Film z akcji ratowania wędkarza porwanego przez krę na Sanie

Mateusz Mazur
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Gorący materiał wideo z niesamowitej akcji ratowniczej. Wędkarz płynął na krze Sanem w Przemyślu. Uratowali go strażacy. Jeden z nich został ranny - jest w tej chwili operowany.

Wideo

Komentarze 54

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

~gość~
W dniu 16.02.2010 o 19:30, ~lukas~ napisał:

60 lat pracy dla strażaków, policjantów i żołnierzy a wtedy będziemy czuć się bezpiecznie że sprawnie ktoś udzieli nam pomocy heheh



A W POGOTOWIU RATOWNICY I NIE TYLKO MUSZĄ PRACOWAĆ DO 60 - TKI ! WCZEŚNIEJSZE EMERYTURY I PRZYWILEJE DLA WSZYSTKICH SŁUŻB RATUNKOWYCH !!!
P.S WIELKI SZACUN DLA KAPITANA DRYNIAKA !!!
m
młody
W dniu 17.02.2010 o 18:56, Gość napisał:

HÓJU JA JESTEM MORSEM,ŻADNA TEMPERATURA MI NIE PRZESZKADZA.


Dość że jesteś chamem to jeszcze nie umiesz pisać prostaku.
~aga~
Czlowiek godny podziwu. Mam nadzieję że jego czyn zostanie nagrodzony. Szybkiego powrotu do zdrowia Bohaterze:)
S
SAS
W dniu 17.02.2010 o 18:56, Gość napisał:

HÓJU JA JESTEM MORSEM,ŻADNA TEMPERATURA MI NIE PRZESZKADZA.


Ty chamowatym dowcipnisiem jesteś a nie morsem. A słowo c.h.u.j pisze się tak jak ja to zrobiłem; Tylko bez kropek.
No i poproś kogoś mądrzejszego, żeby ci pokazał gdzie mieszka Caps Lock.
r
rodzina wędkarzy
Modlimy się za BOHATERA. Wnioskujemy o medal za odwagę. Gratulujemy też innym ratownikom- kolegom p. Daniela i dziękujemy za wspomaganie go krwią i obecnością. Pozdrowienia dla Rodziny i dziękujemy Rodzicom za takiego syna.
G
Gość
W dniu 17.02.2010 o 15:50, Gość napisał:

Ależ ja nie drwiłem z sytuacji, tylko z Ciebie superbohaterze. Ale już przestaję dowcipkować, bo wątek jest o bardzo poważnej sprawie. Ja osobiście człowieka z zaspy bym wyciągnął i ewentualnie rozpoczął akcję reanimacyjną, bo to nie jest wielki wyczyn, natomiast do lodowatej wody, między wielkie lodowe bloki, za jakimś niedorozwojem (który z cienkiego lodu ryby sobie łowi) to już bym nie skoczył, bo mógłbym stracić życie.. W du*** bym takiego leszcza miał. Za głupotę trzeba płacić! Tutaj niestety za cudzą głupotę zapłacił niewinny człowiek, dzielny Strażak... Mam nadzieję, że raz dwa wróci do pełni zdrowia.


HÓJU JA JESTEM MORSEM,ŻADNA TEMPERATURA MI NIE PRZESZKADZA.
G
Gość
W dniu 17.02.2010 o 15:50, Gość napisał:

Ależ ja nie drwiłem z sytuacji, tylko z Ciebie superbohaterze. Ale już przestaję dowcipkować, bo wątek jest o bardzo poważnej sprawie. Ja osobiście człowieka z zaspy bym wyciągnął i ewentualnie rozpoczął akcję reanimacyjną, bo to nie jest wielki wyczyn, natomiast do lodowatej wody, między wielkie lodowe bloki, za jakimś niedorozwojem (który z cienkiego lodu ryby sobie łowi) to już bym nie skoczył, bo mógłbym stracić życie.. W du*** bym takiego leszcza miał. Za głupotę trzeba płacić! Tutaj niestety za cudzą głupotę zapłacił niewinny człowiek, dzielny Strażak... Mam nadzieję, że raz dwa wróci do pełni zdrowia.


TU SIĘ ZGADZAM,POSTĄPIŁ JAK CZŁOWIEK POWINIEN POSTĄPIĆ.
G
Gość
W dniu 17.02.2010 o 15:18, Gość napisał:

NIE DRWIJ Z SYTUACJI,TO BYŁO DZIESIĄTEGO ,KIEDY WSK MIAŁA WYPŁATĘ,A JA BYŁEM TRZEŻWY.TO BYŁ JAKIŚ NIEZNANY CIEĆWIERZ NIE Z HETMAŃSKIEJ TYLKO Z JAKIŚ BARYŁ.


