eWinner 2 liga. Damian Michalik, piłkarz Stali Rzeszów: Świętowanie nie wymknęło się spod kontroli

Miłosz Bieniaszewski
Miłosz Bieniaszewski
Paweł Dubiel
Udostępnij:
- Chcemy miłym akcentem zakończyć ten sezon – mówi Damian Michalik, napastnik Stali Rzeszów.

Nie grałeś w meczu z Motorem Lublin ze względu na uraz?
Nie, miałem jelitówkę. Już po meczu z Motorem wróciłem do treningów i przeszedłem normalny mikrocykl, więc wszystko jest w porządku.

W ostatnich tygodniach, od kiedy zapewniliście sobie awans, treningi były trochę przeplatane świętowaniem?
Był do tego fajny powód, więc i poświętowaliśmy (uśmiech). Jesteśmy jednak profesjonalistami, mamy jeszcze robotę do zrobienia, są pewne rekordy do pobicia, chcemy się zapisać w historii i do tego będziemy dążyć.

Świętowanie nie wymknęło się więc spod kontroli?
Nie, wszystko było robione z głową.

W ostatni weekend mieliście pauzę. To był dobry moment, aby trochę odpocząć po intensywnych poprzednich tygodniach?
Niektórzy dostali trochę wolnego, a jak ktoś miał uraz to mógł się spokojnie wyleczyć. Trochę pewnie to wolne się przydało, ale tak naprawdę tego meczu nam brakowało, bo cały tydzień trenujesz po to, aby wyjść i zagrać mecz, a tu nagle było wolne (uśmiech). Lepiej pewnie by było, gdyby ta pauza wypadała na ostatnią kolejkę, bo wtedy wcześniej byśmy mieli wakacje. A tak przez ten czas byliśmy cały skupieni i trenowaliśmy na maksa, bo czeka nas ostatni mecz i chcemy go wygrać.

Taka przerwa w trakcie rudny potrafi wybić z rytmu…
Na innym etapie sezonu, gdybyśmy nie mieli zapewnionego awansu, to nie byłaby to komfortowa sytuacja. Wtedy pewnie gralibyśmy jakiś sparing, aby zachować rytm meczowy. W naszej sytuacji nie miało to raczej większego znaczenia.

Przed wami mecz z rezerwami Lecha Poznań. O co chodzi w tym, że ten rywal tak wybitnie wam nie leży?
Szczerze powiedziawszy nie wiem, czemu tak jest. Wychodząc na boisko nie myślimy o tym za bardzo. Czasem już tak jest, że dana drużyna komuś nie siedzi, ale mam nadzieję, że teraz to zmienimy, wygramy i miłym akcentem zakończymy ten sezon.

Wasz rywal ma konkretny cel, bo walczy o szóste miejsce. Można się więc spodziewać bardzo zmotywowanego przeciwnika…
Mają o co walczyć, ale my na pewno tego meczu nie odpuścimy i podejdziemy do niego na sto procent. Myślę więc, że możemy się spodziewać ciekawego widowiska.

Kończymy sezon, a więc jest to czas podsumowań. Ty, używając koszykarskiej nomenklatury, skończysz go z double-double na swoim koncie. Jesteś w pełni usatysfakcjonowany?
Można powiedzieć, że nie w stu procentach. Cel osiągnęliśmy, liczby są fajne, ale w głowie siedzi, że mogły być jeszcze lepsze (uśmiech). Miałem jeszcze kilka sytuacji bramkowych, a i asyst mogło być więcej. Jak się jednak nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma (śmiech).

Po meczu z Lechem czekają was dwutygodniowe urlopy?
Może trochę więcej będzie wolnego, ale to już zależy od sztabu. Gdyby jednak było trochę więcej luzu, to na pewno dostaniemy też rozpiski, żeby nie zaczynać przygotowań całkiem z marszu. Na pewno wolne się nam przyda.

To będzie wystarczający czas, aby się zresetować przed nowym sezonem?
W zimie tego czasu na pewno jest więcej, ale tego nie przeskoczymy. Wszyscy będą mieli tak samo i trzeba będzie ten czas maksymalnie wykorzystać, aby się odpowiednio zregenerować, odpocząć od piłki i wyjechać na jakieś wakacje z rodziną.

W twoim przypadku z wyjazdem może być trudniej, bo niedawno ponownie zostałeś ojcem…
Na razie wszystko jest jednak fajnie. Byliśmy nawet na weekend w Krakowie i było dobrze. Mamy w planach wyjazd zagraniczny samochodem, ale w tej sytuacji nie ma innej opcji.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Tata w klatce stawia córkę na nogi. To niesamowita historia.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nowiny 24
Dodaj ogłoszenie