Idziesz po leki, weź dowód osobisty

Dorota Wilk
Mariola Gielecińska: - Kolejny raz okazuje się, że na proteście lekarzy, cierpią pacjenci. To nie w porządku.
Mariola Gielecińska: - Kolejny raz okazuje się, że na proteście lekarzy, cierpią pacjenci. To nie w porządku. Fot. Krzysztof Łokaj
Lekarze, mimo obowiązku, nie wpisują na receptach numeru pesel. Bez niego nie można kupić leków ze zniżką.

Zgodnie z rozporządzeniem ministra zdrowia, od 1 lipca, na recepcie na lek refundowany musi znaleźć się numer pesel pacjenta.

Nie wpisywanie peselu zapowiedzieli jako pierwsi, jeszcze w niedzielę, strajkujący lekarze specjaliści. Wczoraj bojkot ogłosili też lekarze rodzinni z niepublicznych ZOZ-ów, skupieni w Porozumieniu Zielonogórskim.

- Nie ma on związku ze strajkami, ale z obarczaniem nas kolejnymi obowiązkami bez należytego przygotowania przez ministerstwo zdrowia. Wpisywanie numeru pesel wydłuży czas przyjęć pacjentów - wyjaśnia Mariusz Małecki szef Porozumienia Podkarpackiego, które zrzesza ponad 180 niepubliczych ZOZ-ów, mających po opieką ok. 1 mln osób.

Aptekarz wpisze pesel

Brak peselu na recepcie oznacza brak zniżki na leki. Dlatego jeszcze w południe Ministerstwo Zdrowia ogłosiło, że aptekarze będą mogli go dopisywać. Pacjenci muszą jednak okazać dowód osobisty.

- Jeżeli tego nie zrobią zapłacą za leki pełną kwotę - mówi Lidia Czyż, wiceprezes Podkarpackiej Izby Aptekarskiej.

Pierwsze niepełne recepty już wczoraj pojawiły się na Podkarpaciu.

- Starszy pan, który stał w kolejce przede mną w aptece miał taką receptę. Wydano mu lek na dowód bez żadnego problemu - opowiada pani Ewa z Rzeszowa. - Ale zdarzyło się, że pacjent odszedł od okienka bo nie miał dokumentu.

Większość naszych rozmówców była oburzona postawą lekarzy.

- To co robią pokazuje, że pacjent tak naprawdę się dla nich nie liczy - mówili.

Ucierpią najsłabsi

Kłopoty z wykupem leków mogą mieć rodzice małych dzieci. Tym, które nie przekroczyły roku na recepcie wpisuje się pesel rodzica. Ale w przypadku starszych, które nie mają jeszcze dowodu, potrzebna będzie decyzja o nadaniu numeru. Jeżeli rodzic jej nie okaże w aptece za lek zapłaci 100 procent ceny.

W trudnej sytuacji znajdą się też osoby niedołężne. Muszą wysłać kogoś do apteki. Jeżeli nie będzie wątpliwości, co do zgodności dowodu z danymi na recepcie, farmaceuta ją zrealizuje. Ale jeżeli się pojawią, również czeka go pełna odpłatność za leki.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie