Ekstraklasa. Lech Poznań pokazał siłę. Cracovia pokonała Lechię nawet bez Jewhena Konoplanki

Tomasz Dębek
Tomasz Dębek
dawid kownacki
dawid kownacki Adam JastrzęBowski
Udostępnij:
Lech Poznań rozgromił Bruk-Bet Termalicę Nieciecza 5:0. Przed Kolejorzem trzy sądne kolejki. Drużyna Macieja Skorży zmierzy się z goniącymi ją w tabeli Lechią Gdańsk, Pogonią Szczecin i Rakowem Częstochowa.

Tydzień temu Lech prowadził na wyjeździe z Cracovią 3:1, w końcówce dał sobie jednak strzelić dwa gole. Skwapliwie skorzystała z tego grupa pościgowa: Pogoń, Raków i Lechia. Wszyscy zgodnie wygrali swoje mecze po 2:0 i odrobili po dwa punkty do lidera.

- Chcieliśmy dać reszcie stawki jasny sygnał, że mecz w Krakowie był tylko wypadkiem przy pracy. Myślę, że się to udało - podkreślał po zakończeniu spotkania z Bruk-Bet Termalicą Bartosz Salamon.

Logika ekstraklasy podpowiadała, że nawet ostatnie w tabeli Słonie mogą sprawić prowadzącemu Lechowi problemy. Tym razem faworyt spisał się jednak znakomicie. Wbił rywalom aż pięć bramek, choć grał bez Joao Amarala, Alana Czerwińskiego i Radosława Murawskiego, a Mikael Ishak musiał opuścić boisko już w pierwszej połowie. Szwedzki napastnik narzekał na ból łydki. Kontuzja nie jest jednak groźna, sztab szkoleniowy po prostu zdecydował się oszczędzać szwedzkiego napastnika przed nadchodzącymi spotkaniami.

Gotowość do zastąpienia Ishaka pokazał Dawid Kownacki, który zagrał o wiele lepiej niż w Krakowie. Wypożyczony z Fortuny Duesseldorf 24-latek zdobył nawet pierwszą bramkę po powrocie do Polski (poprzednie trafienie na boiskach ekstraklasy zaliczył 10 marca 2017 r.). Z najbliższej odległości wpakował do siatki piłkę, która i tak zmierzała tam po zagraniu innego rezerwowego, Adriela Ba Louy.

- Piłka turlała się w stronę bramki. Wydaje mi się, że trochę za wolno. Nie mogłem czekać, nawet o tym nie myślałem, zobaczyłem tylko, czy mogę do niej dobiec i ją dobić. Można powiedzieć, że to instynkt strzelecki. To dla mnie ważny gol - skomentował Kownacki przed kamerami Canal+ Sport.

Mimo efektownego zwycięstwa Lech ma nad czym pracować. Zwłaszcza w obronie drużynie Macieja Skorży przydarzały się poważne błędy. W pierwszej połowie Bruk-Bet Termalica miała dogodne okazje na strzelenie gola. Lepszy zespół prawdopodobnie by je wykorzystał. A Kolejorza w najbliższym czasie czekają starcia z wymagającymi rywalami. W ciągu najbliższych trzech tygodni poznańska drużyna może znacznie zbliżyć się do mistrzostwa Polski. Po kolei zmierzy się bowiem z całą depczącą jej po piętach grupą pościgową. Najpierw Kolejorza czekają wyjazdy do Gdańska (niedziela, godz. 17.30) i Szczecina (26 lutego, godz. 15), a następnie mecz u siebie z Rakowem (6 marca, 17.30). W międzyczasie piłkarzy Skorży czeka jeszcze walka z Górnikiem w Zabrzu o awans do półfinału Pucharu Polski (2 marca, godz. 18). Lecha czeka więc intensywny okres, w którym może bardzo dużo zyskać, ale też naprawdę wiele stracić.

Najbliższy rywal Kolejorza nie pokazał się w weekend z najlepszej strony. Lechia zaczęła nieźle, blisko szczęścia był Ilkay Durmus, który trafił w poprzeczkę. Z czasem Cracovia przejęła jednak inicjatywę, a w drugiej połowie podkręciła tempo i strzeliła dwa gole.

Mecz z trybun obserwował nowy zawodnik Pasów, Jewhen Konoplanka. To zdecydowanie najciekawszy transfer tego okienka w Polsce. 32-letni Ukrainiec (21 goli w 86 meczach reprezentacji) jeszcze niedawno czarował grą w barwach Sevilli i Schalke 04. We wrześniu 2019 r. wrócił do ojczyzny, w Szachtarze Donieck miał jednak problemy z regularnymi występami. W tym sezonie rozegrał niespełna 50 minut w dwóch meczach eliminacji Ligi Mistrzów. Kraków ma być dla niego miejscem, w którym się odbuduje. Jeżeli będzie w stanie nawiązać do formy z najlepszych lat, powinien zostać największą gwiazdą ligi.

- Była też oferta z Legii, ale wolałem przyjść tu. Spotkałem się z prezesem i trenerem, od razu poczułem, że mnie pokochali. Pieniądze nie są dla mnie najważniejsze. Chcę grać regularnie, pomóc Cracovii awansować co najmniej do czołowej czwórki tabeli, a także wrócić do reprezentacji - podkreślał w rozmowie z Canal+.

Trwa głosowanie...

Czy Legia spadnie z Ekstraklasy w sezonie 2021/22?

ZOBACZ TEŻ:

Legia Warszawa spędza przerwę zimową na przedostatnim miejscu w tabeli PKO BP Ekstraklasy. Przed sezonem nie spodziewał się tego nikt. Obrońcy tytułu mogli się w końcu pochwalić najmocniejszą, najszerszą i najlepiej opłacaną kadrą w lidze. Jak wyglądają zarobki piłkarzy? Sprawdź!Uruchom i przeglądaj galerię klikając ikonę "NASTĘPNE >", strzałką w prawo na klawiaturze lub gestem na ekranie smartfonu

Najlepiej zarabiający piłkarze Legii Warszawa. Milionerzy na...

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Tata w klatce stawia córkę na nogi. To niesamowita historia.

Wideo

Materiał oryginalny: Ekstraklasa. Lech Poznań pokazał siłę. Cracovia pokonała Lechię nawet bez Jewhena Konoplanki - Sportowy24

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nowiny 24
Dodaj ogłoszenie