Emeryci żądali nawet 181 tys. zł

Józef Lonczak
W ostatnich dniach emeryci i renciści masowo składali pozwy w sanockim sądzie o z tytułu zaniżonych świadczeń przez ZUS.
W ostatnich dniach emeryci i renciści masowo składali pozwy w sanockim sądzie o z tytułu zaniżonych świadczeń przez ZUS. DOROTA MĘKARSKA
Tysiące emerytów i rencistów złożyło wnioski do ZUS lub do sądów domagając się zwiększenia swoich świadczeń. Liczą na finansową rekompensatę. Dali się "wpuścić w maliny", bo na tej podstawie, ani sąd, ani ZUS emerytury im nie zwiększy.

Kolejna kilkutysięczna grupa emerytów i rencistów z naszego regionu składa pozwy do sądów o zapłatę zaległości z tytułu zaniżonych świadczeń przez ZUS. Tym razem "fala" pojawiła się ona w Sanoku, Krośnie i Jaśle.

Oczekiwali ogromnych kwot

- Wnioski i podania o wypłatę pieniędzy trafiały do nas, albo emeryci składali pozwy do Sądu Okręgowego w Rzeszowie. W sumie mogło ich być kilka tysięcy. Te które złożono do sądu, także trafiły do nas jeszcze w ubiegłym roku. W niektórych emeryci żądali ogromnych kwot sięgających nawet ponad 181 tysięcy złotych - wyjaśnia Lucyna Radziwińska, naczelnik wydziału uprawnień emerytalno-rentowych w rzeszowskim Oddziale ZUS.

Zdecydowana liczba tych pozwów była składana w formie gotowych formularzy, na których wystarczyło wpisać imię nazwisko, datę i się podpisać.

Lucyna Radziwińska, naczelnik w rzeszowskim ZUS: - Na każde podanie pozew w tej sprawie, mimo że są bezzasadne, musimy wydać decyzję. Niestety odmowną. Jednak w każdym przypadku musimy uruchomić procedurę, sięgnąć do dokumentacji składającego wniosek lub pozew. Następnie napisać i wysłać tę decyzję zainteresowanemu, co wiążę się także z kosztami.

Żerowanie na biedzie

Co gorsza rozbudzanie takich emocji to złota żyła dla oszustów. Często sprzedawali oni emerytom wnioski i pozwy od 3 do 10 zł. Bywało, że na bazarach, w szpitalach lub pod… kościołami. Jeśli wziąć pod uwagę masowość zjawiska, to łatwo policzyć, że na biednych emerytach i rencistach można się było nieźle obłowić. Zwłaszcza, że skserowanie kartki papieru z pozwem kosztuje zaledwie 20 - 30 groszy.

Mechanizm oszustwa

Wyłudzanie pieniędzy od starszych ludzi jest proste. Oszust pyta np. potencjalną ofiarę: - Czy jest pan (pani) zadowolona z wysokości swojej renty lub emerytury?

Odpowiedzieć jest prawie oczywista - Nie! - A czy chce pani (pan) otrzymać wyższe świadczenie? I znów odpowiedź jest jednoznaczna - Tak!

- To dam panu/pani za kilka złotych formularz, na którym trzeba się podpisać zanieść do sądu i dzięki temu można otrzymać pieniądze od ZUS.

Okazuje się, że "epidemie" składania takich pozwów i wniosków pojawiły się praktycznie w całym kraju. W małopolskich oddziałach ZUS (m.in. w Krakowie, Nowym Sączu, czy Tarnowie) tylko w ub.r. złożono ich kilkanaście tys. Podobnie jak w Koszalinie, w Pile, Bydgoszczy, czy w Łodzi.

W takiej sytuacji oczekujący na większe świadczenie z ZUS emeryt lub rencista nabywa formularz i składa go np. w sądzie. Mniej niecierpliwi nie mogąc doczekać się pieniędzy przychodzą osobiście do ZUS-u i żądają się o należności od pracowników tracąc czas i nerwy.

Dlaczego te pozwy są bezzasadne?

Każdego jednak interesuje, dlaczego te oczekiwania są nieuzasadnione?

- Niestety te wnioski i pozwy były i są bezzasadne. Ponieważ nie znajdują one żadnego uzasadnienia zarówno w obowiązującym, jak i przeszłym stanie prawnym. Tak samo tłumaczyła to niedawno w prasie Aleksandra Wiktorow, prezes ZUS w Warszawie - odpowiada Małgorzata Bukała, rzecznik prasowy w rzeszowskim ZUS-ie.

Dla większości zainteresowanych niebędących prawnikami wydaje się to nieprawdopodobne. Tym bardziej, że w formularzach wniosków i pozwów przytaczane jest orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego z 1993 r. Dotarliśmy do formularza powołującego się na orzeczenie TK z 1994 r., choć sygn. Akt K-1693 - była ta sama.

- To orzeczenie trybunału nigdy nie zaczęło obowiązywać. Ponadto formularze zawierają błędy. "Ktoś" powołuje się w nich na zmianę ustawy w 1995r. Już sama logika wskazuje, że orzeczenie z 1993 roku nie może dotyczyć zmian w ustawie wydanej dwa lata później - wyjaśnia L. Radziwińska.

Biedni emeryci

- Szkoda tylko, że ktoś sprzedaje lub przekazuje takie formularze starszym często schorowanym ludziom rozbudzając w nich zupełnie niepotrzebnie nadzieje na większe pieniądze, których na tej podstawie tych podań nie możemy wypłacić - mówią pracownicy ZUS.

Te słowa powinny być dobrą przestrogą, gdyż trudno pozbyć się obaw, że po pewnym czasie oszuści na nadziei starszych ludzi będą znowu chcieli zarobić.

Polacy smakoszami czekolady

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie