Grzegorz Braun o miejskiej komunikacji: formuła buspasów się wyczerpała, niechaj rzeszowianie odzyskają swoje ulice

Andrzej Plęs
Andrzej Plęs
Krzysztof Łokaj
Róg al. Sikorskiego z ul. Łukasiewicza w Rzeszowie kandydat na prezydenta miasta Grzegorz Braun wybrał na miejsce konferencji nieprzypadkowo – jak tłumaczył. Tu odkrył największy absurd komunikacyjny miasta. Bo też miejska komunikacja była zasadniczym tematem spotkania.

Buspas na al. Sikorskiego ciągnie się setkami metrów, po czym nagle urywa się przed prawoskrętem w ul. Łukasiewicza.

- Na mojej liście rankingowej idiotyzmów w organizacji ruchu kołowego, to najgłupsze rozwiązanie komunikacyjne, na jakie do tej pory udało mi się trafić w Rzeszowie

– wyjaśnił Braun.

Po czym zaapelował do rzeszowian o zorganizowanie plebiscytu na inne „najgłupsze rozwiązania” w mieście. Zauważył też, że kłopoty komunikacyjne Rzeszowa od lat są przedmiotem krytyki mieszkańców, a buspasy szczególnie.

- Może wielu ucieszy moja deklaracja wyborcza, że oddamy całą szerokość ulic rzeszowianom – obiecywał. – Formuła buspasów sama się wyczerpała, minęły terminy, które miasto musiało dotrzymać, by skasować dotację na budowę drogi, organizując buspasy. Zostały wymalowane, problemów w komunikacji nie rozwiązały, tylko napsuły krwi rzeszowianom.

I – zapewniał – nic złego się nie stanie, wręcz przeciwnie. Upłynnił się ruch kołowy, kierowcy będą mniej nerwowi na drodze, uspokoił też prowadzących autobusy MPK twierdzeniem, że i tak prawo o ruchu drogowym nakazuje innym użytkownikom dróg „grzecznie ustępować im miejsca”.

Nie tylko buspasy uznał za źródło chaosu komunikacyjnego miasta. Także dotychczasowy brak komunikacji, pomiędzy samorządem Rzeszowa, a sąsiednimi gminami, z których tysiące pojazdów dziennie zjeżdżają do miasta wojewódzkiego, i wyjeżdżają z niego.

- A „obcym” busom z tych gmin rzeszowski ratusz zabronił zatrzymywać się na miejskich przystankach – utrzymywał poseł – kandydat.

- Prezydent używał komunikacji, jako kija i marchewki – rugał poprzednie władze miasta. – Dla tych, którzy chcą się przyłączyć do miasta, albo też im niespieszno do przyłączenia.

Zaproponował organizację na obrzeżach Rzeszowa parkingów typu park and drive, na których przyjeżdżający mogliby zostawić swoje pojazdy, a do centrum dostać się dobrze zorganizowaną komunikacją miejską.

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Na Sikorskiego warto faktycznie zrezygnować z buspasa bo rozwiązanie jakie tam przyjęto jest zwyczajnie niebezpieczne.

s
stanisław
25 maja, 21:04, Janusz Nosacz:

Może warto jeszcze dodać, że buspas od Robotniczej w kierunku Sikorskiego jest na całej (sic!) długości odddzielony linią ciągłą. Oznacza to, że jak ktoś wyjedzie z Robotniczej i zechce potem skręcić w lewo np. w stronę nieruchomości położonych po lewej stronie Sikorskiego to... nie skręci. No chyba że zmieni pas zaraz po skręcie w prawo, ryzykując kolizję z kierującymi skręcającymi w lewo z ul. Strażackiej, albo z jadącymi od Tyczyna (na warunkowej strzałce).

Buspas to największa porażka komunikacyjna miasta. Chyba tylko Policja ma z tego radochę, bo nie muszą ruszać tyłków, tylko mogą pełnić swoją ulubioną, tzw. stacjonarną służbę, wypisując mandaty za to niezwykle szkodliwe społecznie wykroczenie.

Oni mają większą radoche w chowaniu się za krzakami przy złomie w Białej.Wylatują jak hieny aby robić wyniki.Dwa pasy i ograniczenie 50,kiedys był 1 pas i 70-ka. Tutaj zgadzam sie z Brunem,że największą głupotą jest na Sikorskiego zanikający środkowy pas.Dla obcych wyjątkowa niespodzianka.Niegdzie nie spotkałem tak iego idiotycznego rozwiązania i byłem też swiadkiem kolizji jak pojad jadący środkiem nie mając co zrobić wjecha na inny pas. Tylko duręń mógł to wymyślić.

A
Adam Kulczycki

Buspasy to głupota...Tadeusza Ferenca...Dobrze, że poseł Braun ma odwagę o tym mówić. Polecam: Grzegorz Braun chce reformować rzeszowską komunikację miejską

https://gazetaparlamentarna.pl/2021/05/25/grzegorz-braun-chce-reformowac-rzeszowska-komunikacje-miejska/

J
Janusz Nosacz

Może warto jeszcze dodać, że buspas od Robotniczej w kierunku Sikorskiego jest na całej (sic!) długości odddzielony linią ciągłą. Oznacza to, że jak ktoś wyjedzie z Robotniczej i zechce potem skręcić w lewo np. w stronę nieruchomości położonych po lewej stronie Sikorskiego to... nie skręci. No chyba że zmieni pas zaraz po skręcie w prawo, ryzykując kolizję z kierującymi skręcającymi w lewo z ul. Strażackiej, albo z jadącymi od Tyczyna (na warunkowej strzałce).

Buspas to największa porażka komunikacyjna miasta. Chyba tylko Policja ma z tego radochę, bo nie muszą ruszać tyłków, tylko mogą pełnić swoją ulubioną, tzw. stacjonarną służbę, wypisując mandaty za to niezwykle szkodliwe społecznie wykroczenie.

E
Ewelina

czy jest chociaz jedna kwestia którą braun wykazałby namiastkę zdrowego rozsądku? niech zlikwiduja bus-pasy - niech w korkach nie stoja tylko auta ale też autobusy. w wielu miejscach jest to potrzebne i jednak umożliwia w godzinach szczytu dostanie się np z centrum pod politechnikę w kkilkanascie minut a nie w 40

s
stary

Braun z idiotyzmem w tym miejscu ma sporo racji, ale z udostępnianiem busom przystanków już nie. Wypowiedział tu tylko sentymenty Walata do wsi podrzeszowskiej większe od sentymentów tego jegomościa do miasta Rzeszów. Busiarze i obce autobusy Panie Braun stoją w zatokach na przystankach w mieście i ich kierowcy sprzedają swoim pasażerom bilety, a autobusy linii miejskich MPK czekają przed przystankiem i przed zatoką, nabierają opóźnienia i korkują ulice. Co mają do tego przyłączenia sołectw do miasta?! Panowie Walat i Braun - proszę myśleć - to nie boli!

Ale skoro już jesteśmy rzeczywiście przy idiotyzmach drogowych na al. Sikorskiego na odcinku pomiędzy wylotem ulicy Nowowiejskiej (nb. pora zmienić tę idiotyczną w tym miejscu nazwę, przyda się za parę lat na Nowej Wsi) i ulicy Łukasiewicza to zwracam uwagę na góra siedem metrów odkrytego nie wiadomo po co rowu pomiędzy wylotem Nowowiekjskiej do Sikorskiego a przystankiem MPK 20 metrów dalej.

Przez ten rów zginął tam człowiek (wjechał w to kretyństwo autem i uderzył w żelbetową płytę przepustu te kilka metrów dalej) i było tam też sporo innych niebezpiecznych wypadków.

Pora to przykryć i zrobić kratkę ściekową do przyulicznej deszczówki jak przystało na miasto. Podobnie na lewo od wylotu Nowowiejskiej w stronę ronda przy LeClerku jest pomiędzy chodnikiem a jezdnią ulicy Sikorskiego potężny rów, w którym już do góry kołami leżał kiedyś TIR. Przepust, deszczówka (tylko nie z "250"tek! jak przed Tyczynem! ) krawężnik przy ulicy i kratki ściekowe przy tym krawężniku, jak na miasto przystało.

A co do buspasa przed skrzyżowaniem z ul.Łukasiewicza zlikwidować zanik środkowego pasa i "łezkę" wyłączenia z ruchu, buspas który tam się powinien kończyć podporząkować wobec innych pasów, a na sygnalizacji dorobić biały sygnalizator SB dla autobusów i cykl sygnalizacji dla śluzy dla autobusów MPK skręcających w lewo bądź jadących dalej prosto al. Sikorskiego.

Wiem, że to trudne dla MZD, ale wierzcie mi: da się.

Naprawdę.

Dodaj ogłoszenie