Ekstraklasa badmintona: Stal Nowa Dęba, choć była ostatnia, to raczej nie spadnie

Łukasz Pado
Łukasz Pado
Ekstraklasa badmintona będzie w przyszłym sezonie liczyć 16 drużyn
Ekstraklasa badmintona będzie w przyszłym sezonie liczyć 16 drużyn Aktywna Piątka Przemyśl
Ekstraklasę badmintona w przyszłym sezonie czeka mała reorganizacja. Nieznacznie zmieni się też system rozgrywek. Zwiększy się liczba drużyn do 16, więcej będzie też rund rozgrywek, a także wróci system awansów i spadków.

Władze ligi jednak jeszcze nie podjęły ostatecznej decyzji, bo trwają rozmowy w sprawie pozyskania sponsora.

Podobnie jak w tym sezonie rywalizacja ma toczyć się systemem każdy z każdym. Każda z drużyn w rundzie zasadniczej zagra w czterech turniejach, w których wystąpi po cztery zespoły. Po rundzie zasadniczej cztery czołowe ekipy zagrają o medale, cztery kolejne o miejsca 5-8, dalej o miejsca 9-12, a najsłabsza czwórka będzie bić się o utrzymanie. Do 2 ligi spadną dwie ostatnie drużyny z turnieju o utrzymanie.

Władze ligi chcą też uatrakcyjnić rozgrywki, a także podnieść ich wartość marketingową poprzez pokazywanie spotkań na żywo w internecie.

Powiększenie ligi w sezonie 2018/19 może być ratunkiem dla Stali Nowa Dęba. Dla jednej z najmłodszych drużyn w elicie sezon 2017/18 nie był najlepszy. Podopieczni Adama Bunio wygrali tylko dwa mecze z czternastu i zajęli ostatecznie ostatnią pozycję w tabeli.

- Okazuje się, że chcąc grać w ekstraklasie nie wystarczy mieć utalentowanych swoich zawodników. Konieczne jest jednak wsparcie z zewnątrz - mówi trener Stali. - Jestem dumny ze swoich zawodników i dziękuję im za cały sezon, bo dzielnie walczyli ze znacznie mocniejszymi rywalami. Miejsce jest takie jakie jest, nie załamuje nas to. Jednak na przyszły sezon, jeśli oczywiście uda nam się dopiąć sprawy organizacyjne i finansowe, musimy wzmocnić się kadrowo.

Choć sezon dla Stali się skończył, to niewykluczone, że o pozostanie w elicie będzie musiała powalczyć, gdyż jest pomysł, by najsłabsze zespoły rozegrały baraże z najlepszymi z 1 ligi.

O utrzymanie nie musie się martwić drugi z podkarpackich teamów Aktywna Piątka Przemyśl, który zajął 10. miejsce. - W tamtym roku byliśmy na 9. miejscu, ale występowało tylko dwanaście drużyn, dlatego uważam, że ten sezon był lepszy. Szczególnie, że kilka spotkań przegraliśmy 3:4. Przy odrobinie szczęścia mogliśmy wylądować nawet na 7 pozycji - mówi Dariusz Stańko z AP Przemyśl.

Mistrza Polski poznamy 10 lutego. W finale w Kobyłce Hubal Białystok zagra z Litpol-Malow Suwałki, o 3. miejsce ABRM Warszawa zmierzy się z AZS-em AGH Kraków.

ZOBACZ TAKŻE - Piotr Kowal, bieganie zimą.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie