Gigantyczne kolejki na baseny ROSIR w Rzeszowie. Urząd Miasta: mamy limity i nic z tym nie możemy zrobić

Kinga Dereniowska
Kinga Dereniowska
Zdjęcie nadesłane przez Internautę, dziękujemy!
Zdjęcie nadesłane przez Internautę, dziękujemy! Internauta
W ostatnich dniach Czytelnicy informują nas o długiej kolejce osób, czekających na wejście na baseny ROSIRu. Chętnych jest więcej, niż miejsc. - Limit wejść to ustalony przez sanepid 500 osób i my nic nie możemy z tym zrobić - rozkłada ręce Agnieszka Siwak-Krzywonos z Biura Prasowego Miasta Rzeszowa.

- Sytuacja jest bardzo prosta. Mamy Dziennik Ustaw z czerwca, który wyraźnie określa, ile ludzi możne przebywać na basenach. I jest to połowa obłożenia pływalni, liczonego w latach poprzednich. U nas najlepszy rok to ten ubiegły, bo odwiedziło nas w tamtym sezonie 100 tys. ludzi, a jednocześnie na obiekcie przebywało ok. 1000 osób - mówi Siwak-Krzywonos.

Zapytana o długie kolejki, rzeczniczka odpowiada:

- Obecnie w ciągu dnia sprzedaje się ok. 1 300 biletów. Oczywiście przy pogodzie, takiej jak w niedzielę, czy poniedziałek. I przyznajemy, że kolejki były - opisuje.

Czy urzędnicy mają pomysł na to, aby zredukować kolejki do kasy basenu?

- Słyszeliśmy głosy, żeby bilety sprzedawać internetowo. Była taka możliwość przed pandemią. Taką sprzedaż preferowaliśmy i nawet zachęcaliśmy mieszkańców, do skorzystania z tej formy zakupu biletu, bo wtedy kolejek nie było

- zauważa rzeczniczka.

Teraz sytuacja się jednak skomplikowała, bo sprzedawać biletów przez internet nie można.
- W takie sytuacji w ciągu kilku minut ludzie mogą nam kupić np. 1000 biletów. I takie osoby wchodzą bez kolejki - mówi Agnieszka Siwak-Krzywonos.

I jednocześnie zapewnia, że na basenie zachowany jest reżim sanitarny, wynikający pandemią COVID-19.

- Nie mierzymy temperatury, ale są automaty z płynem do dezynfekcji rąk. Ludzie plażują z zachowaniem dwumetrowej odległości - dodaje rzeczniczka.

Czy Miasto powiększy limity wejść w najbliższym czasie?

- My byśmy chcieli wpuścić więcej, dla nas to przecież zarobek. Jak otwieraliśmy baseny 6 czerwca, to był limit 150 osób, więc teraz możemy wpuścić o wiele więcej ludzi

- wyjaśnia Siwak-Krzywonos.

Co zatem możemy zrobić, aby nie stać w kilometrowej kolejce w upale? Przede wszystkim przed wycieczką zajrzyjmy na stronę ROSIRu i sprawdźmy licznik, który pokazuje nam, ile osób przebywa obecnie na basenie. Siwak-Krzywonos radzi też, aby na basen wybrać się raczej popołudniu:

- Jest fala ludzi z samego rana, potem idą na obiad i wchodzą spokojnie następni - dodaje kobieta.

Duża kolejka przed wejściem na baseny otwarte ROSiR [ZDJĘCIA]

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
azaaz

Ja nie mogę zrozumieć tej całej szopki - stojąc przed wejściem człowiek myśli "epidemia". Wchodzisz do środka i... "nie ma epidemii". Włączasz tv - wiec wyborczy, ludzie krzyczą jeden koło drugiego - "epidemia skończona". Przełączysz kanał na mecz - ograniczenia czyli "epidemia wróciła"> Burdel na kółkach!

Dodaj ogłoszenie