El. MŚ 2018. Z nieba do piekła. Francja przegrała ze Szwecją w dramatycznych okolicznościach

Paweł Birkholz
El. MŚ 2018. Szwedzi niespodziewanie pokonali Francję 2:1. Trójkolorowi otworzyli wynik po cudownym trafieniu Oliviera Giruoda, potem trafiali już tylko gospodarze. Najpierw Jimmi Durmaz, a w ostatniej akcji meczu trafił Ola Toivonen. Szwecja dzięki dzisiejszemu zwycięstwu została liderem grupy A wyprzedzając Francję. W sześciu meczach obie reprezentacje zgromadziły 13 punktów.

TRWA PLEBISCYT GOL24.PL i NICE 1 LIGI
Wybierz Jedenastkę i Piłkarza Sezonu Nice 1 Ligi »

Przez pierwszy kwadrans gry gra toczyła się głównie w środku boiska, brakowało akcji bramkowych. Dopiero w 15. minucie Dimitri Payet oddał pierwszy strzał w meczu i to w dodatku bardzo niecelny. Z czasem przebudzili się Szwedzi, którzy próbowali atakować Mistrzów Europy, jednak za każdym razem brakowało precyzji bądź na drodze stawał Hugo Lloris. W 34. minucie Olivier Giroud mógł otworzyć wynik spotkania. Mendy dośrodkował na 5. metr, a tam najwyżej wyskoczyć snajper Arsenalu, lecz minimalnie chybił! Dwie minuty później udało mu się wpisać na listę strzelców po widowiskowym trafieniu. Napastnik Trójkolorowych otrzymał piłkę w lewym, górnym narożniku pola karnego i niemalże od razu uderzył na bramkę i piłka wpadła w samo okienko! Tuż przed przerwą odpowiedzieli gospodarze za sprawą Jimmiego Durmaza. Pomocnik francuskiej Tuluzy otrzymał piłkę w szesnastce gości i potężnym uderzeniem po ziemi doprowadził do remisu.

Początek drugiej połowy, podobnie jak pierwszej, był nudny. Obie strony nie kwapiły się do ataku. W 55. minucie Paul Pogba zdecydował się na strzał z dystansu, lecz nieznacznie chybił. Chwilę później zacentrował w szesnastkę Grieezman wprost na głowę Sidibe, jednak ten nieznacznie się minął z futbolówką na 5. metrze. Próbował na to odpowiedzieć uderzeniem Jakob Johansson, ale zrobił to bardzo niecelnie. Po upływie godziny gry swoją klasą mogli się wykazać bramkarze Szwecji i Francji. Robin Olsen pewnie obronił uderzenie Antoina Grieezmana z rzutu wolnego. Na próbę Grieezmana, także uderzeniem z rzutu wolnego, odpowiedział Emil Forsberg, jego strzał kapitalnie obronił Lloris! Do podstawowego czasu gry sędzia doliczył 3 minuty. Większość kibiców spodziewała się podziału punktów. Tuż przed końcem meczu fatalny kiks zaliczył Hugo Llori, który podał wprost pod nogi Oli Toivonena. Szwed uderzył lobem z 40 metrów i piłka wpadła do pustej bramki.

Szwecja - Francja 2:1 (1:1)

Bramki:
0:1 - Olivier Giroud 37'
1:1 - Jimmy Durmaz 43'
2:1 - Ola Toivonen 90+3'

Szwecja: Robin Olsen-Mikael Lustig, Victor Lindelof, Andreas Granqvist, Ludwig Augustinsson, Albin Ekdal (77' Sebastian Larsson), Jakob Johansson, Jimmy Durmaz (76' Viktor Claesson), Emil Forsberg,Ola Toivonen,Marcus Berg (89' John Guidetti)

Francja: Hugo Lloris-Djibril Sidibe, Laurent Koscielny, Raphael Varane, Benjamin Mendy, Blaise Matuidi, Paul Pogba, Moussa Sissoko, Dimitri Payet (76' Thomas Lemar), Antoine Griezmann (75' Kylian Mbappe Lottin), Olivier Giroud

Wybierz Jedenastkę i Piłkarza Sezonu Nice 1 Ligi »

Wideo

Materiał oryginalny: El. MŚ 2018. Z nieba do piekła. Francja przegrała ze Szwecją w dramatycznych okolicznościach - Gol24

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
Jakov

"Przez pierwszy kwadrans gry gra...", potem nazwanie Francuzów Mistrzami Europy... Dalej nie czytam.

Dodaj ogłoszenie