Elektroniczny złom

info
Proekologiczny komputer Siemens Scenic E zaprojektowano tak, by podczas produkcji, w trakcie eksploatacji i po jej zakończeniu nie szkodził środowisku. Jego monitor nadaje się do recyklingu, zawartość ołowiu w płycie głównej zredukowano z 12 do 3 gramów, luty są pozbawione ołowiu. Komputer ma certyfikaty TCO?03, Blue Angel i ISO 14001. <br>
Proekologiczny komputer Siemens Scenic E zaprojektowano tak, by podczas produkcji, w trakcie eksploatacji i po jej zakończeniu nie szkodził środowisku. Jego monitor nadaje się do recyklingu, zawartość ołowiu w płycie głównej zredukowano z 12 do 3 gramów, luty są pozbawione ołowiu. Komputer ma certyfikaty TCO?03, Blue Angel i ISO 14001. ARCHIWUM
Marzymy o nowym procesorze, karcie graficznej, wymieniamy wysłużony monitor na panel LCD. Co się dzieje ze starymi komponentami? Jeśli nie uda nam się ich sprzedać, trafiają na śmietnik. Tam niszczeją, wypuszczając do środowiska sporą część tablicy Mendelejewa.

W USA ukuto już nawet termin na oznaczenie zjawiska rosnącej ilości "elektronicznego złomu" - "e-śmieci" (ang. e-waste). Pod tym pojęciem mieści się zużyty sprzęt komputerowy, telewizory, magnetowidy, radia, tostery, wieże hi-fi itp. Od 2 do 5 procent odpadów w USA to właśnie e-śmieci. Z danych amerykańskiej Agencji Ochrony Środowiska wynika, że elektronika, która w 1997 roku trafiła na wysypiska, ważyła łącznie 3,2 miliona ton.
Problem utylizacji starych pecetów jest dużo bardziej palący niż sprawy związane ze zdezelowanym sprzętem AGD czy audio-wideo. Przeciętny czas życia komputera osobistego jest bowiem liczony nie w latach, a w miesiącach. Na Zachodzie wymiana sprzętu następuje przeciętnie po dwóch latach. U nas pogoń za nowinkami odbywa się w nieco wolniejszym tempie, a sprzęt, który się zestarzał moralnie, trafia do np. szkół. Taka oszczędność odsuwa jedynie problem w czasie. Nasze domy, szkoły i biura są nasycone sprzętem klasy 386, 486 i pierwszymi "odmianami" Pentium, które w końcu zaczną trafiać na śmietniki.

My nic nie odbieramy

Prawne mechanizmy zmuszające producentów do odbioru i bezpiecznej utylizacji zużytych podzespołów elektronicznych powstały w Japonii i Europie Zachodniej pod naciskiem ekologów. Istnienie przepisów nie jest jednak powszechne, a nawet tam, gdzie je wprowadzono, ich realizacja pozostawia dużo do życzenia. Od firm komputerowych zależy, w jakim stopniu pozostają w zgodzie z postulatami ekologów. Silicon Valley Toxics Coalition publikuje co roku raport, w którym ocenia m.in. postępowanie koncernów elektronicznych. Od kilku lat jedyną firmą, która otrzymuje pozytywną ocenę od bojowników o czystość środowiska, jest Fujitsu-Siemens, wyprzedzający w tej klasyfikacji Canona i IBM-a.
W naszym kraju problem ten nie wydaje się dla nikogo specjalnie palący. Oddziały zachodnich koncernów częściowo korzystają ze wzorców wypracowanych w Japonii czy Europie Zachodniej. Hewlett-Packard odbiera np. zużyte kartridże i tonery do drukarek, by je zutylizować (w zeszłym roku w Polsce odzyskano w ten sposób prawie 22 tony surowców). Podobną praktykę stosuje Epson. Na razie ani te, ani inne firmy nie odbierają w Polsce zużytych komputerów, monitorów, drukarek itp. - Przed 2005 rokiem zdążymy wprowadzić system utylizacji całych komputerów - mamy już procedury wypracowane przy okazji recyklingu tonerów - zapewnia Joanna Pawlak z oddziału HP.
Gorzej jest wśród rodzimych producentów. Rzecznicy dwóch największych firm komputerowych od nas dowiedzieli się o zmianach prawnych szykowanych na 2005 rok. Obce im też były mechanizmy odbierania od klienta i utylizowania zużytych podzespołów. - Nie możemy niczego odbierać, bo my nie pożyczamy, tylko sprzedajemy - tłumaczył nam przedstawiciel jednej z nich.
Nie bez znaczenia jest tu też aspekt finansowy. - Moglibyśmy wprowadzić takie mechanizmy, ale podniosłoby to cenę sprzętu. Na razie nie ma chętnych do płacenia za ekologiczne komputery - komentuje Marek Maciaś z Optimusa.

Podwójna moralność

Teoretycznie nie musimy sobie tym zaprzątać głowy. Gotowa jest już dyrektywa UE, zgodnie z którą kraje członkowskie muszą do 2005 roku wprowadzić odpowiednie regulacje. Obowiązek ten ciąży także na Polsce. Czyli najpóźniej za dwa lata problem zniknie, na dobrą sprawę zanim się jeszcze pojawił?

Bez złudzeń

Same ustawy nic nie zmienią. Konieczność zbierania i utylizacji zużytego sprzętu podniesie koszty firm sprzedających komputery, a już dziś nie narzekają one na zbyt dużą stopę zysku. Jest bardzo prawdopodobne, że ceny sprzętu wzrosną lub... prawo będzie omijane. Który scenariusz się sprawdzi, zależy od nas, konsumentów. Jeśli będziemy przymykali oczy na kwestie ekologiczne, byle tylko zaoszczędzić parę złotych, przetrwają firmy, które nauczą się omijać prawo.

Śmierdzący prezent

Na świecie recyklingowi poddaje się 11-14 procent zużytego sprzętu. Reszta trafia na wysypiska. Powstał nawet półlegalny przemysł, zajmujący się eksportem e-śmieci do Indii i Chin. Komputerowe odpady niszczy się w najtańszy możliwy sposób, przeważnie przez spalenie. W jego trakcie toksyczne substancje przedostają się do środowiska. W efekcie na terenach, na których nigdy nie było przemysłu ciężkiego, w wodach gruntowych rośnie stężenie metali ciężkich. Tych samych, które spotyka się podzespołach elektronicznych - alarmował w "New York Times". USA pozbywają się w ten sposób 50-80 procent kłopotliwych śmieci.
Niewykluczone, że celem takiego eksportu odpadów stanie się Polska. Może się to stać pod pozorem darowizny, pomocy edukacyjnej dla dzieci czy innej akcji charytatywnej. Wprawdzie darowanemu koniowi nie patrzy się w zęby, ale zawsze warto sprawdzić, czy nie jest to koń trojański.

Więcej informacji: CHIP 8/2003, str. 148

FLESZ: Kiedy będzie wiosna? Zwierzęta dają sygnały.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3