Franciszkanie zapraszają młodych do Kalwarii Pacławskiej

Dariusz Delmanowicz
Franciszkanie Spotkanie Młodych to – jak przekonują organizatorzy – czas modlitwy, refleksji i radości.
Franciszkanie Spotkanie Młodych to – jak przekonują organizatorzy – czas modlitwy, refleksji i radości. Dariusz Delmanowicz
Udostępnij:
Trwa odliczanie do rozpoczęcia 24. Franciszkańskiego Spotkania Młodych w Kalwarii Pacławskiej. Początek w niedzielne popołudnie, 24 bm.

- FSM ma charakter religijny, to uczestnicy tworzą wspólnotowy klimat spotkania - informują organizatorzy. - Bardzo wiele zależy od Ciebie. Stwórzmy przestrzeń radości i przyjaźni, w której każdy z nas będzie mógł doświadczyć prawdziwego spotkania z Bogiem i drugim człowiekiem.

Tegoroczne, tygodniowe rekolekcje przebiegać będą pod hasłem "Projekt Mesjasz".

- Otóż chcemy wraz z wami przejść przez 5 stopni prowadzących do w pełni wolnej decyzji stanięcia po stronie Jezusa i uznania w nim Tego, który ma najpiękniejszy plan dotyczący ludzkiego życia - wyjaśniają ojcowie franciszkanie. - Plan może nie najprostszy, ale najbardziej wartościowy. Po drodze, w kolejnych dniach spotkania, odpowiemy sobie na pytania: "Kim ja jestem?", "Kim On jest?", "Jak wrócić?", Jak i gdzie Go spotkać?".

Nie ma wcześniejszych zgłoszeń: indywidualnych, ani grupowych. Po przyjeździe należy odwiedzić recepcję (Dom Pielgrzyma), zarejestrować się i pobrać: plakietkę, śpiewnik, gadżety spotkania i kartę upoważniającą do udziału w pełnym programie FSM-u, korzystania z zaplecza (całkowity koszt 50 zł).

Na spotkaniu panują warunki biwakowe, konieczny jest własny sprzęt (namiot, karimata, śpiwór).

- Obowiązuje całkowity zakaz spożywania alkoholu i używania narkotyków, zapomnijcie o tym - przestrzegają organizatorzy. - Na polu namiotowym i terenie przykościelnym nie wolno też palić papierosów.

W programie 24. Franciszkańskiego Spotkania Młodych: codzienna msza, adoracje, konferencje, rozmowy w grupach, koncerty, czas na rekreację.

Z uczestnikami spotkają się m.in. abp. Józef Michalik, metropolita przemyski, siostra Anna Bałchan, Adam Woronowicz, Jan Pospieszalski, Szymon Hołownia, Marek Nowicki, Tomasz Terlikowski. Zagrają: Ewa Uryga&Twoje Niebo, A&D, Anielsi, Katolika Front, Maleo Reggae Rockers, Fioretti.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 50

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

o
o:) Onufry
JA TEZ STARALEM SIE ODDZIELIC KLER OD WIARY.ALE...WIDLY MI SIE STEPILY...

