Jak dokarmiać ptaki zimą [WIDEO]

Paulina Bajda

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
Nie chlebem i chipsami, ale ziarnem lub kukurydzą powinno się dokarmiać ptaki.

Urząd Miasta Rzeszowa od kilku lat prowadzi nad Wisłokiem akcję dokarmiania. - Ptaki dokarmiamy, co dwa, trzy dni. W zależności od warunków pogodowych - wyjaśnia Rafał Salach, referent w wydziale rolnictwa UM. - Kupujemy specjalną mieszankę kukurydzy, rzepaku i pszenicy.

Karma, którą wysypują urzędnicy, jest bardzo bezpieczna i nadająca się do karmienia łabędzi i kaczek. Rocznie ptakom wodnym miasto wysypuje około tony mieszanki zbóż.

- Myślę, że ptaki z powodzeniem dałyby sobie radę bez dokarmiania, natomiast w ramach rekompensaty, że zabieramy im naturalne środowisko, możemy je dokarmiać - wyjaśnia spotkany nad Wisłokiem student Erazm Tylko, ekolog i miłośnik ptaków.

- Aby zachować pełną naturalność wśród ptaków, nie powinno im się stwarzać sztucznych źródeł pożywienia. Jednak takie dokarmianie jak tu nad Wisłokiem, ma sens w celach edukacyjnych, abyśmy mogli je z bliska zobaczyć i cos więcej się o nich dowiedzieć - dodaje.

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

e
ekolożka

- Myślę, że ptaki z powodzeniem dałyby sobie radę bez dokarmiania, natomiast w ramach rekompensaty, że zabieramy im naturalne środowisko, możemy je dokarmiać – wyjaśnia spotkany nad Wisłokiem student Erazm Tylko, ekolog i miłośnik ptaków.

Niby student, a całkiem mądrze mówi.

Dodaj ogłoszenie