Harklowa > Aleksandra Dranka skończyła 105 lat (zdjęcia)

    Harklowa > Aleksandra Dranka skończyła 105 lat (zdjęcia)

    gkrol

    Nowiny

    Nowiny

    Aleksandra Dranka: - To już jest rodzinne. Ojciec miał pasiekę, ponad 30 uli i tak żeśmy jedli ten miód i pili dużo mleka.

    Aleksandra Dranka: - To już jest rodzinne. Ojciec miał pasiekę, ponad 30 uli i tak żeśmy jedli ten miód i pili dużo mleka. ©Fot. Marek Dybaś

    105 lat skończyła Aleksandra Dranka, mieszkanka Harklowej, w gminie Skołyszyn. Jest najstarszą mieszkanką gminy i jedną z najstarszych w województwie.
    Aleksandra Dranka: - To już jest rodzinne. Ojciec miał pasiekę, ponad 30 uli i tak żeśmy jedli ten miód i pili dużo mleka.

    Aleksandra Dranka: - To już jest rodzinne. Ojciec miał pasiekę, ponad 30 uli i tak żeśmy jedli ten miód i pili dużo mleka. ©Fot. Marek Dybaś


    Otrzymała listy gratulacyjne od premiera i wojewody podkarpackiego oraz kosz herbacianych róż od władz gminy Skołyszyn.

    Pani Aleksandra pomimo tak sędziwego wieku cieszy się dobrym zdrowiem, dopisuje jej też duże poczucie humoru. Jak mówi, swoją sprawność umysłową i fizyczną zawdzięcza spożywaniem przez całe swoje życie dużej ilości mleka i miodu. Jej pasją jest... szycie na maszynie.

    Jubilatka pochodzi z wielodzietnej rodziny. Miała ośmioro rodzeństwa, z którego pozostał brat Teofil (95 lat) i siostra Leokadia (88). Pani Aleksandra wyszła za mąż za Michała Drankę w wieku 25 lat. Wychowała dwoje dzieci - Krystynę i Jana.

    Ma trójkę wnucząt - Piotra, Tomasza i Elżbietę oraz czwórkę prawnucząt - Joannę, Michała, Macieja i Marcina. Najmłodszy prawnuk jest młodszy od Jubilatki o...100 lat.

    Córka, pani Krystyna zdradziła nam krótką ciekawostkę o swojej mamie.

    - Mama w wieku 3 lat była już w USA, Jej rodzice prowadzili tam karczmę. Wracając z USA została porwana - opowiada pani Krystyna. - Uratował ją dziadek.

    Wnuk Tomasz mówi, że nigdy nie zapomni setnych urodzin babci: - Najśmieszniejsze było to, że na drugi dzień, w poprawiny babci przyszła na sale i pyta gdzie jest orkiestra? Po co ci orkiestra pytamy? - A przy czym będziemy tańczyć? Babcia faktycznie tańczyła. Oby jak najdłużej nam żyła i cieszymy się, że mamy taką babcię.
    Natomiast wnuk Piotr, który mieszka z panią Aleksandrą podkreśla, że tak długi wiek to też efekt miłości, jaka panuje w rodzinie i brak poważniejszych problemów.

    Dodatkowym świętowaniem były też imieniny, jakie pani Aleksandra obchodziła w piątek. W uroczystości, która odbyła się w Restauracji "Różana", w Skołyszynie, oprócz rodziny życzenia szanownej Jubilatce składali Zenon Szura, wójt gminy, Krzysztof Zięba, jego zastępca, proboszcz parafii w Harklowej, ks. Stanisław Łukasik oraz kierownik USC Bogusława Czechowicz.

    Czytaj treści premium w Nowinach24 Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze (4)

    Dodaj komentarz
    Wszystkie komentarze (4) forum.nowiny24.pl

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo