Ile kosztuje uczeń

Anna Kowalska (AD)
Uczniowie w SP nr 3. Z finansowych obliczeń wychodzi, że rocznie wymagają oni najmniejszych nakładów spośród uczniów pozostałych podstawówek w mieście.
Uczniowie w SP nr 3. Z finansowych obliczeń wychodzi, że rocznie wymagają oni najmniejszych nakładów spośród uczniów pozostałych podstawówek w mieście. Fot. Agata Dziekan
Najtańsza jest Szkoła Podstawowa nr 3, najwięcej na jednego ucznia trzeba wydać w podstawówce na osiedlu Rzochów.

Na sesji Rady Miasta podsumowano wydatki na szkolnictwo w mieście.

17,6 miliona zł pochłonęły w zeszłym roku wydatki na osiem mieleckich szkół podstawowych. Cztery gimnazja kosztowały ponad 11,4 mln zł.

Prowadzi "trójka"

Biorąc pod uwagę sumę wydanych pieniędzy i liczbę uczniów w poszczególnych szkołach, okazuje się, że najtańsza w utrzymaniu jest Szkoła Podstawowa nr 3. W 2006 roku potrzebowała ona na jednego swojego ucznia 3758 zł.

Stosunkowo niewiele wydała też Szkoła Podstawowa nr 1. W jej przypadku ta kwota wyniosła 4741 złotych. W "dziewiątce" jeden uczeń kosztował tymczasem 5156 zł, a w "jedenastce" - 5977 zł.

Najdroższa w utrzymaniu jest Szkoła Podstawowa nr 12 na osiedlu Rzochów (znajdująca się na peryferiach miasta). Na jednego ucznia trzeba było w niej wydać 6678 zł.

Pieniądze to nie wszystko

Wiceprezydent Mielca Bogdan Bieniek zaznacza, że te kwoty wcale nie są wyznacznikami prawidłowości działania i skuteczności szkół. W przypadku oceny placówek oświatowych kryteria finansowe nie odgrywają pierwszoplanowej roli.

Skąd jednak tak duże różnice w wydatkach na jednego ucznia? W "trójce" uczeń "kosztuje" o prawie trzy tysiące złotych mniej niż w "dwunastce".

Decyduje liczba uczniów

Dyrektor Wydziału Edukacji Urzędu Miejskiego Arkadiusz Gałkowski twierdzi, że podstawowym czynnikiem jest liczba uczniów. Jeśli w jednej szkole na podobnej powierzchni uczy się więcej dzieci, ta placówka będzie na pewno tańsza w utrzymaniu.

- Szkoła w Rzochowie położona na obrzeżach, z małą liczba dzieci i przestronna, zawsze będzie więcej kosztować niż placówka gdzieś w centrum.

Dyrektor podkreśla, że koncentrując się tylko na wydatkach finansowych, wychodzi, że najlepsze są szkoły molochy - o stosunkowo niewielkiej powierzchni, z dużą liczba uczniów, w której pracuje się na dwie zmiany.

W Mielcu nie ma już takich szkół. W podstawówkach dzieci zaczynają lekcje tylko rano.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie