reklama

Fortuna 1 Liga. Bombowy początek wystarczył! PGE Stal Mielec wygrywa i zimę spędzi na pozycji dającej awans!

Kuba Zegarliński
Kuba Zegarliński
Piłkarze PGE Stali Mielec wygrali czwarty mecz z rzędu KZ
Czterema zwycięstwami z rzędu zakończyli piłkarską jesień zawodnicy PGE Stali Mielec. W ostatnim meczu w tym roku pokonali u siebie Podbeskidzie Bielsko-Biała. Tym samym mielczanie spędzą zimę na miejscu dającym awans do PKO BP Ekstraklasy.

Spotkanie w Mielcu reklamowane było jako hit kolejki. Nie było tym nic dziwnego – wszak na boisku spotkały się wicelider rozgrywek i drużyna zajmująca trzecie miejsce. Zwycięzca otrzymywał w nagrodę zimę na pozycji dającej awans. Było więc o co grać.

Mecz był rozgrywany przy Solskiego 1, ale akurat w ostatnich starciach z Podbeskidziem nie miało to większego znaczenia. Dość powiedzieć, że goście spod Klimczoka wygrali ostatnie trzy mecze w Mielcu. Najboleśniejsza dla Stali była porażka z czerwca 2018 roku – mielczanie wówczas przegrali aż 0:4. Znamienne, że był to ostatni mecz Zbigniewa Smółki w roli trenera mieleckiego zespołu.

Tym razem miało być jednak inaczej, a o wszystkim zdecydował kapitalny początek spotkania w wykonaniu podopiecznych trenera Dariusza Marca. Wynik otworzyli już po upływie 13.minut. Wówczas na listę strzelców wpisał się Mateusz Żyro. Gol padł po wrzutce z rzutu rożnego wykonywanego przez Bartosza Nowaka, po drodze piłkę przepuścił Sojlić, a Żyro pewnie skierował ją do bramki Podbeskidzia.

Na drugiego gola nie trzeba było czekać nawet dwóch minut. Mielczanie, chwilę po rozpoczęciu gry, napędzili kolejną akcję. Tym razem w roli głównej wystąpił Mateusz Mak. Najpierw zagrał do Łukasza Janoszki, który przytomnie wycofał piłkę jeszcze raz do Maka, a ten bardzo dobrym strzałem podwyższył wynik.

Szybko strzelone bramki sprawiły, że Stal instynktownie cofnęła się na swoją połowę. Podbeskidzie będące na musiku chciało jak najszybciej zdobyć bramkę kontaktową. Blisko było w 30.minucie, ale wówczas lob Roginicia obronił bramkarz gospodarzy, Damian Primel.

Dziesięć minut później mogło i chyba powinno być 2:1. Danielak stanął przed doskonałą szansą, przed sobą miał już właściwie pustą bramkę, ale w niezwykły sposób przestrzelił.

W 43.minucie Podbeskidzie dopięło swego. Rzut karny za zagranie ręką jednego z zawodników Stali pewnie wykonał Łukasz Sierpina. Gol do szatni zapowiadał emocje w drugiej połowie.

Bielszczanie nie weszli jednak w drugą część gry z taką samą werwą, z jaką kończyli pierwszą. Podopieczni trenera Dariusza Marca grali bardzo mądrze, wytrącając gościom wszystkie argumenty z rąk.

Podbeskidzie nadal miało co prawda optyczną przewagę, ale nie było z tego żadnych konkretów. Kilka wrzutek i dwa strzały, z którymi bez problemu poradził sobie, rozgrywający kolejne dobre spotkanie, Damian Primel.

Nadzieja podopiecznych Krzysztofa Brede prysła w 77.minucie. Z kontrą ruszyli mielczanie, w świetnej pozycji był Mateusz Mak, który gnał na bramkę strzeżoną przez Polacka. Po drodze został jednak sfaulowany przez Filipa Modelskiego, a prowadzący to spotkanie sędzia Tomasz Marciniak nie miał wątpliwości – czerwona kartka!

Do końca meczu goście nie stworzyli już większego zagrożenia, choć oczywiście próbowali atakować. Jednak poza kilkoma stałymi fragmentami gry, nie byli w stanie nic zdziałać. Z kolei mielczanie mogli podwyższyć na 3:1, ale w sytuacji sam na sam nie wykorzystał Andreja Prokić.

Tym samym PGE Stal Mielec kończy piłkarską jesień z bilansem 38 punktów na koncie. Nasza drużyna zimę spędzi na miejscu dającym awans do PKO BP Ekstraklasy.

PGE Stal Mielec – Podbeskidzie Bielsko-Biała 2:1 (2:1)

Bramki: 1:0 Żyro 13, 2:0 Mak 15, 2:1 Sierpina 43-karny.

Stal: Primel – Stasik, Bodzioch, Żyro, Getinger – Urbańczyk, Sojlić (46 Bielak), Nowak, Tomasiewicz (90+4 Bajorek), Mak – Janoszka (58 Prokić). Trener Dariusz Marzec.

Podbeskidzie: Polacek – Gach, Komor, Osyra, Modelski, Daniel, Sieracki (69 Sopoćko), Figiel, Rakowski (85 Martin), Sierpina, Roginić. Trener Krzysztof Brede.

Żółte kartki: Tomasiewicz – Osyra. Czerwona kartka: Modelski (Podbeskidzie).

Sędziował Tomasz Marciniak (Płock).

Zobacz też: Jedenastka rundy jesiennej 4 ligi podkarpackiej

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 4

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
1 grudnia, 08:22, Gość:

Kibic Tsp do ekstraklasy jeszcze duga droga 14 kolejek wiosny także dużo pracy jeszcze przed nimi zanim osiągnął zamierzony cel czyli Ekstraklasy. Muszą zmienić obronę .

Sory pomyłka trzeba zmocnić obronę a nie zmienić dwoma dobrymi obrońcami

G
Gość

Kibic Tsp do ekstraklasy jeszcze duga droga 14 kolejek wiosny także dużo pracy jeszcze przed nimi zanim osiągnął zamierzony cel czyli Ekstraklasy. Muszą zmienić obronę .

G
Gość

Będzie ciężko ale pozyskać napastnika utrzymac skład i ekstraklasa

M
Max

Brawo Stal Mielec!

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3