Herba i jego żona poznali się w... piaskownicy

tor
Krystian Herba wraz ze swoją żoną Natalią.
Krystian Herba wraz ze swoją żoną Natalią.
Krystian Herba znany jest z tego, że potrafi wszędzie wjechać rowerem, od niedawna musi się także zmagać z "trudami" związku małżeńskiego. Wraz ze swoją żoną, Natalią, opowiada nam jak do tego doszło.

Znakomity rzeszowski trialowiec w przyszłym roku zamierza pokonać schody w najwyższym budynku na południowej półkuli, który mieści się w Melbourne. Możliwe, że "zaliczy" też najwyższą budowlę w Europie, która powstaje w Moskwie.

Na co dzień rzeszowianin jest nauczycielem w ZS w Boguchwale. Natalia, od lipca żona Krystiana, najpewniej czuje się parkiecie. Przez 15 lata tańczyła wyczynowo w turniejach. Obecnie prowadzi w stolicy Podkarpacia szkołę tańca towarzyskiego "Show Dance".

JAK SIĘ POZNALIŚCIE?
Znamy się od dziecka.

ILE SIĘ ZNACIE?
Około 26 lat.

PIERWSZA RANDKA?
Piaskownica na ul. Sportowej, rok 1989.

ULUBIONE MIEJSCE NA RANDKĘ?
Na kocyku przed kominkiem w domu.

WSPÓLNE PASJE?
Taniec, snowboard, żeglarstwo, łyżworolki, wspinanie się na budynki.

ULUBIONA DYSCYPLINA SPORTOWA?
Nieważne co, byle na rowerze (nie musi mieć siodełka).

ŚLUB?
12 lipca 2013 rok.
DZIECI?
Córeczka Emilka.

NAJWSPANIALSZE WAKACYJNE WSPOMNIENIE?
Zachody słońca nad hiszpańskim morzem.

NAJBARDZIEJ LUBIĘ W NIM?
Spokój i poczucie bezpieczeństwa.

NAJBARDZIEJ LUBIĘ W NIEJ?
Wszystko w niej lubię.

NAJBARDZIEJ NIE LUBIĘ W NIM?
Ma dłuższe rzęsy, niż ja.

NAJBARDZIEJ NIE LUBIĘ W NIEJ?
Jest mądrzejsza i ładniejsza ode mnie.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Nie no jaja sobie robicie! Nie macie już co umieszczać tylko lansowanie i pozerkę. 

Znalazł dojscie do gazety i promuje swoja osobę w stylu pop kiczu.

to naprawdę robi się żenujące. Herba ile ty masz lat?

Panie marszałku: Świetna promocja miasta. 

k
krystian

Żeby artykuł był ok brakuje mi w nim informacji gdzie się poznali z pierwszą żoną.

 

Jak będzie w takim tempie zmieniał żony to do 60-tki będzie miał ich 10!

Dodaj ogłoszenie