Granica Stubno postawiła się Rzemieślnikowi Pilzno. Czołowy zespół ligi stracił punkty z outsiderem

Wacław Burzmiński
Granica (na zielono) pokazała, że może walczyć o wyższe miejsca w ligowej tabeli
Granica (na zielono) pokazała, że może walczyć o wyższe miejsca w ligowej tabeli Marcin Jastrzębski
Udostępnij:
Granica Stubno powoli, ale ciuła punkty wiosną. Po remisie z Błękitnymi Ropczyce wyrwała punkt jednemu z czołowych zespołów piłkarskiej 4 ligi podkarpackiej Rzemieślnikowi Pilzno.

Granica Stubno - Rzemieślnik Pilzno 1:1 (0:1)

Bramki: 0:1 Fryś 14, 1:1 Wróbel 75.

Granica: Kuźma 6 – Styś żk 6 (80 Polny), Wróbel 7, Klepacki 7, D. Mikulec żk 6 – Harłacz 7, Karol Żoch 6 (61 Sierżęga żk), K. Mikulec żk 7, Poszpur 6 (65 Gielarowski) – Hajduk 6 (72 Karol Żoch), Kalawski żk 6 (58 Świst 5). Trener Bogusław Sierżęga.

Rzemieślnik: Pietraszewski 6 – Fryś 6, Tragarz żk 6, Remut 6, Szymański 5 (81 Chudoba) – Barycza 5, Florian żk 6, Furmański 5, Tomasiewicz 5 (76 Bańdur) Macnar 5, Wolański 5. Trener Tomasz Kijowski.

Sędziował Warzocha 6 (Rzeszów). Widzów 250.

Granica, która w dwóch wiosennych meczach pokazała się z dobrej strony, także w pojedynku z czołową ekipą rozgrywek potwierdziła, że nie będzie łatwym dostarczycielem punktów. Mocno postawiła się faworytowi i zdobyła cenne „oczko”. Mecz zarówno w pierwszej, jak i w drugiej, połowie był prowadzony przez oba zespoły w żywym tempie. :Prowadzenie, dość przypadkowo, objęli przyjezdni. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Artur Kuźma niefortunnie odbił piłkę, która trafiła w nogę Konrada Frysia i wpadła do siatki. Chwilę potem bliski wyrównania był Mateusz Kalawski, lecz Patryk Pietraszewski nie dał się pokonać. W 42. minucie gratulacje mógł zebrać Bartłomiej Klepacki, ale jego „główkę” obronił bramkarz.

W 67. minucie goście byli bliscy podwyższenia prowadzenia. Z dystansu mocno uderzył Marcin Furmański, jednak Kuźma z największym trudem skierował piłkę na rzut rożny. Na kwadrans przed zakończeniem pojedynku w obozie miejscowych zapanowała radość. Po dośrodkowaniu Damiana Mikulca futbolówka wpadła pod nogi Karola Wróbla i był remis. Goście mogą jednak mówić o braku szczęścia, bo w 78. min. Tomasz Barycza trafił z rzutu karnego w poprzeczkę.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Frekwencja na meczach w Pilźnie wskazuje na znikome zainteresowanie gra Rzemieślnika. I maja pilźnianie ku temu powody. Za trzydzieści parę lat  jak dobrze pójdzie Pilzno będzie wyżej grać i beda na stadionie ludzie.

k
kibic

Nowa taktyka Rzemieślnika na rundę wiosenną. Do przerwy granie po przerwie sr....nie w banie.

A może obudził się "pilzneński Janosik" i będzie biednym na wiosnę rozdawał punkty. Zresztą w Rzemieślniku tradycja drzemie. Co sezon albo runda jesienna słaba a runda wiosenna dobra, albo na odwrót. Prawie 20 lat w 4 lidze i żadnych ambicji  o wyższą ligę.

Dodaj ogłoszenie