eWinner 2 liga. Stal Rzeszów skompromitowała się w meczu z Pogonią Siedlce

Miłosz Bieniaszewski
Miłosz Bieniaszewski
Krzysztof Kapica
Stal Rzeszów przegrała w Stalowej Woli z Pogonią Siedlce 1:5. Nie tak to miało wyglądać...

W Stali Rzeszów panowała sportowa złość po tym, jak w poprzednim spotkaniu wygraną straciła w ostatniej akcji. W zaległym meczu z Pogonią, rzeszowianie zagrali jednak fatalnie i dostali prawdziwe lanie.

A zaczęło się bardzo obiecująco, bo to gospodarze zaatakowali z impetem i stwarzali kolejne sytuacje bramkowe. Szybko szansę miał Grzegorz Goncerz, ale został w ostatniej chwili powstrzymany przez obrońcę. Tempo gry rzeszowian cały czas rosło i patrzyło się na to z przyjemnością. Z rzutu wolnego szczęścia próbował Piotr Głowacki, ale na posterunku był Bartosz Klebaniuk. W 17. minucie uratował go natomiast słupek, a zaskoczyć próbował go Marcel Kotwica po dośrodkowaniu Mariusza Sławka.

Z czasem odgryzać zaczęli się goście i byli konkretniejsi, a Wiktora Kaczorowskiego pokonał Maciej Górski. Stracona bramka podcięła skrzydła Stali i już do końca pierwszej odsłony nie potrafiła zmusić do większego wysiłku bramkarza przyjezdnych. Jeśli ktoś liczył, że rzeszowianie poprawią się po zmianie stron, to musiał przeżyć srogi zawód. To Pogoń zadała drugi cios, a z rytmu nie wybiła jej stracona na własne życzenie bramka.

Biało-niebiescy uprawiali w drugiej części bardzo radosny futbol, zostawiali wiele miejsca rywalom, a ten skrzętnie z tego korzystał. Szły więc kolejne groźne ataki na bramkę Kaczorowskiego. W końcu na 3:1 trafił Górski. To nie był jednak koniec popisu napastnika przyjezdnych, bo to on ustalił końcowy wynik.

Jego trafienia rozdzielił gol Marcina Kozłowskiego i skończyło się na kolejnej kompromitującej porażce Stali Rzeszów. Identycznym wynikiem zakończyło się przecież starcie we Wronkach z rezerwami Lecha Poznań. Tu już nie ma mowy o przypadku. W tej drużynie „coś” nie gra i, jeśli sezon nie ma być całkiem stracony, trzeba ustalić „co”...

Stal Rzeszów - Pogoń Siedlce 1:5 (0:1)

Bramki: 0:1 Górski 27, 0:2 Górski 55, 1:2 Maciejewski 56, 1:3 Górski 70, 1:4 Kozłowski 77, 1:5 Górski 85.

Stal: Kaczorowski – Marczuk, Góra ż, Szeliga, Głowacki – Kotwica ż (71 Mustafaev ż) Szczepanek (71 Reiman), Wolski (87 Musik)– Goncerz ż (34 Kłos), Maciejewski (71 Olejarka), Sławek. Trener Daniel Myśliwiec.

Pogoń: Klebaniuk - Kołoczek, Tadrowski ż, Ocenas, Olszewski (46 Miś) - Przybecki (78 Brodziński), Repka, Danielewicz (85 Pierzchała), Wróblewski ż (74 Kozłowski) - Baidoo, Górski ż (85 Burkhardt). Trener Bartosz Tarachulski.

Sędziował Iwanowicz (Lublin).

Kibice muszą sięgnąć do kieszeni

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Panowie piłkarze zacznijcie grać, nawet Kuciapa z Winiarzem nie przegrali 5-1 !!!

Z
Zbyszek

Myśliwiec na konferencji prasowej po meczu (skrót): "To nie nasza wina, ze przegraliśmy i to tak wysoko. To wina Pogoni. My graliśmy dobrze, mieliśmy sytuacje, mogliśmy prowadzić 3, 4 do zera. Zrealizowaliśmy jak zawsze przedmeczowe założenia". ha ha ha ha ha ha

R
Rzeszowiak
7 kwietnia, 16:52, Zbyszek:

To faktycznie kompromitacja. Co ten Myśliwiec zrobił z niezłej drużyny? Trzeba się go pozbyć i szykować nową drużynę na nowy sezon i to pod okien Marcina Wołowca. Nie tylko Myśliwiec winien podać się do dymisji, ale również włodarze tej drużyny za wszelkie decyzje, które doprowadziły do takiej sytuacji. Jeszcze raz - SKANDAL!!!!!!!

Tą,,drużynę" trzeba rozpędzić na cztery wiatry i budować na własnych wychowankach i młodych gniewnych z podkarpacia. Stal Rzeszów przypomina z przed paru lat Widzew. Kopacze bo piłkarzami ich nie można nazwać mają za dobrze, biorą kasę i udają że grają. Jeżeli tak dalej będzie to z planów podboju ekstraklasy będą nici. Właściciel klubu żyje w jakimś matrixie.

R
Róża won Tfuj

Pisze, że mogli przegrać wyżej. Przegrali tylko 1:5. I o co tu kruszyć kopie... .

i
inż. Mamoń

To nie jest wstyd przegrać we środę w lidze mistrzów

G
Gość

A idź pan w wuj z taką grą (wynikami). Teraz wyjazd do Częstochowy i też wpierd. Przecież oni w każdym meczu tracą mim. dwie bramki. A o czerwonych kartkach nie mówię. Dobrze, że jest 13 pkt nad strefą spadkową to może nie spadną. Chociaż przy ich grze to nic nie wiadomo. Z Lechem II i z Pogonią 1:5, z Hutnikem ledwo remis bo Hutnik był lepszy. Z Błękitnymi zremisowali wygrany mecz. Coś w tej drużynie rzeczywiście nie działa. Trzeba budować drużynę na kolejny sezon i wtedy myśleć ew. o awansie.

Z
Zbyszek

To faktycznie kompromitacja. Co ten Myśliwiec zrobił z niezłej drużyny? Trzeba się go pozbyć i szykować nową drużynę na nowy sezon i to pod okien Marcina Wołowca. Nie tylko Myśliwiec winien podać się do dymisji, ale również włodarze tej drużyny za wszelkie decyzje, które doprowadziły do takiej sytuacji. Jeszcze raz - SKANDAL!!!!!!!

Dodaj ogłoszenie