Ależ ja nie drwiłem z sytuacji, tylko z Ciebie superbohaterze. Ale już przestaję dowcipkować, bo wątek jest o bardzo poważnej sprawie.

Ja osobiście człowieka z zaspy bym wyciągnął i ewentualnie rozpoczął akcję reanimacyjną, bo to nie jest wielki wyczyn, natomiast do lodowatej wody, między wielkie lodowe bloki, za jakimś niedorozwojem (który z cienkiego lodu ryby sobie łowi) to już bym nie skoczył, bo mógłbym stracić życie.. W du*** bym takiego leszcza miał. Za głupotę trzeba płacić! Tutaj niestety za cudzą głupotę zapłacił niewinny człowiek, dzielny Strażak... Mam nadzieję, że raz dwa wróci do pełni zdrowia.
G
Gość
W dniu 17.02.2010 o 14:37, Gość napisał:

Wzruszyła mnie Twoja historia. Sam jeden, bez zabezpieczenia, rzuciłeś się do zaspy, choć mogła ona również Ciebie przysypać (i tylko nadgarstki by CI wystawały), mogła też przywalić Cię ławka stojąca nieopodal... I to na Hetmańskiej w Rzeszowie (wszyscy wiemy jakie tam bywają niebezpieczne zaspy!). I w dodatku strażakiem nie byłeś. Ty po prostu byłeś superbohaterem!!! Gdzie tam zwykłym strażakom równać się z Tobą... Trzymam mocno kciuki za szybki powrót do zdrowia Pana Daniela!!!


NIE DRWIJ Z SYTUACJI,TO BYŁO DZIESIĄTEGO ,KIEDY WSK MIAŁA WYPŁATĘ,A JA BYŁEM TRZEŻWY.TO BYŁ JAKIŚ NIEZNANY CIEĆWIERZ NIE Z HETMAŃSKIEJ TYLKO Z JAKIŚ BARYŁ.
c
czesiek
Jak go (wędkarza) wyciągnęli na brzeg to powinien dostać pałą gumową 25 razy na dupę - po ch=#*&j pchał się na rzekę ?
G
Gość
W dniu 17.02.2010 o 14:20, Gość napisał:

PRZEPRASZAM ZA NIESKROMNOŚĆ,W 1981 O DRUGIEJ W NOCY WRACAŁEM OD PÓŻNIEJSZEJ ŻONY,PATRZĘ A KOŁO ŁAWKI NA HETMAŃSKIEJ W RZESZOWIE LEŻY COŚ NIETYPOWEGO.PODSZEDŁEM(MRÓZ 26 STOPNI) LEŻY PRZYSYPANY ŚNIEGIEM CZŁOWIEK,WYSTAJĄ MU TYLKO NADGARSTKI I NOS. PO ODGRZEBANIU WCIĄGNĄŁEM GO DO KLATKI SCHODOWEJ.JECHAŁ GAZIK MILICYJNY I PRZEBIJAŁ SIĘ PRZEZ ZASPY,WYSKOCZYŁEM NA ŚRODEK ULICY I GO ZATRZYMAŁEM.WYSZEDŁ GRUBAWY SIERŻANT I ZADZWONIŁ NA POGOTOWIE.FACET PRZEZYŁ.A JA NIE BYŁEM STRAŻAKIEM TYLKO JESTEM CZŁOWIEKIEM.


Wzruszyła mnie Twoja historia. Sam jeden, bez zabezpieczenia, rzuciłeś się do zaspy, choć mogła ona również Ciebie przysypać (i tylko nadgarstki by CI wystawały), mogła też przywalić Cię ławka stojąca nieopodal... I to na Hetmańskiej w Rzeszowie (wszyscy wiemy jakie tam bywają niebezpieczne zaspy!). I w dodatku strażakiem nie byłeś. Ty po prostu byłeś superbohaterem!!!
Gdzie tam zwykłym strażakom równać się z Tobą...

Trzymam mocno kciuki za szybki powrót do zdrowia Pana Daniela!!!
G
Gość
W dniu 17.02.2010 o 08:34, Gość napisał:

aha to zastanów się! strażacy ryzykują życie dla ratowania innych! sądząc po niektórych (innych) wypowiedziach to tu siedzą albo przygłupy albo gówniarze bez rozumu!dla ratowania jakiegoś menela, pijaczyny strażak poświęcił zdrowie a nawet (nie daj Boże!) życie!siedział sobie na środku Sanu jakiś stary cap i kra nagle odpłynęła, płynął sobie i nawet nie wiedział co się dzieje! .......::::::Do tych którzy uważają że st. kpt. chciał to zrobić dla popularności uważnie przeczytajcie:CZY DLA POPULARNOŚCI ŁAMALIBYŚCIE SOBIE ŻEBRA!?Inni deb***e piszą żę ten strażak nie przeszedł badań i był niezdolny do służby, czy on wyglądał na 60-latka? zgadzam się co do pracowania w biurze do 60-ki, ale do praca fizyczna, trzeba być sprawny! jeśli głosujecie na to, to wyobraźcie sobie że wasze dzieci będą ratować 60 latkowie...pomyślcie zanim coś napiszecie...teraz tylko trzeba mieć nadzieje że st. ktp. Daniel Dryniak wyjdzie z tego cało, bo poświęcił się dla ratowania dziada sku*****na!!!!


PRZEPRASZAM ZA NIESKROMNOŚĆ,W 1981 O DRUGIEJ W NOCY WRACAŁEM OD PÓŻNIEJSZEJ ŻONY,PATRZĘ A KOŁO ŁAWKI NA HETMAŃSKIEJ W RZESZOWIE LEŻY COŚ NIETYPOWEGO.PODSZEDŁEM(MRÓZ 26 STOPNI) LEŻY PRZYSYPANY ŚNIEGIEM CZŁOWIEK,WYSTAJĄ MU TYLKO NADGARSTKI I NOS. PO ODGRZEBANIU WCIĄGNĄŁEM GO DO KLATKI SCHODOWEJ.JECHAŁ GAZIK MILICYJNY I PRZEBIJAŁ SIĘ PRZEZ ZASPY,WYSKOCZYŁEM NA ŚRODEK ULICY I GO ZATRZYMAŁEM.WYSZEDŁ GRUBAWY SIERŻANT I ZADZWONIŁ NA POGOTOWIE.FACET PRZEZYŁ.A JA NIE BYŁEM STRAŻAKIEM TYLKO JESTEM CZŁOWIEKIEM.
G
Gość
BLE-BLE-BLE. ZA TO MU PŁACĄ!!! SIEDZĄ CAŁY ROK W REMIZIE I NIC NIE ROBIĄ A JAK WYJADĄ NA AKCJĘ I COŚ MU SIĘ STANIE TO ZARAZ WIELKI KRZYK!! POWIEDZCIE TO GÓRNIKOM KTÓRZY CODZIENNIE NARAŻAJĄ W PRACY ŻYCIE A NIETYLKO RAZ NA JAIŚ CZAS

aha to zastanów się! strażacy ryzykują życie dla ratowania innych! sądząc po niektórych (innych) wypowiedziach to tu siedzą albo przygłupy albo gówniarze bez rozumu!
dla ratowania jakiegoś menela, pijaczyny strażak poświęcił zdrowie a nawet (nie daj Boże!) życie!
siedział sobie na środku Sanu jakiś stary cap i kra nagle odpłynęła, płynął sobie i nawet nie wiedział co się dzieje!

.......::::::Do tych którzy uważają że st. kpt. chciał to zrobić dla popularności uważnie przeczytajcie:
CZY DLA POPULARNOŚCI ŁAMALIBYŚCIE SOBIE ŻEBRA!?

Inni deb***e piszą żę ten strażak nie przeszedł badań i był niezdolny do służby, czy on wyglądał na 60-latka? zgadzam się co do pracowania w biurze do 60-ki, ale do praca fizyczna, trzeba być sprawny! jeśli głosujecie na to, to wyobraźcie sobie że wasze dzieci będą ratować 60 latkowie...
pomyślcie zanim coś napiszecie...

teraz tylko trzeba mieć nadzieje że st. ktp. Daniel Dryniak wyjdzie z tego cało, bo poświęcił się dla ratowania dziada sku*****na!!!!
r
roco
W dniu 16.02.2010 o 21:58, ALINA napisał:

BLE-BLE-BLE. ZA TO MU PŁACĄ!!! SIEDZĄ CAŁY ROK W REMIZIE I NIC NIE ROBIĄ A JAK WYJADĄ NA AKCJĘ I COŚ MU SIĘ STANIE TO ZARAZ WIELKI KRZYK!! POWIEDZCIE TO GÓRNIKOM KTÓRZY CODZIENNIE NARAŻAJĄ W PRACY ŻYCIE A NIETYLKO RAZ NA JAIŚ CZAS



Sądzac Alina po twej wypowiedzi i bijącej z niej inteligencji to tobie faceci płacą chyba za zrobienie im dobrze - ale robota to w sumie spokojna i bez większego ryzyka więc narażanie zycia w imię ratowania przygłupów na krze to dla ciebie abstrakcja.
s
strażak
Daniel- jesteśmy z Tobą!!!
wiesz ,że każdy z nas zachował by się tak samo...
jutro oddajemy krew dla Ciebie.
Trzymaj sie chłopie!!!
Dodaj ogłoszenie