Izba pamięci kardynała Karola Wojtyły w Pastwiskach, koło Rudawki Rymanowskiej, ma nowy eksponat [ZDJĘCIA]

Sabina Tworek
Sabina Tworek
Regionalne Centrum Pamięci Kardynała Karola Wojtyły w Pastwiskach, w gminie Zarszyn, wzbogaciło się o nowy eksponat. Są to buty, w których Jan Paweł II chodził w 1995 roku.

Regionalne Centrum Pamięci Kardynała Karola Wojtyły w Pastwiskach funkcjonuje od dwóch lat. Jego oficjalne otwarcie miało miejsce 17 października 2018 roku, w 40-lecie wyboru kardynała Wojtyły na papieża. Muzeum mieści się w budynku po dawnym sklepie, w którym Karol Wojtyła w czasie wędrówek po Beskidzie Niskim, często robił zakupy.

Pomysłodawcą inwestycji był prof. Roman Kuźniar, natomiast wykonawcą - Gmina Zarszyn.

Muzeum można zwiedzać bezpłatnie we wtorki i czwartki w godz. od 9 do 16 oraz w soboty od 10 do 16. Istnieje również możliwość ustalenia innego terminu.

Muzeum w Pastwiskach posiada wiele cennych pamiątek

Mieszkańcy Pastwisk od dawna zastanawiali się, jak uczcić pobyty Karola Wojtyły w Rudawce Rymanowskiej. Jednym z pomysłów było zorganizowanie cyklicznych rajdów śladami dwóch kardynałów: Karola Wojtyły i Stefana Wyszyńskiego, które od 10 lat prowadzą zielonym szlakiem z Pastwisk do Komańczy i cieszą się ogromnym zainteresowaniem.

Strzałem w dziesiątkę okazało się również otwarcie izby pamięci, w której zgromadzono liczne pamiątki.

- Posiadamy tutaj nie tylko przedmioty należące do kardynała, ale również mało znane zdjęcia, kopie dokumentów potwierdzających m.in. nadanie godności arcybiskupiej i kardynalskiej, świadectwo dojrzałości, kopie rękopisów Wojtyły – wylicza Małgorzata Kosiarska z Regionalnego Centrum Pamięci Kardynała Karola Wojtyły w Pastwiskach.

Dużym skarbem z pewnością jest namiot kardynała, z którym w latach 70-tych wędrował po polskich górach, krzesełko turystyczne, które Karol Wojtyła używał tylko i wyłącznie w czasie pobytu w Rudawce Rymanowskiej oraz ostatni bardzo cenny nabytek – buty papieskie z 1995 roku, które Jan Paweł II otrzymał przed Świętami Wielkanocnymi. Okazały się jednak na niego za ciasne.

- Papież chodził w nich zaledwie tydzień, a następnie przekazał je swojej przyjaciółce z Krakowa, prof. Wandzie Półtawskiej, aby dała je komuś potrzebującemu – mówi pani Małgorzata. - Buty trafiły wówczas do szwagra mojego męża, Andrzeja Roga, na którego okazały się za duże. Przeleżały u niego 25 lat, a teraz podarował je do naszego muzeum. Są to relikwie. Jesteśmy szczęśliwi, że udało nam się je zdobyć, mamy wielki powód do dumy.

W muzeum znajdują się także liczne ścianki tematyczne przedstawiające różne epizody z życia kardynała Wojtyły. Jest ścianka poświęcona przyjaciołom, Wandzie i Andrzejowi Półtawskim, którzy zastępowali mu ziemską rodzinę, czy kącik ze zdjęciami z górskich wędrówek.

Ciekawą ekspozycję stanowi wiernie odtworzony fragment prywatnej kaplicy z Pałacu Arcybiskupów w Krakowie, mieszczącego się przy ulicy Franciszkańskiej 3, miejsca w którym Karol Wojtyła 1 listopada 1946 roku otrzymał święcenia kapłańskie. W kaplicy tej Wojtyła często się modlił, spotykał z przyjaciółmi, udzielał sakramentów. W muzeum znajduje się kopia krzesła oraz skromnego biurka, przy którym pracował kardynał.

- Przez 1,5 roku mieliśmy w muzeum wypożyczone z innej placówki tenisówki Karola Wojtyły z lat 50-tych, w których prawdopodobnie chodził po naszych szlakach oraz piuskę biskupią – dodaje Małgorzata Kosiarska. - Ducha i ideę naszej izby oddaje jednak ekspozycja odtwarzająca biwak turystyczny, gdzie znajdują się nasze najcenniejsze skarby, a więc buty papieskie, namiot i krzesełko.

W muzeum zobaczyć można również pamiątki rodzinne Stefana i Janki Kosiarskich z Pastwisk, bliskich przyjaciół kardynała: zdjęcia z pobytu w Watykanie, korespondencję z papieżem, poświęcony przez Ojca Świętego różaniec, medal wydany z okazji 10-lecia pontyfikatu czy kasetę magnetofonową, na której nagrane jest wspólne kolędowanie z papieżem.

Pobyty Karola Wojtyły w Beskidzie Niskim

Pierwsze wzmianki o pobycie kardynała w Beskidzie Niskim sięgają 1952 roku, kiedy jako młodzieniec wędrował m.in. przez Rymanów-Zdrój, Wisłoczek, Komańczę do Baligrodu. Dłuższe pobyty Wojtyły w Rudawce Rymanowskiej miały miejsce dopiero w latach 70-tych.

- Karol Wojtyła przyjeżdżał do Rudawki Rymanowskiej co roku i spędzał tutaj nawet 3 tygodnie – mówi Małgorzata Kosiarska. - Bardzo sobie to miejsce ukochał i chętnie do niego wracał. To tutaj poznał swoich przyjaciół, a moich teściów, Stefana i Jankę Kosiarskich, którzy wielokrotnie byli zapraszani do Ojca Świętego do Watykanu.

Przyjaźń Karola Wojtyły ze Stefanem Kosiarskim zaczęła się dość nietypowo.

- Tata pracował jako zastępca dyrektora w instytucie zootechniki – wspomina synowa, pani Małgorzata Kosiarska. – W lipcu 1973 roku, idąc przez łąki, spotkał dwóch turystów, którzy nieświadomi, że są na terenie instytutu, rozbili sobie na polanie namiot. Tata wrócił do nich ponownie po pracy i wskazał inne miejsce, gdzie mogą spokojnie biwakować. W czasie rozmowy dowiedział się, że ma do czynienia z kardynałem Wojtyłą i prof. Andrzejem Półtawskim.

Do Rudawki Rymanowskiej kardynał Wojtyła przyjeżdżał regularnie od 1973 roku z profesorem Półtawskim. Poruszali się wartburgiem. W 1978 roku Karol Wojtyła był na tym terenie po raz ostatni. 7 sierpnia jego pobyt przerwał telegram zawiadamiający o śmierci papieża Pawła VI, a 8 sierpnia, wyjechał z Rudawki i już nigdy więcej nie wrócił.

Przyjaźń kardynała z rodziną Kosiarskich trwała nadal. Pan Stefan wielokrotnie odwiedzał papieża w Watykanie, zawoził mu grzyby z okolicznych lasów oraz miód z własnej pasieki.

- W czasie jednego z pobytów taty w Watykanie, Ojciec Święty przyznał mu się, że nie dał wszystkich otrzymanych od niego prawdziwków do zrobienia siostrom, ale część z nich, schował sobie do szuflady w biurku – mówi pani Małgorzata. – Zapach grzybów miał mu w chwilach tęsknoty za rodzinnym krajem przypominać woń polskich lasów.

Pamiątki po Ojcu Świętym

Papież Jan Paweł II wielokrotnie udowodnił, że Beskid Niski jest bardzo bliski jego sercu. W latach 80-tych ofiarował do nowo wybudowanego kościoła w Pastwiskach figurę Matki Boskiej Fatimskiej, tabernakulum oraz swój ornat.

- Ostatnio dowiedziałam się od przyjaciela papieża, arcybiskupa lwowskiego, Mieczysława Mokrzyckiego, który był ostatnim sekretarzem Jana Pawła II, że Ojciec Święty wyjawił mu przed śmiercią, że bardzo żałuje, że w swoim życiu nie spełnił dwóch pragnień – zdradza nam tajemnicę Małgorzata Kosiarska. – Papież nie mógł przeboleć, że nigdy nie pojechał do Rosji oraz, że nie udało mu się podczas podróży po Polsce w 1997 roku wylądować w Rudawce Rymanowskiej.

Izba pamięci kardynała Karola Wojtyły w Pastwiskach, koło R...

Zobacz też: Leżajsk. Żydowskie macewy pod płytą rynku

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie