Jeden raz TAK, dwa razy NIE dla poszerzenia Rzeszowa

Bartosz Gubernat
Bartosz Gubernat

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
Wojewoda Ewa Leniart nie popiera wniosku Rzeszowa o powiększenie jego granic o Malawę i Racławówkę Doły. Pozytywnie zaopiniowała natomiast przyłączenie Pogwizdowa Nowego. Ostateczną decyzję w tej sprawie podejmie rząd.

Wniosek o zmianę granic miasta od stycznia 2021 roku rzeszowscy radni uchwalili podczas marcowej sesji. Na podstawie wyników konsultacji społecznych przeprowadzonych w mieście zawnioskowali o włączenie w granice Rzeszowa wsi Pogwizdów Nowy z gminy Głogów Małopolski, Racławówka Doły z gminy Boguchwała i Malawa z gminy Krasne.

W tych sołectwach poparcie dla pomysłu włączenia dla miasta od lat jest największe

- Ich mieszkańcy wielokrotnie prosili prezydenta miasta o przyłączenie do Rzeszowa. Wskazują, że miasto ma większe możliwości finansowe od sąsiednich gmin, a to pozwoliłoby przyspieszyć rozwój ich okolicy

– mówi Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa.

Wojewoda ma wątpliwości

Dzisiaj wojewoda podkarpacki Ewa Leniart odniosła się do wniosków z Rzeszowa i innych podkarpackich samorządów.

Poinformowała, że pozytywnie opiniuje powiększenie granic Krosna, Głogowa Młp. A także wniosek Dubiecka o nadanie statusu miasta i nowych granic.

W przypadku Rzeszowa, jej opinia dotycząca Malawy z gminy Krasne i Racławówki Doły z gminy Boguchwała jest negatywna. W pierwszym wypadku ze względów ekonomicznych, w drugim, bo doprowadziłaby do rozczłonkowania sołectwa.

Pozytywnie opiniuje natomiast przyłączenie do miasta Pogwizdowa Nowego.

- Analiza finansowa wskazuje, że wyłączenie sołectwa z gminy uszczupli jej budżet o około 4 procent, co w trudnej sytuacji finansowej wynikającej z wielu prowadzonych przez nią inwestycji będzie miało wpływ na jej działanie. Niemniej ta utrata środków nie doprowadzi do zachwiania płynności

– argumentuje wojewoda Ewa Leniart.

I dodaje, że wydając taką opinię wzięła pod uwagę także inne, pozafinansowe okoliczności.

- Mieszkańcy sołectwa maja dwa razy bliżej do centrum Rzeszowa niż do centrum gminy, a jego zabudowa jest kontynuacją zabudowy miasta. Ta zmiana może ponadto wpłynąć pozytywnie na rozwój strefy ekonomicznej Dworzysko. Apeluję jednak do władz miasta, aby w przypadku zgody rady ministrów na taką zmianę, rzetelnie rozliczyły się z gminą Głogów Małopolski. Ona poniosła sporo nakładów na inwestycje w Pogwizdowie Nowym – mówi wojewoda.

Apeluje jednocześnie, aby w kolejnym roku Rzeszów złożył wniosek o połączenie z całą gminą Krasne, co pozwoliłoby otrzymać rządowy bonus za taką fuzję (ok. 100 mln zł), a także zabezpieczyć potrzeby rozwojowe miasta na kolejne lata. Jej zdaniem przyłączanie pojedynczych sołectw to zła metoda.

CZYTAJ TEŻ: 200 tysięcy mieszkańców w Rzeszowie? Brakuje już niewiele. Czas na kolejne powiększenie miasta

Gminy nie zgadzają się na zmiany

Władze gmin, których zmiana granic dotyczy są jej przeciwne. W każdej z nich radni zajęli w tej sprawie negatywne stanowisko. Paweł Baj, burmistrz Głogowa Małopolskiego tłumaczy, że to zły czas na tego typu zmiany.

– Nasze stanowisko jest jednoznaczne – utrata Pogwizdowa Nowego oznaczałaby dla gminy zachwianie sytuacji finansowej. Rocznie to sołectwo daje nam do gminnej kasy około 3 miliony złotych z tytułu podatków PIT, CIT i od nieruchomości. Przy obecnej sytuacji i wielu inwestycjach rozpoczętych w gminie, nie możemy sobie pozwolić na utratę tak dużego zastrzyku pieniędzy – mówi burmistrz Baj.

I wylicza, że gmina realizuje aktualnie w Pogwizdowie nowym inwestycje dofinansowane m.in. przez Unie Europejską. – To chociażby budowa sali gimnastycznej przy szkole, nowy parking na potrzeby kolei aglomeracyjnej, czy przebudowa drogi między autostradą a Rzeszowem, którą realizujemy wspólnie z powiatem. Jeśli stracimy Pogwizdów, nie będziemy w stanie na bieżąco regulować zobowiązań finansowych – ostrzega Paweł Baj.

Decyzja w rękach rządu

Opinia wojewody oraz uchwały podjęte przez radnych Rzeszowa i sąsiednich gmin zostaną teraz przekazane do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. To ono co roku przygotowuje projekt rozporządzenia dotyczący proponowanych przez samorządy zmian granic.

Następnie dokument trafia na biurko premiera, a ostateczną decyzję w tej sprawie podejmuje rząd. Ma na to czas do końca lipca, ale w poprzednich latach zdarzało się, że decyzje były podejmowane także później, pod koniec roku.

MASKI KN95 Z FILTREM, ŚRODKI DO DEZYNFEKCJI, OKULARY I INNE PRODUKTY PROFILAKTYCZNE PRZECIWKO WIRUSOM I BAKTERIOM >> Sprawdź w naszym sklepie <<

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Marian

Czy burmistrz Baj z PiS nie ma układów z wojewodą podkaroacki która też jest z PiS. Czy z Burmistrzem obecne władze samorządowe i krajowe jeszcze się liczą????

G
Gregory

Gdyby Pan Baj nie był tak zawzięty, to i Pogwizdów Nowy nie żądałby połączenia z Rzeszowem.

Dodaj ogłoszenie