eWinner 2 liga. Stal Rzeszów chce się pożegnać ze Stalową Wolą zwycięstwem. Rywalem jest Garbarnia Kraków

Miłosz Bieniaszewski
Miłosz Bieniaszewski
Stal Rzeszów ostatni mecz w roli gospodarza z Garbarnią Kraków przegrała. Na ogranie tego rywala czeka prawie 7 lat
Stal Rzeszów ostatni mecz w roli gospodarza z Garbarnią Kraków przegrała. Na ogranie tego rywala czeka prawie 7 lat Krzysztof Kapica
Stal Rzeszów w środę w zaległym meczu podejmie w Stalowej Woli Garbarnię Kraków. Początek spotkania o godzinie 13.

To będzie drugie podejście do spotkania Stali Rzeszów z Garbarnią Kraków.

Przypomnijmy bowiem, że pierwotnie było zaplanowane na 14. kwietnia, ale Podkarpacie zaatakowała wtedy zima, boisko w Stalowej Woli pokrył śnieg i nie udało się meczu wtedy rozegrać. Były różne pomysły, ale ostatecznie zadecydowano o przełożeniu tego pojedynku.

Już wtedy miało to być ważne starcie, a teraz jest chyba jeszcze ważniejsze. Zarówno Stal, jak i Garbarnia walczą bowiem o pierwszą szóstkę, a oba te zespoły dzielą tylko trzy punkty, przy czym krakowianie rozegrali jeden mecz mniej, bo już pauzowali.

To tylko pokazuje, że ekipa Daniela Myśliwca nie może sobie pozwolić na wpadkę, bo skomplikowałaby sobie walkę o baraże. Ze stawki spotkania zdają sobie oczywiście również sprawę w Krakowie.

- To jest dla nas bardzo ważny pojedynek w kontekście walki o baraże. Chcemy go po prostu wygrać

- powiedział oficjalnej stronie „Brązowych”, Kamil Kuczak, pomocnik krakowian.

Napisać, że Stali Rzeszów nie idzie przeciwko drużynom prowadzonym przez Łukasza Surmę, to jak nic nie napisać. Ten były piłkarz m.in. Ruchu Chorzów czy Legii Warszawa, z rzeszowianami jeszcze nie przegrał. Trzykrotnie ogrywał biało-niebieskich (raz jako trener Soły Oświęcim), a tylko raz Stali udało się ugrać punkt. Miało to miejsce jesienią, kiedy w Krakowie było 0:0.

Ciekawostka jest jeszcze taka, że stalowcy zespołom Surmy nie strzelili gola z gry, a jedynie po stałych fragmentach. Jakby tego było mało, to przeciwko Garbarni rzeszowianom nie szło już wcześniej.

Ostatni raz ograli tego przeciwnika 1. czerwca 2014 roku. Później tylko przegrywali. Tak było do października ubiegłego roku.

Czas więc poprawić te statystyki, zgarnąć bezcenne trzy punkty i zrobić ważny krok w stronę baraży. No i godnie pożegnać się ze stadionem w Stalowej Woli.

"Studio Kadra" po meczu Polska - Słowacja (1:2)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie