Harwester wycina drzewa w Nadleśnictwie Krasiczyn. Ekolodzy alarmują: Tak niszczy się środowisko! [ZDJĘCIA, FILM]

Kinga Dereniowska
Kinga Dereniowska

Wideo

Zobacz galerię (3 zdjęcia)
Kolejne spięcie na linii Lasy Państwowe i aktywiści z Inicjatywy Dzikie Karpaty. Tym razem poszło o maszynę harwester, która według ekologów niszczy środowisko w Nadleśnictwie Krasiczyn. Leśnicy zaś twierdzą zaś coś odwrotnego.

20 lipca pracujący w Nadleśnictwie Krasiczyn społecznicy z Inicjatywy Dzikie Karpaty nagrali film, na którym widać maszynę harwester. Jest to ciężki sprzęt pozwalający na znaczne zwiększenie tempa wycinki:

- Harwester to maszyna, która może wyciąć kilkaset drzew dziennie, a las po jej pracy to krajobraz po bitwie. I to nie może dziwić, bo harwester jeździ na gąsienicach, jak czołg

- mówią aktywiści.

Nadleśnictwo Krasiczyn jest położone na Pogórzu Przemyskim, sąsiaduje z obszarem projektowanego od lat Turnickiego Parku Narodowego. Znajdują się tutaj jeden z najlepiej zachowanych lasów obszaru Karpat i Pogórza.

- Pomimo licznych głosów przyrodników i społeczników, w ostatnich latach obserwuje się tu wzmożone cięcia. Dotychczas jednak nie wykorzystywano w pracach leśnych harwesterów. Ich sprowadzenie pozwoli jeszcze przyspieszyć wyrąb, będzie miało także negatywne skutki dla zachowania wodochronnej i glebochronnej funkcji lasów górskich - twierdzą aktywiści. - Ciężki sprzęt niszczy glebę i przyspiesza odpływ wody. Pozbawia także zatrudnienia mieszkańców regionu, utrzymujących się z pracy w lesie -dodają.

Lasy Państwowe o wycince w Nadleśnictwie Krasiczyn: To testy

- Rynek racy się będzie kurczył i być może zajdzie potrzeba stosowania nowych technologi, czy nowych technik przy pracach związanych z pozyskiwaniem drewna. To jest na zasadzie testu. Chcemy, zobaczyć jak taka maszyna sprawdzi się w warunkach pogórza

- tłumaczy Przemysław Włodek, nadleśniczy Nadleśnictwa Krasiczyn.

I dodaje, że na wykonanie prac był ogłoszony przetarg. A drzewa, które są wycinane na filmie nie rosły na terenie chronionym, a gospodarczym. Tam drzewa hodowane są własnie pod wycinkę.

Co z argumentem Inicjatywy Dzikich Karpat, że maszyna niszczy środowisko?

- W moim przekonaniu tak nie jest - zaprzecza nadleśniczy. - Harwester nie wyrządzi takich szkód w środowisku jak byśmy to próbowali wycinać drzewa klasycznymi metodami.

I na dowód pokazują własne zdjęcia, zrobione po pracy harwestera:

Przypomnijmy, że harwestery stały się jednym z symboli niszczenia przyrody w czasie konfliktu w Puszczy Białowieskiej w 2017 roku. Ich ściągnięcie w tamten region spotkało się z protestami społecznymi.

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

R
Robert Grzeszczyk

Technologia nie ma dla ekoterroru znaczenia.

Lasy są dostępne dla ludzi a Parki nie - to tam są ograniczenia. To w Parkach następuje regres różnorodności siedliskowej i gatunkowej.

Wystarczy poznać badania z Tatrzańskiego i Białowieskiego Parków Narodowych.

www.polskawlesie.pl

Dodaj ogłoszenie