Handball Stal Mielec z trzecią porażką. Starcie z wicemistrzem było bolesną lekcją

Łukasz Pado
Łukasz Pado
Handball Stal Mielec uległa Orlen Wiśle Płock w meczu otwierającym 3 serię gier PGNiG Superligi. To już trzecia porażka z rzędu mielczan, którzy nadal są bez punktu w tym sezonie.

W piłce nożnej taki mecze nazywa się meczami do jednej bramki. Stal, choć ambitnie walczyła, nie była w stanie dorównać rywalom z Płocka, w którego barwach jak w transie grał Rosjanin Sergiej Kosorotov. Pozyskany z Czechowskich Niedźwiedzi gracz rzucał zarówno z akcji jak i z rzutów karnych.

Stal od początku miała problemy z przełamaniem obrony gospodarzy. Pierwszy do siatki Wisły trafił Rafał Krupa, ale była to już 7. minuta, a miejscowi prowadzili 3:0. Mielczanom udało się przez moment nie tracić dystansu do przeciwnika, ale do czasu. Gdy 2. minuty kary otrzymał Smolikow, znów miejscowi rzucili trzy bramki z rzędu (9:4). Kolejne kary dla Stali tylko pogłębiały jej trudną w tym meczu sytuacje, a Kosorotov i spółka byli bezlitośni. Ostatnie pięć minut pierwszej połowy Wisła wygrała 6:0, choć dwie minuty z tego czasu grała w osłabieniu.

- Niech już sędziowie nie dają rywalom tych „dwójek” (dwuminutowe kary – przyp. red.) - żartował po ostatnim spotkaniu trener Stali Rafał Gliński.

Niestety to bolesna prawda, bo choć w pierwszych 10 minutach drugiej połowy Wisła złapała, aż trzy takie „dwójki”, to wygrała ten okres gry 5:2. Trener Gliński próbował pobudzić swoich graczy podczas przerw, ale na niewiele się to zdawało i przewaga stale rosła na korzyść płocczan.

Całę szczęście końcówka drugiej połowy była lepsza niż pierwszej i choć wynik meczu jest bardzo wysoki na korzyść gospodarzy, to jest to nieco niższy wymiar kary niż ten sprzed kilku miesięcy kiedy mielczanie ulegli Wiśle 26 bramkami.

Mielczanie muszą jeszcze sporo popracować nad dokładnością podań i zgraniem, bo w meczu z Wisłą popełnili, aż 17 strat. Sporo, bo aż 10 było też niecelnych rzutów, 12 innych obronili bramkarze z Płocka.

Orlen Wisła Płock – Handball Stal Mielec 37:19 (20:9)

Wisła: Morawiecki, Ahmetasević – Kosorotov 11, Czapliński 6, Lucin 4, Daszek 4, Serdio 6, Komarzewski 2, Fernandez, Mierzwicki, Jurecić 1, Susnja, Mihić 1, Daćko 1, Terzić, Mindegia 1. Trener Xavier Sabate.

Stal: Procho, Dekarz – Wojdak 3, Ruhnke 2, Monczka 4, Krupa 2, Pribanic 1, Graczyk 2, Wołyncew, Smolikow 2, Sobut, Adamczuk, Petrović, Chodara 1, Wilk, Nowak 2. Trener Rafał Gliński.

SPORTOWY24.PL - rozmowa z Joanną Fiodorow

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie