Firmy IT w Rzeszowie poszukują pracowników. Kilkadziesiąt osób zatrudnić chce G2A [WIDEO]

red.
Udostępnij:
Czy koniec roku to dobry czas na zmianę pracy? Jak wygląda rekrutacja do firmy IT i na co mogą liczyć pracownicy. Rozmowa z Anetą Mikułą z firmy G2A.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 20

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

K
Ksawery
@CAN Jeżeli jest tam PM i takie historie szerzy na cały świat mimo podpisanego NDA, to mu życz teraz powodzenia:) ale przecież płakał nie będzie, bo i tak ta praca jest beee i wszyscy (800 osób) narzekają i chcą się zwolnić.
Z
Zbyszek
Ale plujecie kwasem. Pracowałem kiedyś w g2a i nic nie mogę firmie zarzucić. Wady, które wymieniacie posiada każde korpo i to nie jest nic nowego. Tu przynajmniej się starali, żeby pracownik czuł się dobrze. Niektórym ciężko dogodzić, nic się nie zmienia to narzekają, że firma beton, zmienia się to narzekają, że chaos. Zwolnione osoby nie zostały wyjebane na ryj, tylko dostały kilkumiesięczne odprawy.
C
Cara
W dniu 28.12.2017 o 09:57, Gtra napisał:

Popatrz a jak pracowalem W ASSeco to mowili ze centrala jest w Rzeszowie hehe dla mnie podobny klimat bo i kult i fanatyzn wlasciela jak w Korei no i G2a niby lepiej placi i biuro lepsze. Asseco za to bryluje:) na gieldzie a G2a chyba chwili debiutu nie doczeka.

Przez bryłowanie na giełdzie masz na myśli: ciągły spadek wartości akcji.

Koniec kontraktów rządowych z ZUS który był całym ich światem xDD

Żyj w tej swojej bańce :)

G
Gtra
Popatrz a jak pracowalem W ASSeco to mowili ze centrala jest w Rzeszowie hehe dla mnie podobny klimat bo i kult i fanatyzn wlasciela jak w Korei no i G2a niby lepiej placi i biuro lepsze. Asseco za to bryluje:) na gieldzie a G2a chyba chwili debiutu nie doczeka.
l
lol
Powiedzmy aobie szczerze jakby nie chcieli placic mniej i konkurowac z zachodnim kapitalem o pracownika to gosc z Krakowa nie otwieralby firmy w Rzeszowie. To nawet Asseco cala produkcje ma na Wilanowie, a w Rzeszowie maly oddzial.
C
Can

Z mojej firmy przeszło kilkunastu kolegów zwabionymi grubym hajsem w G2A. Nie są leniwi i wymagający jeżeli chodzi o warunki pracy (ekspres do kawy w zupełności wystarcza). Dla niektórych miną już rok czasu i kilku kolegów zastanawia się poważnie nad zmianą pracy. Główne przyczyny: totalny chaos, co chwilę zmiana koncepcji w działaniu i często okazuje się, że twoja praca nie była potrzebna, rozgardiasz w działaniu (kolega jest tam PM) i wprowadzanie częstych zmian łącznie z ilością działów i formą istniejących. Sztucznie pompowana atmosfera koleżeństwa i sukcesów. Kilku kolegów przyzwyczaiło się do naprawdę dobrej atmosfery w małej firmie i ciężko jest im się tam odnaleźć. Każdego pytając o przyszłość, stwierdzili, że nie widzą się w G2A za kilka lat. Pracę tam traktują raczej jako kolejny etap w karierze. Ile osób tyle opinie jednak szala przeważa negatywną stronę. Chociaż dziwna sprawa ostatnio zwolnili oficjalnie 50 osób teraz znowu zatrudniają :) W branży IT dobry pracodawca zna wartość dobrych specjalistów i nie pozwala na takie szarże kadrowe.

O
Ozzie bogan
W dniu 27.12.2017 o 22:57, iore napisał:

Mówię wam, tak było. To jest fakt autentyczny i sam słyszałem. Tylko nie w Australii ale w San Escobar.Ktoś wie może co to są fakty nieautentyczne?

Fachowo, to są tzw. "fakty alternatywne" B)

B
Bystrzak
I co mi z waszych obiadków i gierek jak każdego dnia będę srał ze strachu, że wywołacie mnie na środek i przed wszystkimi pracownikami poinformujecie o zwolnieniu. Nauczcie się najpierw szanować pracowników a dopiero później zatrudniajcie nowych. NIE POLECAM.
i
iore
W dniu 27.12.2017 o 10:18, mistrz napisał:

Bylem w takiej samej sytuacji zyciowej jak ty i co zrobilem ; Obecnie jestem mistrzem na OddzialeMialem tak samo, ale schowalem dokumenty. Zorientowalem sie w pore ze musze zmienic system poszukiwania pracy. Przyjeto mnie jako operatora prasy, ale po kilku tygodniach mistrz zorientowal sie ze cos jestem za madry do tej pracy i spytal czy potrafie ustawic prase. Powiedzialem ze to dla mnie nie jest nowina. Byl zdziwiony ale skierowal do ustawiacza na nauke. Po jednym dniu juz pracowalem jako indywidualny ustawiacz, bo ten co mial mnie uczyc byl za slaby w zawodzie. Ale ciagle bylem jakos lepszy od innych i pewnego dnia mistrz spytal mnie o moje wyksztalcenie. Pokazalem mu nastepnego dnia ale tylko ze mam mature z tytulem technika. Za 2 miesiace zrobil mnie brygadzista na wydziale co zmuszalo do czytania i uzywania pewnych dokumentow i znowu okazalo sie ze jestem cos za biegly podczas uzywania tych dokumentow i tak jednego dnia mistrz smiejac sie mowi do mnie takie slowa "pewnie jak spytam czy masz wiecej wyksztalcenia to mi powiesz ze tak i pokazesz ze masz". A ja na to, pewnie ze mam i pokazalem mu swoj dyplom. Usmial sie i pyta mnie dlaczego nie pokazalem jak skladalem swoje CV. Odparlem ze nie zatrudnili byscie mnie bo szukaliscie operatorow do pras i wiedzialem juz z wlasnego doswiadczenia ze wyrzucicie moja aplikacje do kosza. A on na to, masz racje, napewno by sie tak stalo. Powoli przejalem jego obowiazki i kiedy po 2 latach odszedl na emeryture ja zajalem jego miejsce.W fabryce jestem swinia i podle bydle ktore wepchalo sie na stanowisko podstepem jako ze byli inni ktorzy zacierali poprzednio juz rece przygotowujac sie na stolek majstra majac niejednokrotnie po 20 lat praktyki na wydziale. No coz w obecnych czasach z wyksztalcenia byli bardziej jak slabi. Ja natomiast pokazalem nie tylko praktyke ale i inne potrzebne umiejetnosci.Musze dodac tylko ze opisane fakty nie sa tworem mojej bujnej wyobrazni a sa faktem autentycznym, a stalo sie to w Australii.

 

Mówię wam, tak było. To jest fakt autentyczny i sam słyszałem. Tylko nie w Australii ale w San Escobar.

Ktoś wie może co to są fakty nieautentyczne?

m
mri
W dniu 27.12.2017 o 17:16, Arek napisał:

Nie dajcie się nabrać. Nie wiadomo jak długo G2A będzie jeszcze istnieć. Mówi się,że w obecnej formie nie przetrwa.

jak to "mówi się"? 

pisz konkretnie o co chodzi bo inaczej to wygląda na czarny PR.

m
michal

Nie polecam. Praca w G2A to chaos, lizanie tyłków i kółko wzajemnej adoracji. Przypomina mi to sektę (chociaż o sektach słyszałem z opowiadań), obłuda na każdym kroku, wspaniałość i wszędobylski awesome, który ocieka każdy związaną z tą firmą element życia pracownika. Praca marzenie dla: ludzi lecących na siłownię, darmowe żarcie (chociaż też już nie do końca) oraz kolorowe obietnice niesamowitych premii pieniężnych za przepracowane lata w trybie 10h :)

o
ozzie booner oi oi oi
W dniu 27.12.2017 o 10:18, mistrz napisał:

Bylem w takiej samej sytuacji zyciowej jak ty i co zrobilem ; Obecnie jestem mistrzem na OddzialeMialem tak samo, ale schowalem dokumenty. Zorientowalem sie w pore ze musze zmienic system poszukiwania pracy. Przyjeto mnie jako operatora prasy, ale po kilku tygodniach mistrz zorientowal sie ze cos jestem za madry do tej pracy i spytal czy potrafie ustawic prase. Powiedzialem ze to dla mnie nie jest nowina. Byl zdziwiony ale skierowal do ustawiacza na nauke. Po jednym dniu juz pracowalem jako indywidualny ustawiacz, bo ten co mial mnie uczyc byl za slaby w zawodzie. Ale ciagle bylem jakos lepszy od innych i pewnego dnia mistrz spytal mnie o moje wyksztalcenie. Pokazalem mu nastepnego dnia ale tylko ze mam mature z tytulem technika. Za 2 miesiace zrobil mnie brygadzista na wydziale co zmuszalo do czytania i uzywania pewnych dokumentow i znowu okazalo sie ze jestem cos za biegly podczas uzywania tych dokumentow i tak jednego dnia mistrz smiejac sie mowi do mnie takie slowa "pewnie jak spytam czy masz wiecej wyksztalcenia to mi powiesz ze tak i pokazesz ze masz". A ja na to, pewnie ze mam i pokazalem mu swoj dyplom. Usmial sie i pyta mnie dlaczego nie pokazalem jak skladalem swoje CV. Odparlem ze nie zatrudnili byscie mnie bo szukaliscie operatorow do pras i wiedzialem juz z wlasnego doswiadczenia ze wyrzucicie moja aplikacje do kosza. A on na to, masz racje, napewno by sie tak stalo. Powoli przejalem jego obowiazki i kiedy po 2 latach odszedl na emeryture ja zajalem jego miejsce.W fabryce jestem swinia i podle bydle ktore wepchalo sie na stanowisko podstepem jako ze byli inni ktorzy zacierali poprzednio juz rece przygotowujac sie na stolek majstra majac niejednokrotnie po 20 lat praktyki na wydziale. No coz w obecnych czasach z wyksztalcenia byli bardziej jak slabi. Ja natomiast pokazalem nie tylko praktyke ale i inne potrzebne umiejetnosci.Musze dodac tylko ze opisane fakty nie sa tworem mojej bujnej wyobrazni a sa faktem autentycznym, a stalo sie to w Australii.

Srali muszki - bedzie wiosna,

bedzi trawka lepij rosła  :D  :D  :D

A
Arek
Nie dajcie się nabrać. Nie wiadomo jak długo G2A będzie jeszcze istnieć. Mówi się,że w obecnej formie nie przetrwa.
k
kksks

żałosne korpośmieciostwo

b
buena.
HAHAHA co za żenada. Najpierw zwolnić 60 os. a później zatrudniać dziesiątki nowych, kompletnie bez doświadczenia... Firma przez to w każdym dziale ma 'swiezakow' którzy, jak kazdy nowy, popełniają masę błędów na czym cierpią i tracą starsi pracownicy, a szefostwo najwidoczniej nad tym nie panuje... Stanowczo nie polecam. Games roomem, czy innymi 'rozrywkami' chcą utrzymać pracownika, jednak Ci którzy dbają o rozrywki, nie mają raczej bladego pojęcia jak ciężka umysłowo jest np. praca na supporcie i jak szybko po 8h ma sie ochotę stamtąd spier** w podskokach.
Przejdź na stronę główną Nowiny 24
Dodaj ogłoszenie