Jan Such: Nie trafiliśmy w tym roku z formą. Popełnione zostały błędy. Czas na zmiany. Polak na trenera polskich siatkarzy

Marek Bluj
Marek Bluj
Polacy cieszyli się z brązowych medali, ale pewnie żal jest straconej szansy na krążek z lepszego kruszcu
Polacy cieszyli się z brązowych medali, ale pewnie żal jest straconej szansy na krążek z lepszego kruszcu Sylwia Dąbrowa
Brąz mistrzostw Europy polskich siatkarzy na zakończenie reprezentacyjnego to sukces, czy medal na otarcie łez? - pytam JANA SUCHA, byłego świetnego zawodnika Resovii i reprezentacji Polski oraz trenera.

Zdecydowanie na otarcie łez. Nie tylko ja, ale niemal wszyscy eksperci mówili, że jesteśmy faworytami. Graliśmy u siebie, przy dopingu wspanialej publiczności. Nie wykorzystaliśmy swojej wielkiej szansy, podobnie zresztą jak na igrzyskach w Tokio. Uważam, że był to nieudany sezon. Mamy najlepszy potencjał na świecie, ale nie został on wykorzystany.

Dlaczego?

Popełnione zostały błędy. Bardzo ważna jest kwestia przygotowania fizycznego. Były mecze w których, niektórzy zawodnicy mając doskonałą skuteczność, po dwóch setach grali coraz to słabiej. Wilfredo Leon w Tokio nie mógł trafić zagrywką. Podczas mistrzostw Europy piłka po jego zagrywkach szybowała z prędkością 140 km, ale po pewnym zmęczeniu robił błędy. Nie za dobre było konsekwentne trzymanie na boisku, ze względu na atmosferę w zespole, kapitana Michała Kubiaka, który był bez formy w podczas olimpiady, mistrzostw Europy i zbyt dużo nam nie pomógł. Przypomnijmy, że Kamil Semeniuk, Łukasz Kaczmarek i Aleksander Śliwka doskonale grali w Lidze Mistrzów, ale w reprezentacji byli mało wykorzystywani. Nie wykorzystywaliśmy pełnego potencjału zawodników. Popatrzmy na Francuzów czy Włochów. Mecz rozpoczynał Toniutti, ale po pierwszym przegranym secie wszedł Brizard i zmieniał obraz i system gry. Mecz Polska - Słowenia rozpoczynał Vincić, kończył Ropert. Rywale zmieniali nam system gry, podczas gdy zmiany w naszym zespole, zresztą słuszne ze względu na blok i zagrywkę, Nowakowski - Bieniek, bo Kochanowski grał świetnie. Moim zdaniem zmiany taktyczne Łomacza i Kaczmarka, których czas gry wynosi około 5 procent, nie dawały nic specjalnego. Ze Słowenią wspaniała gra w 1 secie Kurka i Leona, a potem obaj praktycznie nie istnieli. Podobnie jak cały zespół. Może trzeba było zmienić system rozegrania. W ogóle, jeśli coś się zacinało w grze, to zbyt długo czekaliśmy ze zmianami.

Mecze w Tokio z Francją i w Katowicach ze Słowenią były dla Polski kluczowe...

Były to najważniejsze mecze. Nie wytrzymaliśmy ich psychicznie, przeciwnicy postawili nam trudne warunki i w straciliśmy szanse na walkę o złoto. Brawa dla zawodników, nie byli najlepiej przygotowani, ale walczyli do końca.

Zakończyła się era trenera Heynena. Kto po nim?

Słusznie, brawo. Już 20 lat mamy kilku trenerów zagranicznych. I co? Pierwszy sezon mają zawsze doskonały, osiągają sukcesy, drugi średni - trochę gorszy, trzeci niewypał i... zmiana trenera. Czyli co? Przyzwyczajamy się do zagranicznych trenerów? Wypalają się pewne metody? Czyja jest wina? Trenerów czy zawodników? Trener z roku na rok powinien mieć coraz lepsze wyniki. U nas było to odwrotnie. Są dyskusje na temat Anastasiego i Gardiniego. Mówię dziś - dosyć. Dałbym szansę Polakowi. Nie wiem, Kowalowi czy Winiarskiemu? Jest kilku młodych. Myślę, że łatwiej im będzie dogadać się z zawodnikami, a przy takim składzie, potencjale, jaki mamy, mogą osiągnąć dobry wynik.

Jesteśmy jedną z najlepszych drużyn świata czy nie jesteśmy?

Jesteśmy, w końcu wygraliśmy ostatnie dwa mistrzostwa świata. Mamy ogromny potencjał. Skład ogólnie został nieźle dobrany, choć gdyby to ode mnie zależało zrobiłbym jedną - dwie zmiany. W tym roku nie trafiliśmy z formą. Zbyt wcześnie i bardzo mocno postawiliśmy na jedną szóstkę, z bardzo małą liczbą zmian, szczególnie taktycznych. Uważałem trenera Heynena za niezależnego, który sam podejmuje wszystkie decyzje, jak kiedyś ja się starałem robić. W pewnym momencie uległ zespołowi i nie panował na całością. Zmiana powinna nastąpić

Wkrótce startuje PlusLiga. Na co stać Asseco Resovię?

Tak jak miałem duże oczekiwania wobec reprezentacji, podobnie ma duże oczekiwania względem Resovii. Zbudowany został wspaniały zespół. W meczu Polska - Słowenia było na boisku pięciu zawodników, którzy grali na wysokim poziomie i trener Giuliani. Drzyzga, środkowi Kozamernik i Kochanowski, na przyjęciu Cebulj, na libero Zatorski do których dochodzą Muzaj i Deroo. Mamy w doskonałej dyspozycji Szerszenia. Jest na środku Tammemaa. Oczekuje od tego zespołu walki o medale.

PZPN ukarany za zachowanie kibiców!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie