Jaki będzie skład Stali Stalowa Wola?

    Jaki będzie skład Stali Stalowa Wola?

    Jerzy Mielniczuk

    Nowiny

    Nowiny

    Gra w dziada najlepsza na rozgrzewkę. Nawet dla tych, co grają na zapleczu ekstraklasy.

    Gra w dziada najlepsza na rozgrzewkę. Nawet dla tych, co grają na zapleczu ekstraklasy. ©JERZY MIELNICZUK

    Piłkarze rozmawiają o pieniądzach i czekają na umowy. Ciągle nic nie wiadomo... A czas ucieka.
    Gra w dziada najlepsza na rozgrzewkę. Nawet dla tych, co grają na zapleczu ekstraklasy.

    Gra w dziada najlepsza na rozgrzewkę. Nawet dla tych, co grają na zapleczu ekstraklasy. ©JERZY MIELNICZUK

    Do wczoraj obowiązywały kontrakty wszystkich zawodników Stali Stalowa Wola. Na popołudniowym treningu byli prawie wszyscy, którzy grali w zielono-czarnych koszulkach w ubiegłym sezonie. Czy ten komplet zobaczymy dzisiaj, na porannym treningu?

    - Zdziwiłbym się, gdyby tak się stało - dyplomatycznie odpowiada Jerzy Lompe, prezes sekcji piłki nożnej Stali.

    Zdziwienie prezesa wzbudził Janusz Iwanicki, który wszem głosi, że dogadał się już z Motorem Lublin.
    Kilkusetzłotowa podwyżka w Stali podobno go nie zadowala i wybrał hojniejszego pracodawcę. Kilku naszych kusi Górnik Łęczna. Do gry na lubelskich złożach węgla, przymierzany jest Kamil Gęśla i chyba jest najbliższy przejścia do Łęcznej, ze wszystkich piłkarzy Stali, którzy rozpuszczają wici na temat zainteresowania nimi ze strony górniczego klubu.

    Setka za Kamila

    A skoro już o Gęśli, to i o pieniądzach. Otóż właściciel karty zawodniczej młodego napastnika, jest gotów ją odsprzedać za 100 tys. zł. Podobno to niedużo, bo na początku ub. sezonu chciał od Stali trzy razy więcej.

    Będąc ciągle przy pieniądzach, to jest szansa, że nad Sanem w przyszłym sezonie grać będzie trzech czarnoskórych piłkarzy. Najmniej wymagający jest Longinus Uwakwe, ale problem w tym, że jego menadżer nie ma czasu na rozmowy z włodarzami klubu. Abel Salami solennie obiecuje, że w nowym sezonie nie da się kontuzjom.

    Jeżeli zdecyduje się zostać, specjalnie dla niego zostanie skonstruowana umowa, na mocy której będzie miał płacone za czas spędzony na boisku, a nie ławce rezerw.

    Ugo stale dzwoni

    Przed tygodniem w Stalowej Woli pojawił się Ugo Enyinnaya z Odry Opole. Wszyscy uwierzyli mu, że trafił tu przypadkiem, a tymczasem bramkostrzelny Nigeryjczyk, jest zainteresowany grą w Stali. Na początek chciał 8 tys. zł na miesiąc, ale teraz spuszcza z tonu. - Dzwoni do nas, co kilka dni - przyznaje prezes Lompe.

    Dziś wyjdzie szydło z worka, czyli na prawdę okaże się, kto w Stali zostaje, a kto szuka szczęścia gdzie indziej. Piłkarze mają trening o godz. 10. Po nim zainteresowani grą, pójdą do prezesa klubu przeczytać umowy. Kto zechce, ten podpisze. Wakatów długo nie będzie, bo chętnych do gry nie brakuje.


    Czytaj treści premium w Nowinach24 Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo