Henryk Jaskuła wypłynął w rejs dookoła świata

Jerzy Leniart, wikipedia
Henryk Jaskuła z modelem "Daru Przemyśla". Prawdziwy jacht zatonął u wybrzeży Kuby
Henryk Jaskuła z modelem "Daru Przemyśla". Prawdziwy jacht zatonął u wybrzeży Kuby Dariusz Delmanowicz
Dokładnie 34 lata temu, 12 czerwca 1979 kpt. Henryk Jaskuła z portu w Gdyni wyruszył w samotny rejs dookoła świata na jachcie "Dar Przemyśla.

Na pokładzie miał radio, ale pozwalało ono wyłącznie na odbiór, oraz UKF do łączności na krótkim dystansie. Nie miał także tratwy ratunkowej. Jako zapasy żywności służyły mu konserwy mięsne Baltony, grochówka od wojska, chleb w dwukilogramowych porcjach, 500 litrów wody.

Rejs trwał 344 dni, a trasa prowadziła z Gdyni, wokół Przylądka Dobrej Nadziei, na południe od Australii i Nowej Zelandii, wokół Przylądka Horn. Do Gdyni wrócił 20 maja 1980 roku. Witały go tysiące ludzi. Schodząc z pokładu Daru Przemyśla H. Jaskuła przywitał swoich sympatyków słowami Polsko kochana, Twój syn powrócił. Jego powrót do Przemyśla był świętem całego miasta i województwa.

Henryk Jaskuła (ur. W 1923 roku) jest pierwszym Polakiem i trzecim żeglarzem w historii, który samotnie, bez zawijania do portów okrążył Ziemię. Pobił również ówczesny rekord świata w długości przebywania na morzu non-stop w rejsie samotnym.

W tym roku kapitan Henryk Jaskuła odebrał z rąk himalaisty Leszka Cichego honorową statuetkę Super Kolosa. Kolosy to nagrody podróżniczo-eksploracyjne przyznawane corocznie od marca 2000 roku.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
ktoś

W p-ślu jest gość co był wtedy na tym statku i pewnie by wszystko opowiedział jak to było na kupę zdjęć i części z tego statku które widziałem nie raz xd

k
kaligula

Najwidoczniej wciąż mają coś do powiedzenia w naszym mieście Ci ludzie, którzy najpierw odebrali kpt. Jaskule jacht, a potem rozp*eprzyli go na karaibach.

Zresztą Kapitan nie chce teraz żadnego rozgłosu - przede wszystkim pragnie świętego spokoju. Ma swoje lata.

G
Gość

W tym miejscu ciśnie się na usta pytanie DLACZEGO W PRZEMYŚLU NIE MA ULICY NAZWISKIEM TEGO PANA zaś nazywa się ulice nazwiskami jakichś ukraińskich lub żydowskich pseudo-bohaterów?!?! Gdzieś w rynku lub innym miejscu powinno się postawić tablicę czy jakiś symboliczny pomnik tego wyczynu!!!

Dodaj ogłoszenie