Głosowanie musi być jawne

Dorota Mękarska
Radni z gminy wiejskiej Sanok będą musieli jeszcze raz przeprowadzić wybory do gminnych komisji, bo złamali prawo.
Radni z gminy wiejskiej Sanok będą musieli jeszcze raz przeprowadzić wybory do gminnych komisji, bo złamali prawo. Rys. Tomasz Wilczkiewicz
Udostępnij:
Radni z gminy wiejskiej Sanok będą musieli jeszcze raz przeprowadzić wybory do gminnych komisji, bo złamali prawo. Tak postanowił wojewoda podkarpacki Ewa Draus w odpowiedzi na skargę dwójki radnych z opozycji.

Piątego grudnia ub.r. Rada Gminy Sanok dokonała wyboru członków komisji. Do uchwały zastrzeżenia wniosła dwójka radnych: Halina Romerowicz ze Strachociny i Tadeusz Kaczmarski, z Pakoszówki.

Ustawa tak, radni siak

Romerowicz i Kaczmarski weszli do RG z Komitetu "Czas na zmiany". W czasie wyborów było ono w opozycji do Stowarzyszenia "Nasza Gmina", z którego rekrutuje się trzynastka pozostałych radnych. Tylko ta dwójka nie weszła do żadnej komisji. Natomiast każdy z reszty radnych dostał się do dwóch komisji.

Zastrzeżenia dwójki radnych dotyczyły nie tylko etycznej strony wyborów, ale również zgodności uchwały z ustawą o samorządzie terytorialnym. Głosowanie było tajne, a powinno być jawne. Już na sesji mówiła o tym radna Romerowicz.

Mieszkańcy Strachociny protestują

- Napisaliśmy z radnym Kaczmarskim skargę do pani wojewody - mówi Romerowicz. - Ale dotyczyła ona jedynie trybu wyborów.

Mieszkańcy Strachociny wzięli swoją radną w obronę. 7 stycznia na zebraniu wiejskim napisali protest przeciwko dyskryminacji jej osoby.

12 stycznia wojewoda Ewa Draus uchyliła uchwałę. Pani wojewoda stwierdziła jej nieważność właśnie z tego względu na tryb wyborów, które muszą być jawne.

Komisje wciąż po staremu

Do Urzędu Gminy w Sanoku decyzja ta dotarła 18 stycznia. Ale do dzisiaj nowe wybory nie zostały przeprowadzone. Radni wciąż spotykają się na komisjach w starych składach.

- Mamy 30 dni na odwołanie się od tej decyzji. Ale uznajemy jej zasadność - informuje Sebastina Niżnik, sekretarz gminy. - Dlatego w najbliższym czasie przeprowadzone zostaną ponowne wybory.

- Teraz wszystko zależeć będzie od jawnego głosowania - dodaje Romerowicz. - Dlatego chcę radnym przypomnieć, że praca w komisjach jest naszym wspólnym obowiązkiem.

Zostanie po staremu?

Stanisław Wesoły, przewodniczący Rady Gminy, uważa, że do połowy lutego, czyli do czasu, kiedy odbędzie się sesja, radni będą spotykać się na komisjach w starych składach.

- Życie musi się toczyć i rada musi pracować - podkreśla.

- Podejrzewam, że w jawnym głosowaniu rada i tak zaakceptuje poprzedni stan rzeczy - dodaje przewodniczący Wesoły.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nowiny 24
Dodaj ogłoszenie