To se ne da!
Te dwa elementy są tak ze sobą sprzężone, że bez pasożytującej na naiwności ludu kaście konsekrowanych szamanów bogowie nie istnieją. W żadnej religii. Próbują wyzbyć się tej nadbudowy Świadkowie Jehowy, nawet z jakimś pozytywnym skutkiem - ale starszych zboru mają, tyle że nie popadli w umiłowanie mamony, nie oddali się w niewolę pieniądza.
Głupota gawiedzi wynika z tego, że nie zna świętych ksiąg a ci którzy znają dają sobie narzucać jedynie słuszna interpretację czyli teologię guru. Tego który głosi że zna boskie mysli i na co dzień z bogiem/bogami obcuje.
Tak było w Egipcie, Sparcie, Helladzie, Babilonie, u Sumerow, ludów Ameryki Południowej czy Starożytnym Rzymie.
Tak jest i dzisiaj np. w naszej Rzeczypospolitej.
Ea natura multitudinis est: aut seruit humiliter aut superbe dominatur; libertatem, quae media est, nec struere modice nec habere sciunt
- oto natura pospólstwa: albo służalczo się płaszczy, albo bezczelnie się panoszy; wolności, która jest pomiędzy tymi dwiema skrajnościami, ani cierpliwie budować, ani utrzymać nie umie (Liwiusz, XXIV, 25)
W naszym przypadku Kościół to zaraza społeczna, jak rak który toczy, jak saprofita który pasożytuje...
- żyjącemu własnym życiem, samogwałcącemu się na okrągło własnym dogmatyzmem, bullizmem, adhortyzmem i innym na watykańskich sofach spłodzonym "...izmem" wisi i powiewa, że jego tupeciarska zatwardziałość w odstępstwie szkodzi samej Głowie Kościoła, którym to Kościołem Kościół rzymski nigdy nie był, nie jest i nie będzie! Ma on świadomość, że... nie jest Kościołem spod tej Głowy, że "ta Głowa-Chrystus" na jego spróchniałym korpusie nie spoczywała nigdy!! Jako kwalifikowany, dobrze z uczynków swoich poznany Zbrodniarz, wielowiekowy bezkarny mordujący i grabiący Świat Recydywista, mściwy szkodnik-światowego formatu parazyt i odstępca nie ma wyboru, musi brnąć: w każdej sprawie gdzie jak na dłoni widać jego odrażającą wręcz apostazję jak ten recydywista "idzie w zaparte", wypiera się własnej ręki w cudzej kieszeni i zrobi wszystko, żeby swego Szefa zdyskredytować, wśród tzw. pogan Go zdeprecjonować i wystawić na pośmiewisko. Choć całkowite i z rozmysłem uczynione jego zaprzaństwo dokonało się już kilkanaście stuleci temu - przecież Kościół doskonale wie, że bagno, w którym świadomie się pogrąża, gdzie wciąga wraz z sobą dobre imię swojego Szefa, zawsze władny jest pogłębić... Od strony dna nie ma ograniczenia! - o ile w mitycznej Stajni Augiasza pułapem maximum nagromadzanego gnoju był dach, o tyle bagnisko rozbełtane nogami hienrarchów Kościoła Rzymskiego jest bezdenne! Kolejne dno zawsze można w nim zarwać, po kompromitujących Kościół aferach z paleniem czarownic, z Savonarolą, Giordano Bruno, Kopernikiem czy Galileuszem było setki jeśli nie tysiące innych, wystarczy mocniej tupnąć kolejną aferą i kolejne dno Diabli biorą, więc Piekło, którym straszył swoich naiwnych baranków, coraz bliżej...
A ogłupiony naród pieje
Boze coś Polskę....
i czeka na cót!
I
INNOWIERCA
Wolno Ci i tak myśleć.
Jesteśmy wolnymi ludźmi, jeśli ktoś chce wierzyć w Boga- wolno mu,
jeśli nie chce też mu wolno.
W czym widzisz problem,że tak usiłujesz przekonać wszystkich tutaj do swoich racji?
bo ja problemu nie widzę, dopóki jedna albo druga strona nie przeszkadza mi
w spokojnym i dobrym życiu.
I doskonale potrafię oddzielić kler od wiary.

JA TEZ STARALEM SIE ODDZIELIC KLER OD WIARY.ALE...WIDLY MI SIE STEPILY...
A
Aga
FSM???
macie na mysli ta sodome i gomore która ma miejsce na Kalwarii?
powinni ta bande rozgonic na 4 wiatry to nie woodstock tylko swiete miejsce.

Nie przesadzaj...
aczkolwiek Franciszkanie powinni bardziej panować nad tzw. pracami w grupach,
Wydaje mi się, że z roku na rok ta w zamyśle naprawdę fajna impreza zaczyna zdecydowanie podupadać.
A koncert Fioretti był po prostu żenujący. Braciszkowie pokazali poziom zbyt dużo poniżej poziomu dawnego zespołu.
J
Janodkrzyza
Byłem prawie gotowy aby jechać na Kalwarię lecz kiedy otrzymałem wiadomość,iż zrezygnowano z zaproszenia na wykłady /homilie/ ks. dr Piotra Natanka,zrezygnowałem z wyjazdu.Brak zaproszenia tego wybitnego kaznodziei odbieram jako przjaw dyskryminacji i prześladowania najodważniejszego kapłana w zakłamanym kościele.Masoni i sataniści opanowali w nim rządy a głoszący prawdziwe słowo boże księża są ośmieszani i suspensowani.Św.Franciszek,patron zakonu mawiał,iż katolik to najweselszy człowiek na Ziemi.Jest w tym pewna prawda.
o
o:) Onufry
Dzieci „brata mniejszego” – czyli franciszkanin zoo-pedofil

Są takie kraje na świecie, gdzie na ulicach roi się od bezpańskich psów, a dziecko można sobie kupić za kilka dolarów. Istny raj dla zboczonego misjonarza!
W ostatnim dniu minionego roku Sąd Rejonowy w Jeleniej Górze aresztował na trzy miesiące ojca Ryszarda Ś. z krakowskiej prowincji Zakonu Braci Mniejszych Konwentualnych (popularnie zwanych franciszkanami) podejrzanego o rozpowszechnianie treści pornograficznych z udziałem dzieci i zwierząt. Podczas przesłuchania w prokuraturze wielebny poszedł w zaparte, nie przyznając się do postawionych mu zarzutów oraz odmawiając składania jakichkolwiek wyjaśnień.
Podobnie zareagowało kierownictwo zakonu.
- Absolutnie nie będziemy wypowiadać się na temat sprawy ojca Ryszarda ani jego pracy duszpasterskiej - oznajmił o. Zenon Szuty, zastępca krakowskiego prowincjała.
============
Wstrzemięźliwość franciszkańskich dygnitarzy w pełni zrozumieliśmy, gdy udało nam się odtworzyć przebieg kościelnej kariery podejrzanego o pedo- i zoofilię 52-letniego szamana. Okazuje się, że o. Ryszard nie jest jakimś szeregowym mnichem klepiącym zdrowaśki w mroku klasztornej celi, bowiem przed aresztowaniem sprawował eksponowaną funkcję specjalnego delegata prowincjalnego na Amerykę Południową oraz gwardiana klasztoru w Asunción (Paragwaj) i - tamże - „mistrza postulantatu" (wychowawca pracujący nad „osiągnięciem przez kandydata takiej dojrzałości ludzkiej i duchowej oraz znajomości charyzmatu franciszkańskiego, aby byt zdolny do podjęcia obowiązków stanu zakonnego " - czytamy w ichniej konstytucji).
W końcu lat 90. ojciec Ryszard Ś. urzędował w Boliwii, gdzie z finansowym wsparciem Episkopatu - jak wynika ze sprawozdania Rady Gospodarczej Komisji Episkopatu ds. Misji za rok 1997 - budował w Cochabamba „dom nowicjacki" dla przyszłych franciszkanów. Do sąsiedniego Paragwaju przybył na stałe w styczniu 2001 roku.
A po dwóch latach...
„Systematycznie obsługujemy duszpastersko Instytut Ravasco. Animujemy i publikujemy różnorodne materiały dla Apostolstwa Bożego Miłosierdzia. Nieprzerwanie od kilku lat wydawany jest miesięcznik „Tupasy Ne'e” (paragwajski odpowiednik „Rycerza Niepokalanej”), prowadzimy audycje w różnych rozgłośniach radiowych. Na uwagę zasługuje również duszpasterstwo pielgrzymkowe do Ziemi Świętej i sanktuariów maryjnych. Ci pielgrzymi tworzą później grupy, w których spotykają się na modlitwie i rozważaniach. Z myślą o przeszczepieniu Zakonu na tę ziemię prowadzona jest formacja. Aktualnie do życia zakonnego przygotowuje się jeden nowicjusz i jeden kandydat w prenowicjacie. Przyszłość rokuje nadzieje, gdyż wielu młodych prosi o przyjęcie do Zakonu" - sprawozdawał o. Ryszard o swoich misyjnych sukcesach władzom prowincji. I tylko niektórym kolegom wysyłał pocztą elektroniczną zdjęcia... „przyrodnicze".
Aktywność o. Ryszarda Ś. w rozpowszechnianiu na terenie naszego kraju pedo- i zoofilii rozpracowali funkcjonariusze Wydziału Zaawansowanych Technologii Biura Kryminalnego Komendy Głównej Policji (KGP), zajmujący się m.in. identyfikacją osób odwiedzających witryny internetowe z pornografią dziecięcą, by zamieszczać tam (lub pobierać) filmy oraz zdjęcia.
Sprawą zajęli się później policjanci z Rzeszowa, na których terenie działał jeden z odbiorców pornografii, a gdy już przekonali się, kim jest nadawca, przekazali sprawę do jego rodzinnej Jeleniej Góry. Tu - wobec nieobecności w Polsce o. Ryszarda - śledztwo czasowo zawieszono w czerwcu 2007 r., zarządzając jednocześnie poszukiwanie podejrzanego listem gończym.
Śledczy cierpliwie czekali, aż franciszkański „delegat prowincjalny" przyjedzie do Polski. No i w połowie grudnia pojawił się w podjeleniogórskich Kowarach, gdzie zakon ma jedną ze swoich placówek, a o. Ryszard rodzinę. Miasteczko
okazało się zbyt małe, by udało mu się ujść uwadze lokalnych policjantów (gratulacje!).
Święta spędził w gronie najbliższych i współbraci w kapłaństwie, ale już Nowy Rok powitał za kratami...
Według informatora z KGP, zakonnik był jednym z istotnych węzłów pedofilskiej sieci, systematycznie dostarczając doń „świeżego towaru".
Skąd go brał?
- Na tym etapie śledztwa trudno o precyzyjną odpowiedź, ale prawdopodobnie nie musiał się zbytnio trudzić, bo w Asunción tanich dziecięcych „aktorów" i piesków „statystów" jest pod dostatkiem - zauważa policjant.
„Dwunasto-, trzynastoletnie dziewczyny często są zmuszone do prostytucji. W bogatych domach występuje zjawisko, które nazywa się servicio completo. Zamożni wyjeżdżają na wieś w poszukiwaniu wielodzietnych rodzin. Gdy znajdą, płacą rodzicom za jedną z dziewczyn do tzw. służby. Ta w ich posiadłości gotuje, sprząta, pierze i żeby ich dorastający chłopcy nie szukali wrażeń na zewnątrz, owa dziewczyna służy im również do zaspokojenia potrzeb seksualnych (...). Rząd nie zajmuje się bezdomnymi dziećmi, które śpią na skrzyżowaniach, narkotyzują się klejem. To się po prostu nie opłaca" - opowiada o Paragwaju franciszkański misjonarz Łukasz Samiec na łamach tygodnika „Niedziela".
- Rysiek ma duszę artysty. W seminarium grał na gitarze i śpiewał w naszym zespole muzycznym. Dzieci? Lgnął do nich, ale ja osobiście nie zauważyłem w tym nic podejrzanego. Skoro jednak okazuje się, że miał seksualne motywy, to widzę co najmniej kilkunastu braci, którzy za ścisłe z nim kontakty mogą mieć teraz kłopoty. Słyszałem, że co bardziej spanikowani pokasowali już twarde dyski swoich komputerów - zwierza się nam jeden z zakonników.
==============
Dzięki Bogu! na ten zjazd młodzieży nie dojedzie, to znaczy nie dojechał.
P
Piotr3k
FSM???
macie na mysli ta sodome i gomore która ma miejsce na Kalwarii?
powinni ta bande rozgonic na 4 wiatry to nie woodstock tylko swiete miejsce.
Z
Zyga
Muszę cię zmartwić. Jadą tam z własnym prowianteM. BĘDĄ PRACOWAC PO 12 GODZIN, I MAJĄ WŁASNE JEDZENIE, JAK NA DYŻURACH W PRACY. KANAPKA , HERBATA, DUŻO KAWY, NIC WIĘCEJ NIE POTRZEBUJĄ, TEŻ NA UPARTEGO MOGLIBY UPOMINAĆ SIĘ O PIENIĄDZE ALE ROBIĄ TO W SWOIM WOLNYM CZASIE I NIC NIE CHCĄ. INNI MOGLI BY ZROBIĆ TAK SAMO. IDENTYIKATORY TEŻ KTOŚMÓGŁBY ZASPONSOROWAĆ, TYLKO TRZEBARUSZYĆ GŁOWĄ.Leków też szpital nie musial dawać.

