Henryk Apostel o losowaniu MŚ 2018: Grając rozważnie i z głową, powinniśmy wygrać grupę

Tomasz Biliński
Henryk Apostel: Dobrze, że nie wylosowaliśmy nikogo z Europy. Jeszcze, nie daj Boże, jak by Lewandowski źle się poczuł, to byłby koniec.
Henryk Apostel: Dobrze, że nie wylosowaliśmy nikogo z Europy. Jeszcze, nie daj Boże, jak by Lewandowski źle się poczuł, to byłby koniec. Bartek Syta/Polska Press
Losowanie grup mistrzostw świata 2018. - Z losowania powinniśmy być zadowoleni. Dobrze, że nie trafiliśmy na Danię albo Szwecję - ocenił losowanie grup mistrzostw świata były selekcjoner reprezentacji Polski Henryk Apostel.

Senegal, Kolumbia i Japonia to nasi rywale na mundialu.
Losowanie nie było złe, powinniśmy być zadowoleni. Na tę chwilę jesteśmy faworytem. O ile poważnie potraktujemy rywali. Z Senegalem jeszcze nie graliśmy, w tej chwili niewiele o nim wiemy, poza tym, że wygrali ostatnią fazę eliminacji bez porażki. Do tego, patrząc na pojedynczych piłkarzy i w jakich klubach grają, to zespół może mieć mocny. Podobnie jak Japonia i Kolumbia. Kilka razy z nimi graliśmy, ale to było dawno temu. Z pierwszymi ostatni raz w 2006 r., z drugimi - w 2002 r. Nie dość, że za każdym razem towarzysko, to jeszcze zupełnie inne czasy, drużyny. Dlatego dużo pracy czeka sztab kadry, który zbiera informacje o rywalach. Oczywiście mecz potoczy się na swój sposób, ale niuanse musimy znać. Jeśli reprezentacja dowie się wszystkiego, co chce wiedzieć, to będzie dobrze.

Naszą siłą w starciu z grupowymi rywalami będzie taktyka?
Z jednej strony tak, ale Kolumbia jest zespołem, który w ostatnich latach coś w futbolu znaczy. Na mundialu cztery lata temu doszła do ćwierćfinału. Niezłe wyniki miała w eliminacjach tych mistrzostw. Skończyli na czwartym miejscu, a tam poza Brazylią, która odstawiła resztę, panował duży ścisk. Zremisowała u siebie m.in. właśnie z Brazylią i Urugwajem. Tak czy inaczej, jeśli zagramy rozważnie i z głową, to powinniśmy zająć pierwsze miejsce.

To dobrze, że nie trafiliśmy na żaden europejski zespół?
Grupę mamy egzotyczną, ale jak dla mnie tak, dobrze się stało. Gdybyśmy trafili na Danię czy Szwecję, byłoby gorzej. Jeszcze, nie daj Boże, któryś z naszych podstawowych zawodników miałby słabszy dzień, Robert Lewandowski by się źle poczuł, to koniec. Obyśmy tylko nie mieli już takich meczów bez strzelonego gola, jak z Urugwajem i Meksykiem, choć to były tylko sparingi. Z przeciwnikami, jacy czekają nas na mundialu, musimy zdobywać bramki. Najlepiej jak najszybciej.

Ostatnie spotkania towarzyskie Pana zmartwiły?
To były sparingi, w trudnym okresie dla klubów. A zawodnicy grają w mocnych drużynach i w takich meczach trochę oszczędzają nogi. Dlatego nie przykładałbym do tych meczów aż tak bardzo wagi. Mistrzostwa to inna para kaloszy. Podczas turnieju każdy wsadzi głowę tam, gdzie w sparingu bałby się nogę. Jeśli nasi trenerzy i zawodnicy będą odpowiednio zmobilizowani, tak, by myśleć o piłce nożnej, a nie innych rzeczach, i nie przemotywowani, to będzie w porządku.

W marcu czekają nas kolejne dwa spotkania towarzyskie. Ze względu na losowanie musimy zagrać z kimś z Afryki lub Azji?
Niekoniecznie. Nie możemy nagle zapominać, że Europa nie istnieje. Tym bardziej że nasza grupa, H, krzyżuje się z grupą G, gdzie są Anglia, Belgia, Tunezja i Panama. Faworytami będą dwa pierwsze zespoły. Dlatego kluczowe mecze na mundialu możemy grać... z ekipami z Europy, które potrafią grać w piłkę. Poza wszystkim, najważniejsze też będzie, żeby nasz zespół dobrze się czuł mentalnie. Stanie się tak dzięki wygranym, a im mocniejszego rywala pokona, tym lepiej. Nie mówię, że od razu mamy grać z Niemcami i zrobić wszystko, by znów wygrać. Ale dobra gra przeciwko dobremu europejskiemu zespołowi jest jak najbardziej wskazana. Oczywiście jeśli uda się zagrać z kimś z Afryki czy Azji, to też będzie dobrze. Ale nie jest to warunek powodzenia.

PZPN wybrał Soczi jako pierwszą bazę podczas mistrzostw. Rezerwową jest Kazań. W sytuacji, gdy gramy tam drugi mecz, lepiej będzie skorzystać z tej opcji?
W przypadku piłkarzy nie ma sensu się tym zajmować, to bez większego znaczenia. Niech mieszkają tam, gdzie najlepiej się czują.

Magazyn Sportowy24: "Jesteśmy najsłabszą drużyną w grupie"

Wideo

Materiał oryginalny: Henryk Apostel o losowaniu MŚ 2018: Grając rozważnie i z głową, powinniśmy wygrać grupę - Polska Times

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie