Grzegorz Krychowiak walczy o najlepszą wersję siebie w Premier League

Michał  Skiba
Michał Skiba
Szymon Starnawski /Polska Press
Grzegorz Krychowiak w końcu nie zawiódł kibiców West Bromwich. Zagrał dobry mecz z Liverpoolem, a to dopiero początek budowania formy na mundial w Rosji. W niedzielę zagrał 72 minuty w meczu z Manchesterem United. Może powinniśmy zejść o kilka schodków niżej w oczekiwaniach związanych z "Krychą" i doceniać jego grę w najlepszej lidze świata

„Nie zagram, bo trener Alan Pardew przekazał mi, że nie widział mnie w żadnym meczu. Nie zna mnie” - tak podobno powiedział Grzegorz Krychowiak w rozmowie z Łukaszem Wiśniowskim z portalu „Łączy Nas Piłka”, odnosząc się do pytania, dlaczego ostatnio nie podnosił się z ławki rezerwowych. Już od momentu jego pikowania w PSG wszyscy łapali się na pułapkę: jedni zaczęli czuć zawód, bowiem myśleli, że Krychowiak jest lepszy niż w rzeczywistości - inni, że gorszy.

Słabszy czas „Krychy” pod Birmingham zaczął się od gry na angielskich Himalajach. Na The Hawthorns przyjechał wielki Manchester City. Goście wygrali 3:2, ale stykowy wynik nieodzwierciedlał przepaści w jakości obu zespołów. Reprezentant Polski w starciu z drużyną Pepa Guardioli kompletnie się wyłożył. Mimo że zaliczył 43 podania, nie zawarł w nich żadnego z serii „kluczowe”. Dołożył do tego jeden słaby strzał.

Mecz z „The Citizeins” był pierwszym sygnałem, że coś jest nie tak. To był początek niebezpiecznego spadku formy. Następnie przyszła kolejna przegrana i niecała godzina gry z Huddersfield. Z Chelsea zmieniony został już w przerwie, a taka korekta w składzie zawsze oznacza, że zawiodłeś. Właśnie po spotkaniu z mistrzem Anglii Krychowiak dostał bilet „VIP” na następne cztery spotkania. W meczach z Tottenhamem, Swansea i Crystal Palace siedział na ławce i pojawił się tylko na sześć minut w starciu z Newcastle.

Jakby tego było mało, w tzw. międzyczasie doszło do zmiany trenera. Klub opuścił Tony Pulis, największy piewca talentu Krychowiaka na The Hawthorns, człowiek, który przekonał właścicieli WBA, że Polak zasługuje na największe zarobki w klubie. Kibice w sierpniu żartowali, że do West Bromwich w końcu trafiła „najlepsza wersja Claudio Yacoba w historii”. Yacob to chyba wciąż lider środka pola WBA.

W końcu nadszedł czas, że Yacob zagrał u boku Krychowiaka, a ten nie dał plamy. Alan Pardew, wydawałoby się, że już po drugiej stronie trenerskiej rzeki, wrócił z „ekspertowania” w telewizji na ławkę trenerską, a środowy mecz na Anfield z Liverpoolem był pierwszym, w którym w końcu zobaczył w akcji Grzegorza Krychowiaka. Polak grał 79 minut, miał 66 kontaktów z piłką, 39 podań, w tym trzy kluczowe zagrania. To był najlepszy występ „Krychy” od 30 września, gdy zaliczył asystę w zremisowanym 2:2 meczu z Watfordem.

- Grzegorz rozegrał bardzo dobry mecz. Szczerze mówiąc, mieliśmy wrażenie, że potrzebuje trochę czasu, by w spokoju potrenować. Wcześniej dobrze zareagował na moje słowa odnoszące się do jego formy. Wykonał ciężką pracę na treningach. West Bromwich to dla niego odpowiedni klub do gry na poziomie, na który go stać. Na Anfield pokazał, że jest piłkarzem klasy międzynarodowej - chwalił Polaka nowy trener WBA.

Gdy Krychowiak został bohaterem wypożyczenia z Paris Saint-Germain do WBA, wydawało się, że sezon w ekipie „The Baggies” będzie jedynie trampoliną do klubu z wyższej angielskiej półki, może powrotny bilet do Hiszpanii lub Francji. Krychowiakiem interesowały się takie firmy jak Valencia, czy Olympique Lyon. Był na długiej liście menedżera Chelsea Antonio Contego. W dobrej formie fizycznej i psychicznej, to piłkarz, który wie, co to asekuracja, zejście w boczny sektor i pomoc kolegom, dokładne podanie, wsparcie piłkarzy o większym wachlarzu walorów ofensywnych.

Mecz z Manchesterem United nie był w wykonaniu Krychowiaka już tak dobry, ale nikt nie ma wątpliwości, że skoro „Krychę” chwali się za pracę na treningach, to znaczy, że jest na swoich dobrych torach. Z pożytkiem dla klubu i reprezentacji Polski.

Najnowsze informacje dot. koronawirusa

Wideo

Materiał oryginalny: Grzegorz Krychowiak walczy o najlepszą wersję siebie w Premier League - Polska Times

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3