No dobrze, tylko nie krzycz.
k
katoliczka
katoliczka

Wielebna!
Gdybyś poza katechizmem czy brewiarzem poczytala kilka innych mądrych książek, to byś się dowiedziala że gromowladny Zeus (Stwórca świata i ludzi) ze swoim panteonem w Helladzie i okolicy rządził światem blisko 4000 lat.
I co? Trafil do Mitologii. Powiedż przy najbliższej okazji swojemu Jahwe-Adonai wew Trojcy że i dla Niego miejsce się tam znajdzie - a 4000 lat z pewnością nie dożyje.

Ja w przeciwieństwie do Ciebie mam szacunek dla innych ludzi, ich przekonań i religii lub jej braku.
Możesz szydzić ile Ci się podoba, ale Twoje słowa nie mogą mnie obrazić, bo ktoś kto lekceważy przekonania innych próbując ich urazić nic dla mnie nie znaczy. A nikt obrazić mnie nie może
G
Gość
Ale tą pomoc trzeba przez cały FSM nakarmić i przenocować

Muszę cię zmartwić. Jadą tam z własnym prowianteM. BĘDĄ PRACOWAC PO 12 GODZIN, I MAJĄ WŁASNE JEDZENIE, JAK NA DYŻURACH W PRACY. KANAPKA , HERBATA, DUŻO KAWY, NIC WIĘCEJ NIE POTRZEBUJĄ, TEŻ NA UPARTEGO MOGLIBY UPOMINAĆ SIĘ O PIENIĄDZE ALE ROBIĄ TO W SWOIM WOLNYM CZASIE I NIC NIE CHCĄ. INNI MOGLI BY ZROBIĆ TAK SAMO. IDENTYIKATORY TEŻ KTOŚMÓGŁBY ZASPONSOROWAĆ, TYLKO TRZEBARUSZYĆ GŁOWĄ.Leków też szpital nie musial dawać.
I
Igła
NAWET POMOC ZE SZPITALA MAJĄ ZA DARMO.

