Górnik Zabrze bez sentymentów dla Rafała Glińskiego. Stal Mielec z szóstą porażką

Łukasz Pado
Łukasz Pado
Handball Stal Mielec uległ w swojej hali Górnikowi Zabrze
Handball Stal Mielec uległ w swojej hali Górnikowi Zabrze Mat. Prasowe Handball Stal Mielec/Anna Jajkiewicz
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Handball Stal Mielec przegrał u siebie wysoko z Górnikiem Zabrze w meczu PGNIG Superlidze piłkarzy ręcznych. To szósta porażka mielczan w tym sezonie i na pierwszą wygraną muszą poczekać, co najmniej kolejny tydzień.

Ten mecz był z pewnością szczególnym dla Rafała Glińskiego, który przez ostatnie sześć lat był związany z zespołem z Zabrza, a przez ostatni rok pracował z drużyną wspólnie z Marcinem Lijewskim jako drugi trener.

Czy szkoleniowiec „Czeczeńców” mógł liczyć w tym spotkaniu na pierwsze ligowe zwycięstwo w roli trenera? Faworytem i to zdecydowanym byli zabrzanie. Zespół ze Śląska lepiej wygląda na papierze, osiąga lepsze wyniki i wygrał ostatnie osiem meczów ze Stalą. Gliński mógł jednak znać system gry rywali, a poza tym Górnik nie popisał się w poprzedniej kolejce, przegrywając u siebie z Wybrzeżem Gdańsk.

Trudno było jednak być optymistą po tym co przed tygodniem wyczyniali mielczanie w Opolu.
Tym razem Stal zaczęła mecz znacznie lepiej w ofensywie, choć nie brakowało błędów, straconych piłek, nieporozumień i nietrafionych rzutów. Tych jednak było mniej niż w Opolu.

Gospodarze zaczęli od prowadzenia po bramce Michała Chodary, zaraz potem karnego obronił Dawid Procho, ale kolejne minuty nie były najlepsze w wykonaniu miejscowych. Górnik objął prowadzenie, lecz Stal nie poddawała się. Niezły okres gry miał Dmitrij Smolikow, imponował dynamicznymi wejściami, podobać się szczególnie mogła jego akcja z Antonio Pribanicem, kiedy rozmontowali defensywę przeciwnika (5:6). To jednak Górnik była na prowadzeniu, a w końcówce pierwszej połowy odskoczył na kilka oczek. Niecodzienna bramka padła w ostatniej sekundzie pierwszej połowy. Kosta Petrović, po straconej bramce, wznawiając ze środka, rzucił z połowy boiska na bramkę rywali. Jakub Skrzyniarz odbił piłkę, ta uderzyła w poprzeczkę, rękę bramkarza, linię bramkową, ale sędzia dopatrzył się, że ją przekroczyła.

Choć wydawało się, że sytuacja mielczan pierwszej części gry była beznadziejna, to Stal dobrze rozpoczęła granie po przerwie. Skutecznością błysnął Miljan Ivanvić. Po jego dwóch trafieniach przewaga Górnika stopniała do dwóch bramek (17:19). Zabrzanie jednak w kilka minut szybko odbudowali przewagę. Co gorsze nie wynikało to tylko z lepszej gry gości, ale w dużej mierze z błędów miejscowych. Gdy zaczynał się ostatni kwadrans meczu, było 20:25. Stali nie udało się już wrócić do gry w tym spotkaniu, choć ambicji gospodarzom nie można odmówić. Heroiczną postawą mielczanie na moment jeszcze porwali publiczność, ale o sukcesie w tym spotkaniu nie było już mowy.

Zabrzanie z pewnością w doskonałych humorach wracaliby do domów po tym spotkaniu, gdyby nie kontuzja Martina Galii. Czeski bramkarz wprowadzony na ostatni kwadrans, spędził na placu gry tylko kilka minut. Odbijając rzut z koła Pirbanica, tak niefortunnie wylądował na lewej nodze, że wykręcił kolano. Wyglądało to dość dramatycznie, a Galia opuszcza boisko z pomocą kolegów. Nie wiadomo czy nie będzie to oznaczać koniec kariery dla 42-letniego Czecha.

Handball Stal Mielec - Górnik Zabrze 27:35 (12:16)

Stal: Procho, Dekarz – Smolikov 7, Wołyncew 2, Ivanović 3, Wilk 3, Petrović 3, Chodara 5 oraz Pribanic, Krupa, Monczka 1, Sobut 1, Nowak 1, Osmola, Ruhnke. Trener Rafał Gliński.

Górnik: Skrzyniarz, Galia – Łyżwa 4, Krawczyk 7, Gogola 2, Ivanytsia, Bis 2, Molski 9 oraz Adamuszek, Przytuła 3, Mucha 1, Bykowski 2, Dudkowski 4, Kaczor 1. Trener Marcin Lijewski.

Sędziowali Grzegorz Młyński i Dariusz Żak. Kary: 6 i 10 minut. Widzów 200.

POZOSTAŁE WYNIKI: Piotrkowianin Piotrków Tryb. - Orlen Wisła Płock 22:25; Grupa Azoty Unia Tarnów – Gwardia Opole 27:24; Zagłębie Lubin - Pogoń Szczecin 32:24; Azoty Puławy - Łomża Vive Kielce 28:29; MMTS Kwidzyn - Chrobry Głogów 31:29. Torus Wybrzeże Gdańsk - Energa MKS Kalisz (n. 15).

Znamy przyszłość Roberta Kubicy. WYWIAD

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie