Ewa Leniart od rana spotyka się z mieszkańcami na luzie, rozmawia i rozdaje krówki i podkarpackie miody [ZDJĘCIA]

Józef Lonczak
Józef Lonczak
Ostatnie godziny kampanii kandydatka na prezydenta Rzeszowa Ewa Leniart spędzała już na luzie, rozmawiając krótko z osobami starszymi i dziećmi. Od rana w piątek spotykała się z mieszkańcami prowadziła krótkie rozmowy z mieszkańcami i rozdawała im krówki i podkarpackie miody w słoiczkach.

Około godziny 10. pojawiła się na placu przy gwarnej o tej porze dnia Hali Targowej w Rzeszowie. Tu wśród kwiatów, sadzonek i truskawek, już nieoficjalnie rozdawała miody, krówki, a także uśmiechy i pozdrowienia. Kupujący i sprzedający odwzajemniali te gesty życzliwością i życzyli kandydatce zwycięstwa w wyborach.

Tu także spotkała się z dziennikarzami.

- Kilka miesięcy kampanii to był dla mnie trudny, ale i owocny czas. Przeprowadziłam tysiące rozmów z rzeszowianami o ich problemach, potrzebach i ich marzeniach. O tym, jakich potrzebują inwestycji. Są to nie tylko duże przedsięwzięcia, jak południowa obwodnica miasta, ale też dużo, dużo mniejszych, jak rewitalizacja placu zabaw lub urządzeniu skweru zieleni niedaleko ich bloków. To dzięki temu napisanie programu dla Rzeszowa było dużo łatwiejsze – mówiła Ewa Leniart.

Wiec poparcia Ewy Leniart na finiszu kampanii wyborczej

Oczywiście w tym programie znalazły się najważniejsze inwestycje jak wspomniana obwodnica, czyli Droga Południowa czy Rzeszowski Park Centra, ale też drobniejsze przedsięwzięcia rozwiązujące problemy, czasem niewielkiej liczby mieszkańców. Jedno muszę podkreślić – rzeszowianie to bardzo aktywni. To ludzie mający w większości bardzo racjonalne podejście do swoich oczekiwań. Zdają sobie sprawę, że budżet miasta nie pozwoli na rozwiązanie od razu wszystkich ich potrzeb. Oczekują jednak harmonogramu działań i taki harmonogram powstanie – zapowiedziała kandydatka na prezydenta i dalej z uśmiechem rozdawała wśród straganów krówki.

- A jeszcze kolejna ważna sprawa – zwróciła się do dziennikarzy. - Chodzi o to, aby do Rzeszowa wpłynęły bardzo duże pieniądze z Krajowego Planu Odbudowy. Do uzyskania jest możliwa kwota około 4 miliardów złotych, które są potrzebne najważniejsze inwestycje jak Wisłokostrada oraz dwupoziomowe skrzyżowanie na ul. Lwowskiej. Jeśli tych pieniędzy nie pozyskamy w najbliższym czasie, to za dwa i pól roku tych pieniędzy dla Rzeszowa może być mniej – stwierdziła Ewa Leniart.

Polska stała się bezpieczna

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

o
og

Pani kandydatka ma spotkanie 15 czerwca na oś. Kotuli ws budowy kortów i kompleksu betonowego na terenach zielonych ( przy proteście mieszkanców) , tyle obiecanki cacanki, a głupiemu ..... pewnie swoi chcą budować....

G
Gość
11 czerwca, 14:58, Gość:

A w Tyczynie pani Leniart z kolegami z PiS jest współpomysłodawczyniom pseudoobwodnicy przez tereny zielone wzdłuż Strugu, praktycznie na rzece, które chce zniszczyć, przez środek osiedla mieszkaniowego, wbrew studium które uchwalili radni Pis, bo w studium droga jest w innym miejscu. Mieszkańcy Rzeszowa nie wierzcie w te słowa o tworzeniu terenów zielonych o uchwalaniu planów zagospodarowania przestrzennego. Pomysł pseudoobwodnicy Tyczyna na terenach zielonych i wbrew studium jest najlepszym przykładem że to puste słowa. Jak macie wierzyć w te zapewnienia jak za granicą miasta Ci sami ludzie robią dokładnie na odwrót.

Nie wierzę w ani jedno słowo tej władzy. Rząd na którego czele stoi nałogowy i permanentny kłamczuch daje przykład innym pisiorom każdego szczebla, jak ma wyglądać dobra zmiana.

G
Gość

A w Tyczynie pani Leniart z kolegami z PiS jest współpomysłodawczyniom pseudoobwodnicy przez tereny zielone wzdłuż Strugu, praktycznie na rzece, które chce zniszczyć, przez środek osiedla mieszkaniowego, wbrew studium które uchwalili radni Pis, bo w studium droga jest w innym miejscu. Mieszkańcy Rzeszowa nie wierzcie w te słowa o tworzeniu terenów zielonych o uchwalaniu planów zagospodarowania przestrzennego. Pomysł pseudoobwodnicy Tyczyna na terenach zielonych i wbrew studium jest najlepszym przykładem że to puste słowa. Jak macie wierzyć w te zapewnienia jak za granicą miasta Ci sami ludzie robią dokładnie na odwrót.

G
Gość

Cały dzień? To jako wojewoda ma urlop?

Dodaj ogłoszenie