reklama

Jakub Rzeźniczak: To trzecie miejsce zawsze było w naszym zasięgu [WIDEO]

Tomasz Biliński, Michał SkibaZaktualizowano 
Szymon Starnawski /Polska Press
We wcześniejszych spotkaniach pokazaliśmy na co nas stać. W meczu ze Sportingiem byliśmy super zdyscyplinowani w obronie. Myślę, że po pierwszym meczu nikt nie miał prawa myśleć, że nasz udział w Lidze Mistrzów zakończy się tak dobrze - mówi Jakub Rzeźniczak, kapitan Legii Warszawa

Dostarczyliście kibicom sporo emocji.
Fajnie, że zakończyliśmy nasz udział w Lidze Mistrzów w taki sposób. Początek nie był specjalnie udany. Myślę, że po pierwszym meczu nikt nie miał prawa myśleć, że to skończy się tak dobrze. Udało nam się zakończyć fazę grupową na trzecim miejscu, myślę, że to od początku był cel w naszym zasięgu. Po losowaniu czuliśmy, że o tę trzecią lokatę należy walczyć ze Sportingiem. Udało się i to jest najważniejsze.

Zagraliście praktycznie bezbłędnie w obronie. Co powiedział trener Magiera, że w końcu udało się zachować czyste konto?
Żebyśmy cieszyli się tym ostatnim meczem w Lidze Mistrzów i zagrali to co potrafimy. We wcześniejszych spotkaniach pokazaliśmy na co nas stać. W meczu ze Sportingiem byliśmy super zdyscyplinowani w obronie. Wiadomo, piłka kilka razy przeszła przez nasze pole karne, ale nie da się zagrać perfekcyjnie całego meczu. My tych sytuacji mieliśmy dużo - szczególnie w końcówce, gdy Sporting się otworzył. Szkoda zmarnowanych sytuacji, ale najważniejsze, że udało się wygrać.

Już podsumowując całą tę przygodę w Lidze Mistrzów - co najmocniej zapadło w pamięć?
Na pewno hymn Ligi Mistrzów, który miałem okazję usłyszeć na murawie pierwszy raz w życiu. Mogliśmy rywalizować z najlepszymi piłkarzami na świecie, co się graczom z naszej Ekstraklasy zbyt często nie zdarza. Tę lekcje wykorzystamy w meczach ligowych i w Lidze Europy. Możemy tam powalczyć, bo trzecie miejsce w grupie Ligi Mistrzów daje nam rozstawienie w losowaniu LE. Chcemy trafić na rywala w naszym zasięgu i niech ta przygoda w Europie trwa jak najdłużej.

Mówi Pan o lekcjach, jakie dały wam występy w Lidze Mistrzów. Jaka płynie z nich nauka?
Na pewno taka, że bez względu na rangę rywala - z każdym możemy podjąć rywalizację. Czy to jest Cristiano Ronaldo, czy zawodnicy Sportingu - z każdym da się wygrać i każdy mecz ma inną historię.

Może Pan stwierdzić, że to Borussia Dortmund była dla nas najmniej wygodnym rywalem?
Mecze z Realem były dosyć specyficzne, wszyscy wiemy jakie mają umiejętności. Borussia grała najszybciej piłką i była najlepiej ustawiona taktycznie. Mecze z Realem są wyjątkowe, będziemy je pamiętać do końca życia. Fajnie, że one się przytrafiły. Dzisiaj zagraliśmy świetnie w obronie, na to zapracowała nie tylko defensywa, ale i Arek Malarz i pomocnicy. Dobrze w defensywnie współpracował z nami Oleksandar Prijović. Musimy to wszystko przełożyć na mecze w lidze.

Wideo

Materiał oryginalny: Jakub Rzeźniczak: To trzecie miejsce zawsze było w naszym zasięgu [WIDEO] - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3