Ale tą pomoc trzeba przez cały FSM nakarmić i przenocować
A
Aga
ZORGANIZOWANIE ZLOTU DLA MŁODZIEŻY WCALE NIE JEST TAKIE TRUDNE.MŁODZIEŻ SZYBKO SIĘORGANIZUJE. A ZA CO ONI MAJĄ TYLE PŁACIĆ. NAWET POMOC ZE SZPITALA MAJĄ ZA DARMO. LEKI ZA DARMO , POMOC MEDYCZNA W WOLNYM SWOIM CZASIE PEŁNI WOLONTARIAT, WIĘC CO ICH KOSZTUJE?

Wybacz, ale piszesz bzdety...
Zorganizowanie to jedno,ale przecież uczestnicy korzystają z prądu, wody, mają jakieś identyfikatory...
to kosztuje niestety.
G
Gość
Do "spostrzegawczy":

Primo - to powinieneś przeprosić.

Po drugie spróbuj zorganizować tygodniowe spotkanie dla tysiąca osób z koncertami, spotkaniami, zapleczem sanitarnym itd, to dowiesz się ile to kosztuje!

Po trzecie wątpię, żebyś w życiu dał złotówkę na jak to nazywasz "kler". Więc może zamilcz i pozwól innym korzystać ze swojej wolności i dobrej woli.

ZORGANIZOWANIE ZLOTU DLA MŁODZIEŻY WCALE NIE JEST TAKIE TRUDNE.MŁODZIEŻ SZYBKO SIĘORGANIZUJE. A ZA CO ONI MAJĄ TYLE PŁACIĆ. NAWET POMOC ZE SZPITALA MAJĄ ZA DARMO. LEKI ZA DARMO , POMOC MEDYCZNA W WOLNYM SWOIM CZASIE PEŁNI WOLONTARIAT, WIĘC CO ICH KOSZTUJE?
W
Wolnyodopiumdlaludu
ale ku*** jesteś deb***, odsunałeś się od Kościoła bo twoje dziecko nie mogło się wyszczać czy kupkę zrobić,takie coś cię złamie pajacu i odrzuci od wiary, męzczyzną to ty nie jesteś , no ale matka ziemia dalej nosi takich pokórwieńców...samo życie

Te, katoanalfabeta! Tylko nie okórwieńców, dobrze?! A gdy do żony czy córki zwracasz się ze stosownym im epitetem, to p-rzez jakie "u" ku***sz, a? Jak już wyróżniasz osobę, to przynajmniej, capie z Matką boską w klapie, jego name ortograficznie nie przekręcaj!
W
Wolnyodopiumdlaludu
Ojciec dyrektor czyli Belzebub z Torunia też się ponoć tam wybiera - trwają rozmowy, albowiem franciszkanie nie są mu tak przychylni.

Żebym dobrze zrozumiał: czy chodzi tu o znanego w całym kraju biednego, wręcz ubogiego RedemptoRastę? Czy to jest nie daj boże w trójniku jedyny o.Dyrektor Rektor Doktor Redaktor Odwiertor?
b
bandyta
Czytaj ze zrozumieniem,to moje małe dziecko chciało za pilną potrzebą a nie ja. Franciszkanie rozsyłali po domach przekazy w celu finansowania budowy domu pięlgrzyma, takie wsparcie w mojej rodzinie uzyskali.Nie chciałem darmowej toalety i napewno mogłem zapłacić.Dziecko cierpiało.W każdym badź razie to zdarzenie m.in. było przyczyną mojego odsunięcia się od kościoła.A komuchów to sobie w rodzinie poszukaj.

ale ku*** jesteś deb***, odsunałeś się od Kościoła bo twoje dziecko nie mogło się wyszczać czy kupkę zrobić,takie coś cię złamie pajacu i odrzuci od wiary, męzczyzną to ty nie jesteś , no ale matka ziemia dalej nosi takich pokórwieńców...samo życie
Przejdź na stronę główną Nowiny 24
Dodaj ogłoszenie