Giełda w Rzeszowie. Więcej gapiów niż samochodów

Bartosz Gubernat
Za taką toyotę trzeba było zapłacić dziś 80 tys. zł.
Za taką toyotę trzeba było zapłacić dziś 80 tys. zł. Bartosz Gubernat
Ok. 10 tysięcy osób przewinęło się dzisiaj przez giełdę samochodową w Rzeszowie.

Najciekawszym samochodem była sprowadzona ze Stanów Zjednoczonych toyota venza (na zdj.). Samochód miał 3,5-litrowy silnik benzynowy V6 i napęd na obie osie. W środku m.in. jasną, skórzaną tapicerkę, nawigację, komputer pokładowy, podgrzewane fotele i tempomat. Kosztował 80 tys. zł.

16,9 tys. zł trzeba było zapłacić za czarnego seata leona z 2003 roku. Pod maską miał jeden z najtrwalszych w gamie - 1,9-litrowy silnik diesla o mocy 90 KM. Do tej pory przejechał 192 tys. km.

Więcej zdjęć i informacji z giełdy wkrótce w portalu regiomoto.pl. Cennik pojazdów w jutrzejszym, papierowym wydaniu Nowin.

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Czy to nie jest przypadkiem Toyota pana Karapyty?Nawet kolor ten sam!!!

Tak się nachapał ,że teraz aspiruje na Maybacha Co tam jakaś toytoya !
g
gość

Czy to nie jest przypadkiem Toyota pana Karapyty?Nawet kolor ten sam!!!

k
kola

Usłyszałem,że handlujący płacą 10 zeta za metr kw.Ładnie kasują.

m
mania

zawsze artykuł o giełdzie to żenada o kolizji 3 aut która zablokowała wjazd na giełdę nikt nie napisał o bałaganie syfie i torze krossowym dla kierowców którzy chca zaparkować na parkingu też nikt nie napisze żenada!!!!!!!

s
soviak

ale wiadomość dnia wy juz nie macie o czym pisac widze, a ta gielda to jedna wielka porazka, podobnie jak ten artykuł

Dodaj ogłoszenie