Informatyk - to jest dobry zawód!

Kinga Rymut-Sobala
- Świętosław Woźniak i Michał Olejarski, studenci II roku informatyki i ekonometrii na WSIZ wiedzą, że wybrali kierunek przyszłościowy.
- Świętosław Woźniak i Michał Olejarski, studenci II roku informatyki i ekonometrii na WSIZ wiedzą, że wybrali kierunek przyszłościowy. Krystyna Baranowska
Studenci m.in telekomunikacji, biotechnologii i ochrony zdrowia mogą spać spokojnie. Bez problemu dostaną pracę.

Pomyśleć o zmianie kierunku powinni za to humaniści i studenci pedagogiki. Oni najpewniej zasilą szeregi bezrobotnych.

Według informacji Międzyresortowego Zespołu do Spraw Prognozowania Popytu na Pracę, jest kilka dziedzin, w której będzie wzrost zapotrzebowania na pracowników. W Polsce za kilka lat eldorado przeżyje branża informatyczna. Ma to związek z technologicznym rozwojem wszystkich dziedzin życia. Na Zachodzie już teraz zaczyna brakować specjalistów w tej branży.

Pedagogom dziękujemy

Tymczasem polska młodzież zamiast kierunków przyszłościowych, wybiera kierunki humanistyczne i pedagogiczne.

- Od kilku lat obserwujemy mniejsze zainteresowanie studiami technicznymi - przyznaje Jan Rodziński z Politechniki Rzeszowskiej. Problemem jest, że uczniowie szkół średnich często nie mają nikogo, kto mądrze doradziłby im, jaki zawód wybrać.

Nie mamy doradców

Przyszłościowe zawody dotyczą m.in. informatyki, telekomunikacji, Internetu i technologii informacyjnych, biotechnologii, ochrony środowiska, obsługi procesów integracji regionalnej, elektronicznej bankowości i handlu, ochrony zdrowia i opieki społecznej.
Dane pochodzą z czwartkowej debaty zorganizowanej przez Wyższą Szkołę Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie, która prowadzi kampanię "Czas na plan.pl".

W Polsce brakuje doradców zawodowych, a ci, którzy są, muszą polegać na intuicji i doświadczeniu, a nie rzetelnych informacjach.

- Wciąż mamy mało analiz dotyczących rynku pracy i prognozowania popytu na zawody - twierdzi Grzegorz Humenny z Instytutu Gospodarki WSIZ.

Młodzi ludzie nie wiedzą, na jakie zawody jest zapotrzebowanie. Uczelnie z kolei rzadko interesują się tym, jakich pracowników potrzebuje rynek. Rezultat jest taki, że młodzi, świetnie wykształceni ludzie zasilają szeregi bezrobotnych.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie