Hulajnogi mogą być niebezpieczne. Do rzeszowskich szpitali co rusz trafiają ludzie ze złamaniami i innymi urazami

Agata Flak
Agata Flak
Zaktualizowano 
Prawo jazdy nie jest potrzebne, choć na hulajnodze elektrycznej można jechać z prędkością nawet 30 km/h. O upadek i kontuzję wtedy nietrudno. Najczęstsze urazy to stłuczenia i złamania.

Jeszcze parę miesięcy temu widok hulajnogi elektrycznej w Rzeszowie był rzadkością. Teraz każdego dnia widzimy kogoś, kto z prędkością około 25-30 km/h bezszelestnie przemyka obok nas po chodniku lub po ścieżce rowerowej.

Nie każdy wie, że do jazdy należy się odpowiednio przygotować.

- Osoba, która nie uprawia sportu, nie jeździ na rowerze, rolkach może szybko stracić równowagę

- przestrzega Daniel Kunysz ze Stowarzyszenia Rowery.Rzeszow.pl i użytkownik hulajnogi elektrycznej.

Dodaje, że pojazd, który pędzi 25km/h ma małe koła. Wystarczy chwila nieuwagi, nierówna nawierzchnia, wystający krawężnik przy zjazdach z drogi rowerowej, jakiś kamyk i hulajnoga może zmienić kierunek lub gwałtownie zahamować, a człowiek spada z niej, obijając się lub łamią sobie kości.

- Warto wiedzieć, że jadąc 25 km/h trudniej jest się także zatrzymać. Niektórzy w takim momencie zeskakują z hulajnogi. Łatwo wtedy o uraz kostki - dodaje.

Wypożyczalnia miejskich rowerów, skuterów i hulajnóg w Rzesz...

Przed brawurową jazdą hulajnogami elektrycznymi przestrzegają także lekarze, którzy coraz częściej zajmują się ofiarami takich wypadków.

- Najczęściej do naszego szpitala trafiają pacjenci ze stłuczeniami. Pomoc udzielana jest im w izbie przyjęć - informuje lek. Marcin Jaszczuk, ordynator Oddziału Chirurgii Urazowo - Ortopedycznej Szpitala Miejskiego w Rzeszowie.

Osoby z poważniejszymi urazami i złamaniami trafiają do SOR przy ul. Lwowskiej, a stamtąd na oddział ortopedyczny.

- Przywożone są do nas zarówno dzieci, jak i dorośli. U dzieci są to zazwyczaj drobniejsze złamania, bo mali pacjenci korzystają głównie ze zwykłych hulajnóg - tłumaczy prof. Sławomir Snela, kierownik Klinik Ortopedii i Traumatologii Narządu Ruchu dla Dzieci i Dorosłych w KSW nr 2 w Rzeszowie. - Ostatnio mieliśmy pacjentkę po 60., która trafiła do nas po tym, jak miała wypadek na hulajnodze elektrycznej - dodaje ortopeda.

Obecne nie ma przepisów, którymi mogliby się kierować użytkownicy hulajnóg.

- Przepisy ustawy „Prawo o ruchu drogowym“ nie określają statusu takich i podobnych urządzeń, a w konsekwencji nie precyzują ani warunków ich używania, ani reguł poruszania się po drogach. Na tę chwilę nie ma uregulowań prawnych w tym zakresie, nadal trwają prace - wyjaśnia podkom. Ewelina Wrona z zespołu prasowego KWP w Rzeszowie.

Dodaje, że osoba korzystająca z hulajnogi może jeździć po chodniku, ale musi ustąpić pierwszeństwa pieszemu.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 4

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

nie winiłbym urządzeń lecz bezmyślnych użytkowników. Każde urządzenie użytkowane bezmyślnie lub niezgodnie z przeznaczeniem może być niebezpieczne.

h
hehe

„W wyborach do Parlamentu Europejskiego startowałem z Lublina i nigdy więcej” – zapowiadał w 2007 r. obecny kandydat KO z Rzeszowa. – Nie czuję i nie rozumiem Polski wschodniej. Nie potrafię nadawać na tych samych falach. Spotkania w podlubelskich wsiach były dla mnie żenujące. Pytano mnie na przykład, czy jestem Żydem. Chciałem opowiadać o Unii Europejskiej, a tu ręce opadają – skarżył się Poncyljusz redaktorowi „Gazety Wyborczej”.

Nie tylko pytania o pochodzenie ambarasowały polityka. „Czasami jest mi wstyd, gdy idziemy w jakąś hucpę typu peron we Włoszczowie. Za takie akcje zapłaciliśmy podczas wyborów w miastach. Ludzie się z nas śmieją” – wyznawał w rozmowie z redaktorem jednego z tych mediów, które krytykowały wspomnianą inwestycję. Kilka lat później sama „Gazeta Wyborcza” przyznała, że stacja w tym świętokrzyskim mieście „to był sukces”. Potwierdzali to również eksperci.

Paweł Poncyljusz skrytykował także akcję „Widelec”, podczas której na stołeczne komisariaty zwożono przypadkowych kibiców Legii, by następnie torturami – m.in. rzucaniem kluczami w genitalia – wymuszać na nich zeznania. Według jednej z policjantek chodziło także o dzieci.

h
haha
2019-08-20T12:42:37 02:00, derektor_MPK:

Jak zwykle paraliż komunikacyjny MPK - 15 minut opóźnienia na linii 17

Brawa dla partaczy za to odpowiedzialnych:

Macie jedno zadanie i to spieprzyliście ;P

przesiądź się na hulajnogę...

d
derektor_MPK

Jak zwykle paraliż komunikacyjny MPK - 15 minut opóźnienia na linii 17

Brawa dla partaczy za to odpowiedzialnych:

Macie jedno zadanie i to spieprzyliście ;P

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3