSYPAŁAM JUZ WIECEJ NIŻ CHYBA JEST W WIELICZCE
TERAZ CO DZIEŃ WCZESNYM RANKIEM CHODZE I ZBIERAM JE DO WIADRA Z BARDZO SŁONĄ WODA I RATUJE TO CO MI POZOSTAŁO
MOŻE KTOŚ MA JAKIŚ LEPSZY SPOSÓB NA WYTĘPIENIE TYCH SZKODNIKÓW
POZDRAWIAM WSZYSTKICH DZIAŁKOWICZÓW

W tej sytuacji proponuję dogadać się ze ślimakami
m
mirka

WITAM
JA JUZ WALCZE DWA LATA ZE ŚLMAKAMI BEZ SKUTECZNIE ŻADNE PREPARATY NA NIE NIE DZIAŁAJĄ
A SOLI WYSYPAŁAM JUZ WIECEJ NIŻ CHYBA JEST W WIELICZCE
TERAZ CO DZIEŃ WCZESNYM RANKIEM CHODZE I ZBIERAM JE DO WIADRA Z BARDZO SŁONĄ WODA I RATUJE TO CO MI POZOSTAŁO
MOŻE KTOŚ MA JAKIŚ LEPSZY SPOSÓB NA WYTĘPIENIE TYCH SZKODNIKÓW
POZDRAWIAM WSZYSTKICH DZIAŁKOWICZÓW

Dodaj ogłoszenie