Gradowski wraca do gry

m.b.
Wojciech Gradowski zapowiada, że na mecz z Politechniką Warszawa będzie gotowy na 100 procent.
Wojciech Gradowski zapowiada, że na mecz z Politechniką Warszawa będzie gotowy na 100 procent. WOJCIECH ZATWARNICKI
Udostępnij:
Kiedy resoviacy wygrywali z Jastrzębiem i AZS-em Olsztyn oraz zdobywali punkt z AZS-em Częstochowa, Wojciech Gradowski tylko bił brawo, choć chciał być z nimi na boisku.

Grać nie mógł, bo bolały go plecy. Na szczęście już jest zdrowy.

Gradowski bardzo udanie rozpoczął sezon. Złapał wysoką formę i był podstawowym skrzydłowym. Potem zaczęły się kłopoty. Przed meczem z Delectą w Bydgoszczy dopadł mnie pech, bo skręciłem sobie nogę i nie mogłem ryzykować - wspomina.

- Na Skrę byłem zdrowy, ale chłopcy grali dobrze i trener nie wprowadzał zmian. Przed wyjazdem do Jastrzębia, podczas treningu w zimnej hali ROSiR, poczułem ostry ból w plecach. Tak zaczęły się kłopoty.

Przewiało go na ROSiR-ze

"Gibon" pojechał z drużyną do Jastrzębia. Rozgrzewał się razem z kolegami. Był w gotowości, aby wejść na plac gry, ale tylko dlatego, że zażył środki przeciwbólowe.

- W poniedziałek powiedziałem trenerowi o swoich problemach z plecami, bo okazało się, że mam stan zapalny lędźwi. Ustaliliśmy wspólnie, że muszę wyzdrowieć i nie będę brany pod uwagę przy ustalaniu składu. Stąd moja nieobecność w meczach z Olsztynem i Częstochową - tłumaczy Gradowski. - Od wtorku już normalnie skaczę i ćwiczę. Robię, to co wszyscy, choć biorę zabiegi. Boję się jeszcze tylko mocno atakować i zagrywać.

Na Politechnikę gotów na 100 procent

W tę sobotę Resovia zmierzy się w Warszawie z Politechniką.

- Jadę z drużyną na ten mecz i będę do dyspozycji trenera. Od przyszłego tygodnia będę już gotów na 100 procent. Jak trener uzna, że będzie konieczna zmiana w spotkaniu z Politechniką, to wejdę na boisko i zagram najlepiej, jak potrafię - gwarantuje zawodnik. - Oczywiście, do Warszawy jedziemy po zwycięstwo.

Gradowski do Resovii przyszedł z Politechniki.

- To było dwa lata temu, czyli dosyć dawno temu. Z tamtej drużyny zostało tylko czterech zawodników. Nowy jest także trener. Sentyment do tamtego miejsca pozostał, ale jest coraz mniejszy - dodaje Wojtek. - Chłopcy grali ostatnie mecze beze mnie i grali bardzo dobrze. Na razie chciałbym dać dobrą zmianę, a potem chciałbym powalczyć o miejsce w "szóstce".

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nowiny 24
Dodaj ogłoszenie