Jan Dziubiński, prezydent Tarnobrzega. Rządzi bezbarwnie

    Jan Dziubiński, prezydent Tarnobrzega. Rządzi bezbarwnie

    Grzegorz Lipiec

    Nowiny

    Aktualizacja:

    Nowiny

    Jan Dziubiński rządzi w Tarnobrzegu od 1998 roku. Ma 55 lat, żonaty, troje dzieci, jedna wnuczka. Absolwent Politechniki Lubelskiej. Członek Prawa i

    Jan Dziubiński rządzi w Tarnobrzegu od 1998 roku. Ma 55 lat, żonaty, troje dzieci, jedna wnuczka. Absolwent Politechniki Lubelskiej. Członek Prawa i Sprawiedliwości. ©Fot. Marcin Radzimowski

    Oceniamy prezydenta Tarnobrzega. Największy sukces: kanalizacja miasta i osiedli wiejskich. Porażka: brak porozumienia w sprawie jeziora machowskiego.
    Jan Dziubiński rządzi w Tarnobrzegu od 1998 roku. Ma 55 lat, żonaty, troje dzieci, jedna wnuczka. Absolwent Politechniki Lubelskiej. Członek Prawa i

    Jan Dziubiński rządzi w Tarnobrzegu od 1998 roku. Ma 55 lat, żonaty, troje dzieci, jedna wnuczka. Absolwent Politechniki Lubelskiej. Członek Prawa i Sprawiedliwości. ©Fot. Marcin Radzimowski

    Liczba mieszkańców: 49 771
    Dochód - W 2009 - 143 milionów złotych. W 2010 rok - 168 milionów złotych.
    Zadłużenie - 56 milionów zł na koniec 2009 r.
    Liczba zarejestrowanych podmiotów gospodarczych: 5260
    Inwestycje - 21 milionów złotych w 2009 r..
    Wykorzystanie dofinansowania unijnego - W latach 2004-2009 do Tarnobrzega trafiło 100 milionów złotych.
    Bezrobocie - 13,9 proc.



    Wielkich sukcesów nie było, porażek też. Mieszkańcy Tarnobrzega są podzielni w ocenie prezydenta Jana Dziubińskiego. - Stoimy w miejscu - mówią jedni. - Rozwijamy się na miarę możliwości - ripostują przeciwnicy.
    Tarnobrzeżanie różnie oceniają dotychczasową pracę prezydenta miasta.

    - Jan Dziubiński to dobry gospodarz, który patrzy nie tylko na centrum miasta. Stara się, aby poprawiono wygląd również i osiedli rolniczych - mówi Marianz osiedla Miechocin.

    - Tarnobrzeg umiera, bo nikt nie ma żadnej wizji rozwojowej naszego miasta. Zalew jest gotowy, a i tak nie można pójść na plażę. Poza tym gdzie są inwestorzy, którzy tchnęli by w to miasto nieco więcej energii - ripostuje Zdzisław Janik z osiedla Serbinów.

    Woda z kranów bez bakterii

    Choć do "Programu gospodarki wodno-ściekowej w Tarnobrzegu" trzeba było dopłacić aż 6 milionów euro, to zakończenie tej inwestycji trzeba uznać za sukces władz miasta. Za ponad 15 milionów euro skanalizowano tarnobrzeskie osiedla rolnicze, zmodernizowano rury, którymi płynie woda do naszych kranów. Powstała nowoczesna stacja uzdatniania wody, dzięki której nareszcie skończą się kłopoty z bakterią coli w miejskim wodociągu.

    W ciągu ostatnich trzech lat w Tarnobrzegu zakończyły się prace przy kilku inwestycjach drogowych (Wisłostrada) oraz infrastrukturalnych (remont Zamku Dzikowskiego, jedna trybuna stadionu "Siarki" Tarnobrzeg, kompleks boisk sportowych ORLIK nad Wisłą).

    Samorząd zdobył kolejne pieniądze na przebudowę drogi wojewódzkiej numer 871 (prawie 60 milionów złotych) oraz 33 miliony złotych na budowę Tarnobrzeskiego Parku Przemysłowo-Technologicznego. W tym roku rozpoczął się również dalszy etap modernizacji stadionu Klubu Sportowego "Siarka".

    Co z tym jeziorem?

    Za największą wpadkę Dziubińskiego trzeba uznać brak porozumienia w sprawie przyszłości jeziora machowskiego. Mimo tego, że w maju 2009 roku zakończyło się napełnianie wodą dawnego wyrobiska po kopalni Machów, to do tej pory nie wiemy, kiedy będzie można się wykąpać w zalewie machowskim.

    Mało tego przez brak porozumienia na linii samorząd - Skarb Państwa do tej pory nie rozpoczęła się żadna inwestycja wokół zbiornika. Nie ma plaż, stanicy wodniackiej, parkingów, czy też hoteli. Kolejny za brak obwodnicy miejskiej.

    Nikomu nie szkodził

    - Nie widzę kontrkantydata dla Jana Dziubińskiego, ponieważ w polityce, nie tylko lokalnej, panuje jedna zasada: Urzędujący polityk ma przewagę, bo się pokazuje publicznie, bo jest znany. Nawet jeśli rządy Dziubińskiego ocenimy dość blado. Bo główne atuty aktualnego prezydenta to to, że nikomu nie zachodził za skórę, nie przeszkadzał - mói Robert Chrząstek, pracownik naukowy Instytutu Socjologii katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego w Stalowej Woli.

    Czytaj treści premium w Nowinach24 Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo