Happening w obronie Pomnika Czynu Rewolucyjnego w Rzeszowie. W niedzielę rzeszowianie będą bronić go przed wyburzeniem

Anna Janik
Początek happeningu w obronie symbolu Rzeszowa, którym jest Pomnik Czynu Rewolucyjnego, zaplanowano na godz. 15.
Początek happeningu w obronie symbolu Rzeszowa, którym jest Pomnik Czynu Rewolucyjnego, zaplanowano na godz. 15. Krzysztof Kapica
„Bitwa o pomnik” tak nazywa się happening, który w najbliższą niedzielę zaplanowany jest pod Pomnikiem Czynu Rewolucyjnego. Mieszkańcy Rzeszowa wyrażą swój sprzeciw przeciwko planom zburzenia monumentu.

Początek happeningu w obronie symbolu Rzeszowa, którym jest Pomnik Czynu Rewolucyjnego, zaplanowano na godz. 15.

- Wierzymy, że rzeszowianie to ludzie optymistyczni, radośni i dumni ze swojego miasta i jego nie zawsze łatwej historii – mówi Konrad Fijołek, jeden z organizatorów majówki, przedstawiciel ruchu miejskiego Rzeszów Smart City.

Jak dodaje, organizatorzy chcą „rockandrollowo” dać wyraz swojego sprzeciwu, by słynny na cały kraj pomnik nie zniknął na zawsze z krajobrazu Rzeszowa. Dlatego też przypominają, by każdy uczestnik wydarzenia zabrał ze sobą instrument muzyczny.

- Zaglądnijcie do piwnic, na strych, wyciągnijcie zakurzone cymbałki, zabierzcie kołatki, flety, tamburyna, gitary. Zróbmy pozytywny hałas. Pokażmy, że chcemy pozostawienia pomnika w przestrzeni publicznej - dodaje Fijołek.

PRZECZYTAJ TEŻ: Uznane w Polsce autorytety bronią pomnika: To dzieło sztuki, niech trafi na listę zabytków!

Podczas wydarzenia mile widziane są całe rodziny, a o oprawę artystyczną i animacje dla najmłodszych uczestników niedzielnej imprezy zadbają członkowie Rady Miasta Rzeszowa Witold i Robert Walawender. Udział w Pikniku pod Pomnikiem zapowiedzieli również bębniarze, zespół Klang, Magdalena Andres, finalistka 10 sezonu programu Mam Talent oraz Dominika Kobiałka, finalistka programu The Voice of Poland.

Ta ostatnia na facebookowym profilu wydarzenia udostępniła filmik, w którym zachęca do robienia pozytywnego szumu wokół pomnika. Po to, by zaczął kojarzyć się z czymś pozytywnym.

- A gdyby tak paryżanie postanowili wyburzyć Wieżę Efiffla? Kupa drutu, ani to ładne ani pożyteczne. Albo lepiej: gdyby rzymianie postanowili wyburzyć Koloseum? To jest przecież relikt po imperium romańskim, tam bestialsko mordowano ludzi! - mówi Kobiałka. - A rzeszowianie chcą wyburzyć najbardziej rozpoznawalny symbol tego miasta. A gdyby tak po prostu zmienić jego symbolikę i wydźwięk? - zachęca do pojawienia się pod pomnikiem artystka.

Na facebooku post zapowiadający happening miał zasięg 47 tys. osób.

Pochód pierwszomajowy w Święto Pracy w Rzeszowie [ZDJĘCIA] ...

Wideo

Komentarze 46

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
W dniu 08.06.2018 o 09:20, Jagoda napisał:

To symbol miasta, nasza historia, nie powinno się burzyć pomników, Brawo mieszańcy Rzeszowa - jesteśmy z Wami !!!!!!!!!!!!!!!!. Brońcie pomnika.Nie można realizować pomysłów zakompleksionego małego człowieczka.

Nie obrażaj geniusza wszechczasów,potomka zwycięskiego króla spod Grunwaldu.

J
Jagoda

To symbol miasta, nasza historia, nie powinno się burzyć pomników, 

Brawo mieszańcy Rzeszowa - jesteśmy z Wami !!!!!!!!!!!!!!!!. Brońcie pomnika.

Nie można realizować pomysłów zakompleksionego małego człowieczka.

k
katolik z fary
W dniu 12.05.2018 o 09:01, Kaczka napisał:

Chołota i tempota dorwała się do władzy. Gdyby nie Ferenc to Rzeszów byłby grajdołek Pisowskim z dziurawymi ulicami. Jak było każdy wie. W pielgrzymkach maszerowali pierwsi ...

Do szkoły nieuku.

K
Kaczka

Chołota i tempota dorwała się do władzy. Gdyby nie Ferenc to Rzeszów byłby grajdołek Pisowskim z dziurawymi ulicami. Jak było każdy wie. W pielgrzymkach maszerowali pierwsi ...

W
Ww

Słoiki chcą burzyć pomnik. Wracać skąd przyszliście. Jutro zobaczycie tłumy młodych Rzeszowian w obronie pomnika a nie przybyszów z pół malowanych.

B
Brzeszczot
W dniu 12.05.2018 o 08:54, Brzeszczot napisał:

 Bracia Polacy Katolicy, pamiętajmy o jednym. Kościół Katolicki Obrządku Łacińskiego nie szuka wroga, to wróg szuka nas. Katolik uczciwy, ale lękliwy rozzuchwala wroga. Zło triumfuje wtedy, kiedy uczciwi ludzie milczą. Jak mówi Pismo „wy jesteście światłem świata, wy jesteście solą ziemi.” Zatem Polak Katolik nie może milczeć, w przeciwnym razie staje się współwinnym szerzenia zła. Katolik nie może być tchórzem i nigdy nie powie, że nasza jedynie prawdziwa religia jest prywatną sprawą każdego z nas. Jeżeli wróg pluje nam w twarz, to nie mówmy, że pada deszcz. W tym kontekście warto wspomnieć o słowach Księdza Kardynała Stefana Wyszyńskiego Prymasa Polski, który bardzo trafnie i proroczo wyraził się o środowisku katolików współpracujących z komunistami, nazywając ich „katolickimi odszczepieńcami społecznymi”. Ci ludzie starali się przekonać społeczeństwo, że można połączyć bolszewizm z katolicyzmem, nie zważając na dekret Świętego Oficjum z 1949 roku grożący za życia ekskomuniką wszystkim katolikom, którzy „wyznają komunizm, propagują go lub współpracują z komunistami”, a po śmierci ostrzegający przed wiecznym potępieniem za propagowanie za doczesnego życia bezbożnej ideologii i za współpracę z bezbożnikami. Z takiego właśnie środowiska wywodzi się zdecydowana większość elit politycznych III RP z tą swoją "pedagogiką wstydu", w którą doskonale wpisuje się obrona wszelkich reliktów komunizmu w postaci nieusuwania z przestrzeni publicznej wszelkich "ubelisków" czy zmieniania nazw ulic mających za patronów komunistycznych zbrodniarzy, zdrajców i renegatów.Pamiętajmy też Drodzy Bracia Polacy, że wrogiem jest ten, kto widziałby nas w „wariatkowie” i ten, który nazywa nas, uczciwych, prawych i bez skazy na czci i honorze Prawdziwych oraz Wolnych Polaków Katolików, „bandą” idiotów, oszołomów, „moherów”, „pisiorów”, „beretów”, czy „stadem baranów dających się strzyc przez czarną watykańską mafię z toruńskim guru – geotermalnym ojcem inkasentem na czele”. Wrogiem jest też ten, kto nazywa naszych czcigodnych i zacnych Kapłanów, „katabasami”, „czarnymi”, „sukienkowymi”, „kieckowymi”, „batmanami”, „koloratkowymi”, „tłustymi czarnymi bykami”, pasibrzuchami, pasożytami, nierobami, darmozjadami, czy pedofilami i chamami oraz dla odwrócenia uwagi w wyjątkowo obłudny i perfidny sposób przypisuje im cechy, którymi charakteryzują się ich szefowie – skostniali czerwoni dogmatycy w większości o zmienionych nazwiskach i o mentalności mafiosów, będący autentycznymi nierobami i pasożytami uwłaszczonymi oraz żerującymi na zdrowym ciele Narodu chociażby poprzez pobieranie wysokich rent i emerytur. 

Jestem Brzeszczot i pier***ę głupoty w internecie za pieniądze z Nowogrodzkiej.

r
rodowity rzeszowianin
W dniu 11.05.2018 o 11:14, rodowity rzeszowianin napisał:

Paskudztwo zburzyć natychmiast

Jestem rodowity rzeszowianin i pier***ę głupoty w internecie za pieniądze z Nowogrodzkiej.

