Głosy mieszkańców Jarosławia na budżet się nie liczą? [KOMENTARZ]

Jerzy Leniart
Wiele miast na Podkarpaciu coraz chętniej angażuje mieszkańców do dzielenia publicznych pieniędzy i realizuje ich pomysły bez zastrzeżeń.

Na przykład w Rzeszowie każdy mieszkaniec może oddać w sumie trzy głosy - po jednym na pomysły w trzech kategoriach. Tymczasem w Jarosławiu jednemu radnemu z PiS takie zasady głosowania się nie podobają, zwłaszcza że doprowadziły do wygranej trzech projektów tego samego pomysłodawcy.

I nie ma znaczenia, że na wszystkie trzy głosowali mieszkańcy, i że nikt im nie przyłożył broni do skroni i nie zmusił do oddania głosów. Jeśli rada miasta poprze teraz pomysł swojego kolegi, tym samym pokaże mieszkańcom, że tak naprawdę nie mają oni w mieście nic do powiedzenia i że ich zdanie się nie liczy. Pokaże im, jak wygląda demokracja w Jarosławiu. Demokracja, w której na głosy mieszkańców można się po prostu „wypiąć”.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie