Europa Karpat w Krasiczynie koło Przemyśla. Forty z I wojny światowej mogą stać się wspólną atrakcją krajów regionu karpackiego

Norbert ZiętalZaktualizowano 
- Pytanie jest jak piękno i potencjał Karpat przełożyć na rozwój gospodarczy — zastanawia się Jerzy Kwieciński, minister inwestycji i rozwoju.
- Pytanie jest jak piękno i potencjał Karpat przełożyć na rozwój gospodarczy — zastanawia się Jerzy Kwieciński, minister inwestycji i rozwoju. Norbert Ziętal
O wspólnej historii, bohaterach łączących kraje karpackie, ale również o przyszłości, rozwijaniu wspólnych projektów m.in. infrastrukturalnych i turystycznych mówiono podczas 22. edycji konferencji „Europa Karpat” w Krasiczynie.

W konferencji wzięli udział przedstawiciele parlamentów, administracji rządowej i samorządowej, naukowcy, eksperci i analitycy z państw Grupy Wyszehradzkie, czyli Polski, Czech, Słowacji i Węgier, oraz Rumunii i Ukrainy. Gośćmi wydarzenia byli również dyplomaci z Austrii, Czarnogóry i Włoch. Pomysłodawcą zapoczątkowanych w 2007 r. konferencji „Europa Karpat” był Marek Kuchciński (PiS), obecny marszałek Sejmu.

Podczas dwudniowej konferencji zwracano uwagę m.in. na infrastrukturę techniczną, drogową państw Grupy Wyszehradzkiej w stosunku do krajów „starej Unii”. Jak podkreślił Kuchciński, po 30 latach od odzyskania wolności przejścia graniczne między Polską i Słowacją znajdują się co 25 km, podczas gdy między krajami „starej Unii” co 2-3 km.

Kuchciński zwrócił również uwagę, że w naszym regionie Europy komunikacja północ-południe jest dziesięć razy gorzej rozwinięta niż w tym samym kierunku w krajach zachodnioeuropejskich.

- W kategoriach Europy Środkowej i Europy Karpat najważniejszym przesłaniem jest pozytywne nastawienie do współpracy, do myślenia politycznego, do myślenia społecznego. Zachęcanie ludzi, którzy żyją wzdłuż granicy i nie tylko, którzy chcą codziennie przekraczać granicę, choćby polsko-ukraińską, bez takich problemów jakie są dzisiaj, ale także zachęcanie władz państwowych, władz regionalnych do rozwoju i współpracy. Takie działania są oczekiwane, jeśli nie 99,9 proc. obywateli, to na pewno 99 proc. - twierdzi Kuchciński.

Tak jak jeździmy w Alpy, tak możemy jeździć w Karpaty

Sporo miejsca poświęcono rozwojowi turystyki w tej części kontynentu.
Trwają starania, aby pochodzące z okresu I wojny światowej forty rozsiane w Europie Środkowej stały się wspólną atrakcją państw naszego regionu.

- Forty Twierdzy Przemyśl zostały wpisane na listę Pomników Historii, są już na niej także krakowskie forty. Chcemy, by wspólnie z podobnymi umocnieniami na Słowacji, Węgrzech, Czarnogórze, Austrii, Włoszech i Czechach trafiły na listę Światowego Dziedzictwa Unesco - twierdzi Kuchciński.

- Jak się wjeżdża w Karpaty to człowiek ma taką ulgę, taką przyjemność i mówi „wreszcie oddycham tym powietrzem, wreszcie oddycham tymi pięknymi Karpatami”. Pytanie jest, jak to piękno, jak ten potencjał, który tutaj jest, przełożyć na jakość życia mieszkańców tego regionu. Jak to przełożyć na rozwój, na wzrost gospodarczy — zwracał uwagę Jerzy Kwieciński, minister inwestycji i rozwoju.

- Jak jedziemy do Europy, w kraje alpejskie, to często nie mówimy, że jedziemy do Austrii, czy do Włoch, tylko że w Alpy. Ten teren jest bardzo zuniformizowany (ujednolicony), nie ma granic. Podczas ubiegłorocznych wakacji, w ciągu jednego dnia przejechałem cztery kraje alpejskie. U nas, w Karpatach jest to praktycznie niemożliwe, infrastruktura techniczna pozostawia wiele do życzenia — dodał Kwieciński.

Zwracano uwagę na wiele pozytywnych inicjatyw. M.in. na uruchomione dwa lata temu, przez Koleje Ukraińskie, połączenie Kijów-Przemyśl. Cieszy się ono ogromną popularnością, obecnie każdego dnia kursują dwa bezpośrednie pociągi.

Minister infrastruktury Andrzej Adamczyk chwalił inicjatywę społeczników, którzy od kilku lat walczą o reaktywację połączeń kolejowych linią 102. Znajduje się ona na południe od Przemyśla, łączy to miasto z granicą polsko-ukraińską w Malhowicach. Ponad 20 lat temu, w czasach Związku Radzieckiego, tą linią, częściowo właśnie przez ZSRR, kursowały pociągi z Przemyśla do Krościenka i Ustrzyk Dolnych.

Połączenie zostało zlikwidowane w 1994 r., już po upadku ZSRR. Obecnie część linii 102 znajduje się na terenie Ukrainy.

Po obu stronach granicy działają społecznicy, którzy są zainteresowani wznowieniem kursów. Polscy działacze co rusz otrzymują z różnych stron zapewnienia o wsparciu idei, mają obietnice pomocy, jednak efektów jak na razie nie widać.


Zobacz także: Przemysław Kossakowski o swoich podróżach

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3