B
Brzeszczot
W dniu 11.05.2018 o 23:02, Gość napisał:

To jest "walka" PiSu z obecnym watykańskim kościołem. Papież Franciszek wprost mówi, że jest komunistą i ceni komunizm i Karola Marksa. To samo zdanie podzielają kardynałowie i biskupi. Wystarczy bezpośrednio śledzić wypowiedzi i działania purpuratów, a nie zdawać się na media toruńskie czy episkopatu. Poza tym papież Franciszek wyraźnie określa, że nawracanie na katolicyzm jest grzechem przeciw ekumenizmowi czyli komunizmowi

Bracia Polacy Katolicy, pamiętajmy o jednym. Kościół Katolicki Obrządku Łacińskiego nie szuka wroga, to wróg szuka nas. Katolik uczciwy, ale lękliwy rozzuchwala wroga. Zło triumfuje wtedy, kiedy uczciwi ludzie milczą. Jak mówi Pismo „wy jesteście światłem świata, wy jesteście solą ziemi.” Zatem Polak Katolik nie może milczeć, w przeciwnym razie staje się współwinnym szerzenia zła. Katolik nie może być tchórzem i nigdy nie powie, że nasza jedynie prawdziwa religia jest prywatną sprawą każdego z nas. Jeżeli wróg pluje nam w twarz, to nie mówmy, że pada deszcz. W tym kontekście warto wspomnieć o słowach Księdza Kardynała Stefana Wyszyńskiego Prymasa Polski, który bardzo trafnie i proroczo wyraził się o środowisku katolików współpracujących z komunistami, nazywając ich „katolickimi odszczepieńcami społecznymi”. Ci ludzie starali się przekonać społeczeństwo, że można połączyć bolszewizm z katolicyzmem, nie zważając na dekret Świętego Oficjum z 1949 roku grożący za życia ekskomuniką wszystkim katolikom, którzy „wyznają komunizm, propagują go lub współpracują z komunistami”, a po śmierci ostrzegający przed wiecznym potępieniem za propagowanie za doczesnego życia bezbożnej ideologii i za współpracę z bezbożnikami. Z takiego właśnie środowiska wywodzi się zdecydowana większość elit politycznych III RP z tą swoją "pedagogiką wstydu", w którą doskonale wpisuje się obrona wszelkich reliktów komunizmu w postaci nieusuwania z przestrzeni publicznej wszelkich "ubelisków" czy zmieniania nazw ulic mających za patronów komunistycznych zbrodniarzy, zdrajców i renegatów.
Pamiętajmy też Drodzy Bracia Polacy, że wrogiem jest ten, kto widziałby nas w „wariatkowie” i ten, który nazywa nas, uczciwych, prawych i bez skazy na czci i honorze Prawdziwych oraz Wolnych Polaków Katolików, „bandą” idiotów, oszołomów, „moherów”, „pisiorów”, „beretów”, czy „stadem baranów dających się strzyc przez czarną watykańską mafię z toruńskim guru – geotermalnym ojcem inkasentem na czele”. Wrogiem jest też ten, kto nazywa naszych czcigodnych i zacnych Kapłanów, „katabasami”, „czarnymi”, „sukienkowymi”, „kieckowymi”, „batmanami”, „koloratkowymi”, „tłustymi czarnymi bykami”, pasibrzuchami, pasożytami, nierobami, darmozjadami, czy pedofilami i chamami oraz dla odwrócenia uwagi w wyjątkowo obłudny i perfidny sposób przypisuje im cechy, którymi charakteryzują się ich szefowie – skostniali czerwoni dogmatycy w większości o zmienionych nazwiskach i o mentalności mafiosów, będący autentycznymi nierobami i pasożytami uwłaszczonymi oraz żerującymi na zdrowym ciele Narodu chociażby poprzez pobieranie wysokich rent i emerytur.
g
gość
W dniu 11.05.2018 o 20:03, Gość napisał:

Naczelną zasadą obecnego rządu /i całej opcji rządzącej/ jest umacnianie i krzewienie wiary. Oddzielenie religii od polityki w Polsce jest niemożliwe i każdy szanujący się polityk wie o tym doskonale.Nie pamiętasz za pewne,że pan premier Morawiecki zaraz na początku urzędowania zapowiedział,że polska dyplomacja uczyni wszystko,co konieczne aby ponownie nawrócić zeświecczoną Europę.Pan prezydent codziennie uczestniczy we mszy a członkowie rządu postępują podobnie. Nie ma żadnej ważniejszej imprezy państwowej czy lokalnej bez udziału duchownych. Suweren takiej postawy oczekuje od swoich przedstawicieli i co niedziela modli się za rządzących w świątyniach.Pomnik sławiący rewolucję  przy klasztorze nie pasuje,więc zostanie rozebrany. Kandydat na prezydenta miasta,pan Buczak ma pomysł,co stanie w zwolnionym miejscu.Żadne protesty niczego nie zmienią,tak postanowiono dość dawno i decyzja zostanie wykonana.

Jestem gość i pier***ę głupoty w internecie za pieniądze z Nowogrodzkiej.

e
ed
W dniu 11.05.2018 o 21:40, ed napisał:

sympatycy zelbetonowej ... zwierają szyki,przeciwko zdroworozsądkowej częsci mieszkańców,coś czuję że sympatyków  betonowej ...,będzie niewielu

Jestem troll ed i pier***ę głupoty w internecie za pieniądze z Nowogrodzkiej.

k
katolik z fary
W dniu 11.05.2018 o 13:44, katolik z fary napisał:

To będzie kolejny spęd starych komuchów, feministek, pseudoekologów i dewiantów. Rzeszowianie, jako ludzie prawi, bogobojni i sprawiedliwi, na pewno tam nie przyjdą.

Jestem katolik z fary i pier***ę głupoty w internecie za pieniądze z Nowogrodzkiej.

G
Gość
W dniu 11.05.2018 o 20:03, Gość napisał:

Naczelną zasadą obecnego rządu /i całej opcji rządzącej/ jest umacnianie i krzewienie wiary. Oddzielenie religii od polityki w Polsce jest niemożliwe i każdy szanujący się polityk wie o tym doskonale.Nie pamiętasz za pewne,że pan premier Morawiecki zaraz na początku urzędowania zapowiedział,że polska dyplomacja uczyni wszystko,co konieczne aby ponownie nawrócić zeświecczoną Europę.Pan prezydent codziennie uczestniczy we mszy a członkowie rządu postępują podobnie. Nie ma żadnej ważniejszej imprezy państwowej czy lokalnej bez udziału duchownych. Suweren takiej postawy oczekuje od swoich przedstawicieli i co niedziela modli się za rządzących w świątyniach.Pomnik sławiący rewolucję  przy klasztorze nie pasuje,więc zostanie rozebrany. Kandydat na prezydenta miasta,pan Buczak ma pomysł,co stanie w zwolnionym miejscu.Żadne protesty niczego nie zmienią,tak postanowiono dość dawno i decyzja zostanie wykonana.

 

To jest "walka" PiSu z obecnym watykańskim kościołem. Papież Franciszek wprost mówi, że jest komunistą i ceni komunizm i Karola Marksa. To samo zdanie podzielają kardynałowie i biskupi. Wystarczy bezpośrednio śledzić wypowiedzi i działania purpuratów, a nie zdawać się na media toruńskie czy episkopatu. Poza tym papież Franciszek wyraźnie określa, że nawracanie na katolicyzm jest grzechem przeciw ekumenizmowi czyli komunizmowi

e
ed

sympatycy zelbetonowej ... zwierają szyki,przeciwko zdroworozsądkowej częsci mieszkańców,coś czuję że sympatyków  betonowej ...,będzie niewielu

G
Gość
W dniu 11.05.2018 o 18:53, nieDlaWyburzenia napisał:

Natomiast mieszanie polityki i wiary jakie się odprawia w komentarzach powyżej wywołuje jedynie lekki uśmiech pod nosem.  :) Niech sobie stoi pomniczek, dopóki się nie rozleci ze starości.

Naczelną zasadą obecnego rządu /i całej opcji rządzącej/ jest umacnianie i krzewienie wiary. Oddzielenie religii od polityki w Polsce jest niemożliwe i każdy szanujący się polityk wie o tym doskonale.

Nie pamiętasz za pewne,że pan premier Morawiecki zaraz na początku urzędowania zapowiedział,że polska dyplomacja uczyni wszystko,co konieczne aby ponownie nawrócić zeświecczoną Europę.

Pan prezydent codziennie uczestniczy we mszy a członkowie rządu postępują podobnie. Nie ma żadnej ważniejszej imprezy państwowej czy lokalnej bez udziału duchownych. Suweren takiej postawy oczekuje od swoich przedstawicieli i co niedziela modli się za rządzących w świątyniach.

Pomnik sławiący rewolucję  przy klasztorze nie pasuje,więc zostanie rozebrany. Kandydat na prezydenta miasta,pan Buczak ma pomysł,co stanie w zwolnionym miejscu.

Żadne protesty niczego nie zmienią,tak postanowiono dość dawno i decyzja zostanie wykonana.

 

n
nieDlaWyburzenia

Burzyć i niszczyć to każdy potrafi, ale coś ciekawego zbudować to już słabiej. 
Pomnik jest symbolem Rzeszowa od lat, rozpoznawany na całym świecie, czy się to komuś podoba czy nie.
Symbolikę tego pomnika znają głównie lokalni, więc uzasadnienie wyburzenia o podstawie ideologicznej jest z gruntu bezzasadne. 
Natomiast mieszanie polityki i wiary jakie się odprawia w komentarzach powyżej wywołuje jedynie lekki uśmiech pod nosem.  :) 
Niech sobie stoi pomniczek, dopóki się nie rozleci ze starości.

Dodaj ogłoszenie