eWinner 2 liga. Daniel Myśliwiec, trener Stali Rzeszów: Na nas każdy rywal przygotowuje się specjalnie

Miłosz Bieniaszewski
Miłosz Bieniaszewski
Krzysztof Kapica
- My mamy nadzieję dać im kolejną porcję materiału do analizy, ale nie zamierzamy oddawać punktów, bo jedziemy tam w wiadomym celu - mówi przed meczem z Hutnikiem Kraków Daniel Myśliwiec, trener Stali Rzeszów.

Od niedawna trenerem Hutnika Kraków jest Krzysztof Lipecki, który zastąpił Szymona Szydełko. Czy już można mówić o zmianie sposobu gry krakowian?
Są poczynione spore zmiany, aby przede wszystkim gra drużyny była bardziej atrakcyjna. Trener Lipecki zmienił też ustawienie, co powoduje, że jego zespół ma dużo opcji ofensywnych i widać powtarzalność w niektórych zachowaniach. Jeszcze nie wszystkie są tak efektywne, jakby trener Lipecki sobie życzył, ale to na pewno zespół, który przeszedł dużą zmianę, ale było za mało czasu, aby to przyniosło wymierne efekty. My mamy nadzieję dać im kolejną porcję materiału do analizy, ale nie zamierzamy oddawać punktów, bo jedziemy tam w wiadomym celu.

Jest w panu jakaś zadra w związku z tym, że w poprzednim sezonie nie szło wam z tym rywalem?
Ten pierwszy mecz z Hutnikiem był prawdopodobnie najsłabszy za mojej kadencji. W drugim przypadku natomiast pewnie na dziesięć meczów, dziewięć by się zakończyło naszym zwycięstwem i to zdecydowanym. Nawet w sytuacjach wyliczonych przez InStat my mieliśmy dwanaście okazji, rywal dwie, a wygrał 3:2. Były to więc totalnie odmienne mecze, ale to już przeszłość, nad którą w ogóle nie ma sensu się skupiać, tylko trzeba patrzeć w przód.

Mówi pan, że Hutnik chce bardziej grać w piłkę. Tego się pan właśnie spodziewa, czy jednak przeciwko Stali ten zespół się na to nie odważy?
Nie ma to większego znaczenia, bo na oba warianty będziemy przygotowani. Możemy sobie zakładać wiele rzeczy na podstawie poprzednich meczów, ale wrócę do naszego ostatniego meczu z rezerwami Śląska Wrocław. Zespół ten miał najwyższy wskaźnik strat na własnej połowie, na podstawie czego można było wysnuć wniosek, że grali bardzo ryzykownie i często przez środek, a z nami uciekał się do bezpośredniej gry. Możemy się więc w Krakowie spodziewać wszystkiego, bo my jesteśmy w tej lidze drużyną, na którą każdy przygotowuje się w sposób specjalny, bo wie jaka siła w nas drzemie i to jest dla nas fajne, rozwojowe.

Nie będzie pan mógł skorzystać z Bartka Poczobuta, takie żołnierza środka pola. Domyślam się, że zastąpi go Marcel Kotwica. Będzie to taka zmiana jeden do jednego, czy może coś jednak zmienicie?
Jeżeli są jakieś problemy, to wtedy trzeba zmieniać, a jeżeli coś funkcjonuje dobrze, daje dobre efekty, to nierozsądne by było, mówić kolokwialnie, kombinować.

Bardziej chodziło mi o to, że Bartek i Marcel mają trochę inną charakterystykę i czy w związku z tym „coś” będziecie chcieli zmienić?
Żaden z moich piłkarzy nie jest taki sam. Popatrzmy choćby na Dawida Olejarkę, Krzysztofa Danielewicza i Bartosz Wolskiego. Każdy z nich gra na tej samej pozycji, a mają inne cechy, które mogą dać jakąś przewagę w danych sektorach, bądź innych momentach czy fazach meczu. Tak samo jest z Bartkiem i Marcelem. Mają swoje cechy, zalety i ten mecz jest świetnym środowiskiem do tego, żeby wyeksponować atuty Marcela Kotwicy. Mogę uchylić rąbka tajemnicy, że jest on bardzo blisko gry w tym meczu (uśmiech).

PZPN podnosi ceny biletów na kadrę

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

R
Rzesza
15 października, 7:37, Gość:

Chłopie weź se nie cukruj, bo przypominam ci, że grasz w polskiej 3 lidze i tu nie ma się co specjalnie przygotowywać na cokolwiek.

Oho znalazł się sympatyk ligi ping ponga albo kibic sukcesu fachura jak już się wy.....eś to spuść wode bo nic mądrego nie umiesz napisać!

G
Gość
15 października, 07:37, Gość:

Chłopie weź se nie cukruj, bo przypominam ci, że grasz w polskiej 3 lidze i tu nie ma się co specjalnie przygotowywać na cokolwiek.

Chyba, że na wperdol od swoich kibiców.

G
Gość
Chłopie weź se nie cukruj, bo przypominam ci, że grasz w polskiej 3 lidze i tu nie ma się co specjalnie przygotowywać na cokolwiek.
Dodaj ogłoszenie