Honda roztrzaskała się o mur cmentarza

Dorota Mękarska
Dramat na ul. Rymanowskiej rozegrał się wczoraj ok. godz. 3.30. Czworo młodych ludzi nie żyje. Jedyny ocalały mężczyzna jest w szoku.
Dramat na ul. Rymanowskiej rozegrał się wczoraj ok. godz. 3.30. Czworo młodych ludzi nie żyje. Jedyny ocalały mężczyzna jest w szoku. Łukasz Białorucki
Udostępnij:
- Usłyszałem pisk opon i potężny huk - mówi pracownik pobliskiej stacji paliw. - Zmroziło mnie. Wokół wraku samochodu leżeli zakrwawieni ludzie.

W jadącej z dużą prędkością hondzie civic, od strony Krosna do Sanoka, było pięcioro młodych ludzi. Wśród nich 18 - letnia dziewczyna. W okolicy cmentarza kierowca stracił panowanie nad kierownicą.

Zjechał na przeciwległy pas ruchu i uderzył w krawężnik, a potem wpadł w cmentarne ogrodzenie. Samochód odbił się od niego, ściął uliczną lampę. Siła uderzenia wyrzuciła go w powietrze. Spadł około 30 metrów dalej na lewy pas ruchu. Kierowca i pasażerowie powypadali z auta.

Przeżył tylko jeden

- Trzy ciała leżały w okolicy wysepki. Jedno spadło na zatoczkę przy przystanku MKS. Ten człowiek dawał jeszcze oznaki życia. Karetka zaraz go zabrała, ale zmarł praktycznie lekarzom na rękach. Na środku jezdni klęczał ten, którzy przeżył. Zaraz posadziliśmy go na chodniku. Nie powiedział ani słowa - opisuje świadek zdarzenia.

Samochód spadł na jezdnię prosto przed nadjeżdżającą taksówką.

- Jej kierowca przyszedł do nas na chwilę, bo był okropnie zdenerwowany i ledwo trzymał się na nogach. Honda wylądowała 8 - 10 metrów przed nim. Taksówkarz tak mocno zahamował, że pasażerki prawie mu powypadały przez przednią szybę - dodaje świadek.

- Akurat szedłem na ranną zmianę do pracy - mówi Jan Krok z Agencji Ochrony Mienia "Poglesz".

- Zobaczyłem strasznie zmasakrowany samochód. Trudno było rozpoznać, co to za marka i model. Zobaczyłem leżącą na jezdni oderwaną rękę i ciała tych młodych ludzi. Widziałem w życiu kilka wypadków, ale to naprawdę było coś potwornego.

Kto winien?

W wypadku na miejscu zginęły trzy osoby: 18 - letnia Weronika, 21- letni Maciej, oraz 17- letni Wojciech. Wszyscy troje byli mieszkańcami Sanoka. W drodze do szpitala zmarł czwarty pasażer 22 - letni Damian, mieszkaniec Zagórza.

W szpitalu przebywa - 24-letni Witold z Sanoka. Ranny mężczyzna jest w poważnym szoku. Jego zeznania będą kluczowe dla poznania kulisów tragedii i ustalenia, kto prowadził auto. Według wstępnych ustaleń, honda mogła pędzić z prędkością bliską 200 km na godzinę.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nowiny 24
Dodaj ogłoszenie