Gala boksu: Ukrainiec udawał? Połowa jego gaży zamrożona

Łukasz Pado
Krzysztof Kapica
Wielki niedosyt poczuli kibice po przedwczesnym zakończeniu walki wieczoru gali Wojak Boxing Night w Rzeszowie. Ponad cztery tysiące osób czekało na nokaut w wykonaniu Artura Szpilki, a skończyło się na tym, że jego Ukraiński rywal nie wyszedł do drugiej rundy. Czy udawał? To wyjaśnią badania.

Kiedy Szpilka wychodził do ringu w stroju więźnia, co czyni w ostatnim czasie, kibice boksu przywitali go gromkimi brawami i wrzawą. To miała być piękna walka młodej polskiej gwiazdy z doświadczonym Ukraińcem, który na swoim koncie miał 12-rundowe walki m.in. z Nikołajem Wałujewem, a który zapowiadał, że pokona Szpilkę.

Już pierwsza runda nieco rozczarowała. Szpilka robił swoje, badał rywala, trafił go kilka razy lewą ręka, ale nie napalał się na szybki nokaut. Z kolei Ukrainiec nie wyprowadzi, ani jednego dobrego ciosu, nie błyszczał w obronie i wyglądał na kiepsko przygotowanego do walki. Trzymał jednak wysoko gardę i nic nie wskazywało, że ma obawy przed Polakiem.

Kibice oniemieli, gdy anonser wezwał zawodników do drugiej rundy, a na środku ringu stanął tylko "Szpila". Bidienko nie wstał w ogóle ze stołka. Początkowo nikogo to nie zaniepokoiło, ale gdy sędzia podszedł do narożnika Ukraińca, a ten pokazał, że ma problem z kolanem. Do ringu wszedł lekarz i po konsultacji sędzia Leszek Janowiak zakończył pojedynek wskazując jako zwycięzcę Artura Szpilkę, na co kibice zareagowali gwizdami i buczeniem. Nie na taki finał czekali.

- Co mogę poradzić, to nie jest moja wina - mówił po walce Szpilka. - Może się przestraszył, bo kilka razy mocno trafiłem go i wyglądał na jakby się bał.

Bidienko tłumaczył, że kontuzji doznał jeszcze na treningu, a pierwsza runda pogłębiła uraz. Czy to prawda? Tego jednak nie wiemy.

Organizatorzy gali w Rzeszowie postanowili wstrzymać połowę gaży dla Ukraińca Tarasa Bidienko. Stało się tak w związku z wątpliwościami, czy kontuzja kolana była faktycznym powodem poddania się przeciwnika Artura Szpilki. Organizatorzy podjęli taką decyzję w porozumieniu z Wydziałem Boksu Zawodowego PZB i nakazali Ukraińcowi przeprowadzenie szczegółowych badań. Wypłata reszty gaży uzależniona będzie od wyników rezonansu kolana pięściarza. Wykonane wczoraj badanie USG nie wykazało żadnych urazów, które mogłyby zmusić Bidenkę do kapitulacji. Ukrainiec przystał na zaproponowane rozwiązanie i podpisał w tej sprawie stosowne porozumienie.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie