Hokejowy Puchar Polski. Jest walkower, czy go nie ma?

Waldemar Mazgaj
WGiD PZHL nałożył na Ciarko PBS Bank walkower, bo nasz klub nie zapłacił w terminie 2 procent od transferu (dokładnie 2156 zł) Przemysława Odrobnego z Gdańska do Sanoka.
WGiD PZHL nałożył na Ciarko PBS Bank walkower, bo nasz klub nie zapłacił w terminie 2 procent od transferu (dokładnie 2156 zł) Przemysława Odrobnego z Gdańska do Sanoka. Tomek Sowa
Sanockie środowisko hokejowe kolportuje informację, że zespół Ciarko PBS jednak został ukarany walkowerem za mecz w Sosnowcu i musi grać w ćwierćfinale Pucharu Polski. W związku zaprzeczają...

- Stanowczo dementuję plotki. Nie było żadnej decyzji i wciąż obowiązuje werdykt Komisji Odwoławczej, która utrzymała wynik z lodowiska, czyli 7-4 dla Sanoka - zapewnia Patryk Rokicki, rzecznik prasowy PZHL, który wydał w tej sprawie specjalny komunikat.

I przy okazji dodaje: - To nie wydział gier się odwołuje tylko zarządowi przysługuje kasacja orzeczenia!

Od kilku dni z PZHL-u wychodzą jednak nieoficjalne wiadomości.
Pierwsza, że Bogdan Terlecki, szef WGiD, zagroził dymisją wydziału, jeśli zarząd nie zajmie się sprawą. W przypadku innej decyzji swoją dymisję zapowiedział Leszek Lejczyk, przewodniczący KO.
Druga: tajemna kasacja werdyktu komisji odwoławczej i przyznanie racji wydziałowi gier, który nałożył na Ciarko PBS walkower, bo nasz klub nie zapłacił w terminie 2 procent od transferu (dokładnie 2156 zł) Przemysława Odrobnego z Gdańska do Sanoka.

Nikt nie chce jednak potwierdzić tych informacji!

- Była ta sprawa omawiana, ale nie znam decyzji, bo wyjechałem do Bytomia na turniej - powiedział tylko sekretarz generalny PZHL Marek Bykowski.
Jeśli jednak potwierdzą się nieoficjalne wieści o walkowerze, to nasza drużyna w pucharowym rankingu spadnie z 1. na 3. miejsce i zamiast pewnego półfinału będzie musiała grać w ćwierćfinale (29 listopada i 4 grudnia); ze zwycięzcą dwumeczu MMKS Podhale Nowy Targ - Mazowsze Legia Warszawa.

- Będziemy się odwoływać nawet do ministerstwa sportu albo trybunału arbitrażowego przy PKOL - mówi prezes Ciarko PBS Piotr Krysiak.

- Komisja Odwoławcza nie położyłaby głowy, bo lubi Sanok, albo nasz klub. Jeśli związek działa poza przepisami urzędowymi, to nie jest nasz problem i dowiedziemy swoich racji. A jeśli trzeba będzie grać ćwierćfinał, to trudno - dodaje.

Sprawa na pewno będzie mieć ciąg dalszy.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie